Kuchnia w formie

Najnowsze wpisy

Sylwia, 25 października 2014

Barszcz z fasolą

Deszczowe popołudnie w Augustowie. Szukam miejsca na obiad. Tętniące życiem latem tawerny wokół jeziora zamknięte. Jest październik, jesień daje o sobie znać, dla turystów po sezonie najwyraźniej nie opłaca się łowić, patroszyć i smażyć. Żal i tęsknotę za sieją albo szczupakiem można ukoić nad cepelinami w słynnym Albatrosie. Albo zjeść konkretną zupę. Taką bez udziwnień, domową niemalże. Wybieram barszcz, a z nim wspomnienia. Już dawno zamieniłam tradycyjną zupę z buraków na kremy. I to był błąd. Taka naturalna słodycz tartych warzyw wsparta biała fasolą to klasyka, której mi brakowało. Skoro ją doceniam, chyba się starzeję:)

barszcz z fasolą

Na ten barszcz pewnie przepisów są tysiące. W jednych domach powstaje z pieczonych warzyw, w innych nie dodaje się fasoli. Ja zrobiłam go intuicyjnie, wspomagana rodzinną pamięcią. Miał starczyć na dwa dni. Zniknął już pierwszego:)

barszcz z fasola

czytaj dalej »

Sylwia, 23 października 2014

Francuskie grzanki

Pamiętacie ten wzruszający filmowy moment, kiedy Ted Kramer usiłuje zrobić śniadanie synowi? To jego debiut, niczego nie potrafi znaleźć, a jednak udaje mu się usmażyć przyzwoite francuskie grzanki. W tej scenie ze Sprawy Kramerów jest sporo refleksji i rodzącej się ojcowskiej miłości. Francuskie grzanki też są takie. Ciepłe, rozgrzewające, doskonałe

francuskie grzanki

Jeśli więc właśnie zastanawiacie się, co zjeść na śniadanie, zróbcie francuskie grzanki. Szczególnie teraz, gdy potrzeba więcej energii. W tej porcji macie jej przyzwoitą dawkę. To przepis na celebrowanie poranka. W pojedynkę lub w duecie. Ja  lubię  grzanki na słodko. Mój mąż posypuje je żółtym serem. Wy wybierzcie swój wyjątkowy składnik.

francuskie grzanki

czytaj dalej »

Sylwia, 18 października 2014

Zbrodnia i wina – rozwiązanie konkursu

zbrodnia i wina

Dzik zatopiony w winie mógłby być interesującym bohaterem jakieś zbrodni:) Przepis brzmi kusząco i smacznie, idealnie na jesienne chłody. Dlatego książka o pasjonującym świecie Zbrodni i  wina  trafia do  Margaritadirnk. Gratulujemy:))))

Wszystkim dziękujemy za przesłane przepisy. Niestety książka do rozdania była tylko jedna:(

Agata, 16 października 2014

Łosoś z imbirem i kapustą chińską

Uwielbiam ryby. I to każde, bez wyjątku :) Są pyszne, zdrowe i ich przygotowanie nie trwa zwykle długo. Łosoś z imbirem jest aromatyczny i nie jest suchy. Świetnie współgra z kapustą chińska, którą udało mi się kupić na moim ulubionym targu. Możecie zamiast niej dać szpinak i też będzie smacznie :)

Łosoś z imbirem to danie ekspresowe (obiad w 30 minut :) i pyszne :)

Łosoś z imbirem i kapustą chińską

Kapusta chińska jest bardzo smacznym dodatkiem, po prostu sauté. Można ją też posiekać i przygotować podobnie jak szpinak.

kapusta chińska

czytaj dalej »

Agata, 14 października 2014

Nalewka z owoców dzikiej róży

Nalewkę z owoców dzikiej róży zrobiłam pierwszy raz rok temu. Niestety nie wiele z niej zostało ;) Nalewka z dzikiej róży należy do tych wytrawnych o głębokim smaku. Z perspektywy czasu wiem, że warto było się poświęcić – ta nalewka jest warta kilku zadrapań na dłoniach ;)

Nalewka z owoców dzikiej róży

Kiedy zrywać owoce dzikiej róży?

Najlepiej po pierwszych przymrozkach, czyli w listopadzie. Jeśli zerwiecie wcześniej, warto ją przemrozić przez kilka dni, aby pozbyć się goryczy.

Jak filtrować nalewkę?

Próbowałam wielu sposobów: przez gazę, przez tetrę, przez filtr do kawy. Jednak najlepszym sposobem do filtrowania nalewki okazały się chusteczki higieniczne. Takie w kartonowym pudełku pakowane po 100 sztuk. Wykładam taką serwetką sitko, które umieszczam na dzbanku (by później łatwiej było zlać do karafki lub butelki). Gdy zleci porcja, zmieniam chusteczkę. W ten sposób nalewka filtruje się nawet szybko, a mętny osad nie przedostaje się do nalewki.

