Kuchnia w formie

Najnowsze wpisy

Sylwia, 18 października 2014

Zbrodnia i wina – rozwiązanie konkursu

zbrodnia i wina

Dzik zatopiony w winie mógłby być interesującym bohaterem jakieś zbrodni:) Przepis brzmi kusząco i smacznie, idealnie na jesienne chłody. Dlatego książka o pasjonującym świecie Zbrodni i  wina  trafia do  Margaritadirnk. Gratulujemy:))))

Wszystkim dziękujemy za przesłane przepisy. Niestety książka do rozdania była tylko jedna:(

Agata, 16 października 2014

Łosoś z imbirem i kapustą chińską

Uwielbiam ryby. I to każde, bez wyjątku :) Są pyszne, zdrowe i ich przygotowanie nie trwa zwykle długo. Łosoś z imbirem jest aromatyczny i nie jest suchy. Świetnie współgra z kapustą chińska, którą udało mi się kupić na moim ulubionym targu. Możecie zamiast niej dać szpinak i też będzie smacznie :)

Łosoś z imbirem to danie ekspresowe (obiad w 30 minut :) i pyszne :)

Łosoś z imbirem i kapustą chińską

Kapusta chińska jest bardzo smacznym dodatkiem, po prostu sauté. Można ją też posiekać i przygotować podobnie jak szpinak.

kapusta chińska

czytaj dalej »

Agata, 14 października 2014

Nalewka z owoców dzikiej róży

Nalewkę z owoców dzikiej róży zrobiłam pierwszy raz rok temu. Niestety nie wiele z niej zostało ;) Nalewka z dzikiej róży należy do tych wytrawnych o głębokim smaku. Z perspektywy czasu wiem, że warto było się poświęcić – ta nalewka jest warta kilku zadrapań na dłoniach ;)

Nalewka z owoców dzikiej róży

Kiedy zrywać owoce dzikiej róży?

Najlepiej po pierwszych przymrozkach, czyli w listopadzie. Jeśli zerwiecie wcześniej, warto ją przemrozić przez kilka dni, aby pozbyć się goryczy.

Jak filtrować nalewkę?

Próbowałam wielu sposobów: przez gazę, przez tetrę, przez filtr do kawy. Jednak najlepszym sposobem do filtrowania nalewki okazały się chusteczki higieniczne. Takie w kartonowym pudełku pakowane po 100 sztuk. Wykładam taką serwetką sitko, które umieszczam na dzbanku (by później łatwiej było zlać do karafki lub butelki). Gdy zleci porcja, zmieniam chusteczkę. W ten sposób nalewka filtruje się nawet szybko, a mętny osad nie przedostaje się do nalewki.

Nalewka z owoców dzikiej róży

czytaj dalej »

Agata, 13 października 2014

Wegańskie curry z dyni z kapustą chińską i jarmużem

Artykuły spożywcze kupuję oczami. Na ogół nie mam planu, co będę robić na obiad, kupuje to, co przykuje moją uwagę, co mi się podoba. Niektóre moje decyzje zakupowe są jednak bardzo przewidywalne ;) Widząc dynię wiadomo, że ją kupię, nawet jeśli mam w domu, ale inny gatunek ;) Podobnie było i tym razem, kiedy na targu zobaczyłam kapustę chińską i jarmuż. Kupiłam bez żadnego namysłu. W drodze powrotnej do domu zadzwoniła moja chrześnica (weganka), zapowiadając się, że przyjedzie kolejnego dnia. Oczywiste więc było, że zrobię coś wegańskiego :)

Wegańskie curry z dyni jest bardzo aromatyczne i rozgrzewające dzięki imbirowi i curry. Idealne na jesienne chłody.

Wegańskie curry z dyni z kapustą chińską i jarmużem

Wegańskie curry jest pyszne, smakuje nie tylko weganom :)

Wegańskie curry z dyni z kapustą chińską i jarmużem

czytaj dalej »

Sylwia, 12 października 2014

Sos pomidorowy na zimę

Bez pomidorów w słoiku w moim domu nie ma zimy. W tym roku pojawiał się groźba, że może ich zabraknąć i zrobiło się ponuro. Grudniowa wizja bez zupy pomidorowej, pełnej naturalnych soczystych aromatów była absolutnie nie do przyjęcia. Nastąpiła więc pełna rodzinna mobilizacja i błyskawicznie 20 kilogramów pomidorów zostało przerobionych. Teraz czekają już w piwnicy, na specjalnie przygotowanych kilka lat temu dla nich pólkach. Zimą, jak zwykle będą ratunkiem, gdy zabraknie pomysłu na obiad.

pomidory na zimę

W przygotowaniu tych pomidorów najgorsze jest och obieranie. Na szczęście udało mi się tak podzielić pracę, że ta część akurat przypada zawsze mężowi. Ja gotuję, duszę, doprawiam, pasteryzuję i zamykam w słoiki. Niekiedy też sprzątam potworny bałagan, gdy słoik pęknie. Wciąż nie wiem dlaczego, ale co roku wśród kilkudziesięciu przygotowywanych, w jednym dochodzi do eksplozji. Oczywiście w najmniej oczekiwanym momencie. To mnie jednak nie zniechęca, robię te litry sosu z przyjemnością!

sos pomidorowy

czytaj dalej »

Agata, 11 października 2014

Konfitura z owoców czarnego bzu

Robiąc nalewkę z owoców czarnego bzu, został mi podgotowany czarny bez. Nie bardzo wiedziałam, co mogę z nim zrobić, bo o wyrzuceniu nie mogło być oczywiście mowy ;) W ten sposób narodził się pomysł na ekspresową konfiturę. Rezultat w pełni zadowalający. zarówno jeśli chodzi o smak, jak i konsystencje. Konfitura z owoców czarnego bzu będzie idealna zimą do kanapek, owsianki i deserów :)

Konfitura z owoców czarnego bzu

czytaj dalej »

Sylwia, 10 października 2014

Zbrodnia i wina – recenzja i konkurs

Dlaczego wino nie pasuje do meczu Bundesligi? Tę nurtującą zagadkę serwuje Michał Bardel w swojej opowieści Zbrodnia i Wina. Po rozwiązanie odsyłam do książki. Jeśli nie zainspirował Was błyskotliwy tytuł, to niech przekona perspektywa podróży po tajemniczych zakamarkach pełnych rozlanego brulnello w Montalcino. Kanałami