Nalewka z owoców dzikiej róży

czytaj dalej »

Agata, 13 października 2014

Wegańskie curry z dyni z kapustą chińską i jarmużem

Artykuły spożywcze kupuję oczami. Na ogół nie mam planu, co będę robić na obiad, kupuje to, co przykuje moją uwagę, co mi się podoba. Niektóre moje decyzje zakupowe są jednak bardzo przewidywalne ;) Widząc dynię wiadomo, że ją kupię, nawet jeśli mam w domu, ale inny gatunek ;) Podobnie było i tym razem, kiedy na targu zobaczyłam kapustę chińską i jarmuż. Kupiłam bez żadnego namysłu. W drodze powrotnej do domu zadzwoniła moja chrześnica (weganka), zapowiadając się, że przyjedzie kolejnego dnia. Oczywiste więc było, że zrobię coś wegańskiego :)

Wegańskie curry z dyni jest bardzo aromatyczne i rozgrzewające dzięki imbirowi i curry. Idealne na jesienne chłody.

Wegańskie curry z dyni z kapustą chińską i jarmużem

Wegańskie curry jest pyszne, smakuje nie tylko weganom :)

Wegańskie curry z dyni z kapustą chińską i jarmużem

czytaj dalej »

Sylwia, 12 października 2014

Sos pomidorowy na zimę

Bez pomidorów w słoiku w moim domu nie ma zimy. W tym roku pojawiał się groźba, że może ich zabraknąć i zrobiło się ponuro. Grudniowa wizja bez zupy pomidorowej, pełnej naturalnych soczystych aromatów była absolutnie nie do przyjęcia. Nastąpiła więc pełna rodzinna mobilizacja i błyskawicznie 20 kilogramów pomidorów zostało przerobionych. Teraz czekają już w piwnicy, na specjalnie przygotowanych kilka lat temu dla nich pólkach. Zimą, jak zwykle będą ratunkiem, gdy zabraknie pomysłu na obiad.

pomidory na zimę

W przygotowaniu tych pomidorów najgorsze jest och obieranie. Na szczęście udało mi się tak podzielić pracę, że ta część akurat przypada zawsze mężowi. Ja gotuję, duszę, doprawiam, pasteryzuję i zamykam w słoiki. Niekiedy też sprzątam potworny bałagan, gdy słoik pęknie. Wciąż nie wiem dlaczego, ale co roku wśród kilkudziesięciu przygotowywanych, w jednym dochodzi do eksplozji. Oczywiście w najmniej oczekiwanym momencie. To mnie jednak nie zniechęca, robię te litry sosu z przyjemnością!

sos pomidorowy

czytaj dalej »

Agata, 11 października 2014

Konfitura z owoców czarnego bzu

Robiąc nalewkę z owoców czarnego bzu, został mi podgotowany czarny bez. Nie bardzo wiedziałam, co mogę z nim zrobić, bo o wyrzuceniu nie mogło być oczywiście mowy ;) W ten sposób narodził się pomysł na ekspresową konfiturę. Rezultat w pełni zadowalający. zarówno jeśli chodzi o smak, jak i konsystencje. Konfitura z owoców czarnego bzu będzie idealna zimą do kanapek, owsianki i deserów :)

Konfitura z owoców czarnego bzu

czytaj dalej »

Sylwia, 10 października 2014

Zbrodnia i wina – recenzja i konkurs

Dlaczego wino nie pasuje do meczu Bundesligi? Tę nurtującą zagadkę serwuje Michał Bardel w swojej opowieści Zbrodnia i Wina. Po rozwiązanie odsyłam do książki. Jeśli nie zainspirował Was błyskotliwy tytuł, to niech przekona perspektywa podróży po tajemniczych zakamarkach pełnych rozlanego brulnello w Montalcino. Kanałami miasta płynęło sobie beztrosko i niepostrzeżenie osiemdziesiąt tysięcy butelek wartych sześć milionów euro. Finał tej cennej  historii? Oczywiście poznajcie sami:) Sięgnąć po tę wydawniczą nowość warto, nie tylko dla zagadek, ale i winiarskiej wiedzy. Serwowana jest ona apetycznie i kusząco. Każda butelka ma swoją anegdotę. Okazuje się, że wino naprawdę potrafi być powodem tytułowej zbrodni. Świat zna ich wiele,  a Michał Bardel zebrał je w zgrabną całość i pozwala się delektować bez ograniczeń. Autor miał być kryminologiem, był filozofem, a jest dziennikarzem i podróżnikiem. Ta mieszanka z sukcesem odbija się w Jego literackim debiucie

zbrodnia i wina

Są więc opowieści z policyjnych kartotek, jak ta o córce, która donosi na własnego ojca, bo rzekomo nie może znieść, że do swojego wina dolewa to z innego regionu. Inspektorzy z czarnymi walizkami o świecie więc pukają do drzwi, ojciec domyśla się, że wizytę smutnych panów zorganizowała sfrustrowana córka, która spieszy się do przejęcia winiarskiego spadku. Pojawiają się godna filozofa sugestia, że wino nie łączy, jak w kolorowych reklamach folderów, a dzieli i bywa, że prowadzi z pozoru niewinnych handlarzy na szubienicę. Bywają reporterskie śledztwa dotyczące różnych odcieni czerwonego wina. W książce dostajemy setki beczek, każda ze swoim wyjątkowym bukietem i barwą. Niektóre skłaniają do zbrodni. O zaskakujących motywach.

zbrodnia i wina

Czytanie tej książki bez wina też jest zbrodnią:) Zresztą, nawet, jak ktoś spróbuje i tak wraz z kolejnymi stronami ulegnie. Bo ileż można tylko wyobrażać sobie te butelkowe  gwiazdy z Francji, Hiszpanii, czy bezpiecznej pod tym względem i nieco nudnej Szwajcarii. Michał Bardel, koneser i znawca wielu gartunków nie przechwala się wiedzą szczególnie, a raczej sugeruje, podpowiada i inspiruje. Dzięki jego lekcjom wiadomo, że na przyzwoite wino we wspomnianej Szwajcarii wydać można po przeliczeniu jakieś 50 złotych. Łatwiej będzie wybrać wino we francuskim supermarkecie albo toskańskiej winiarni.

czytaj dalej »

Agata, 9 października 2014

Nalewka z owoców czarnego bzu

Latem jestem fanką kwiatów czarnego bzu. Uwielbiam ich delikatny zapach i smak. Owoce czarnego bzu są zdecydowanie bardziej wyraziste w smaku, lekko cierpkie i słodkie. Idealne na nalewkę :) Podobno taka nalewka ma liczne właściwości lecznicze, więc tym bardziej mnie przekonuje. Ma głęboki kolor i smak, dobrze współgrający z sokiem z cytryny.

Ponieważ surowe owoce czarnego bzu są trujące, tę nalewkę przygotowuję inaczej niż większość dotychczasowych nalewek. Dzięki temu zostały mi  ugotowane owoce, które wykorzystałam do zrobienia konfitury. Takie dwa w jednym ;)

Nalewka z owoców czarnego bzu

Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

owoce czarnego bzu: m.in. glikozydy antocyjanowe, pektyny, garbniki, kwasy owocowe, witaminy (szczególnie dużo C i prowitaminy A), sole mineralne (wapnia, potasu, sodu, glinu i żelaza). Poza właściwościami napotnymi i moczopędnymi mają też lekko przeczyszczające i przeciwbólowe. Należą do tzw. środków czyszczących krew, poleca się je jako lek odtruwający i pomagający usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny w chorobach reumatycznych oraz skórnych. Owoce czarnego bzu są też stosowane w stanach zapalnych żołądka i jelit, a także jako pomocniczy lek przeciwbólowy w nerwobólach i rwie kulszowej.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

 

Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

Owoce czarnego bzu – właściwości.

Owoce czarnego bzu są bardzo zdrowe. Są bardzo bogatym źródłem przeciwutleniaczy – antocyjanów (podobnie jak aronia), dzięki czemu zwalczają wolne rodniki. Mają właściwości przeciwzapalne i pomagają zwalczyć przeziębienie. Czarny bez działa też moczopędnie, dlatego często jest zalecany przy kuracjach oczyszczających.

likozydy antocyjanowe, pektyny, garbniki, kwasy owocowe, witaminy (szczególnie dużo C i prowitaminy A), sole mineralne (wapnia, potasu, sodu, glinu i żelaza). Poza właściwościami napotnymi i moczopędnymi mają też lekko przeczyszczające i przeciwbólowe. Należą do tzw. środków czyszczących krew, poleca się je jako lek odtruwający i pomagający usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny w chorobach reumatycznych oraz skórnych. Owoce czarnego bzu są też stosowane w stanach zapalnych żołądka i jelit, a także jako pomocniczy lek przeciwbólowy w nerwobólach i rwie kulszowhttp://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html
likozydy antocyjanowe, pektyny, garbniki, kwasy owocowe, witaminy (szczególnie dużo C i prowitaminy A), sole mineralne (wapnia, potasu, sodu, glinu i żelaza). Poza właściwościami napotnymi i moczopędnymi mają też lekko przeczyszczające i przeciwbólowe. Należą do tzw. środków czyszczących krew, poleca się je jako lek odtruwający i pomagający usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny w chorobach reumatycznych oraz skórnych. Owoce czarnego bzu są też stosowane w stanach zapalnych żołądka i jelit, a także jako pomocniczy lek przeciwbólowy w nerwobólach i rwie kulszowhttp://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

Czy można jeść surowe owoce czarnego bzu?

Nie. Surowe i niedojrzałe owoce czarnego bzu są trujące, gdyż zawierają dużo sambunigryny (może powodować mdłości, wymioty, zasłabnięcia). Wystarczy jednak poddać owoce działaniu wysokiej temperatury (ususzyć lub ugotować), by zniszczyć toksyny.

Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html
Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html
Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwahttp://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

Konfitura z owoców czarnego bzu

czytaj dalej »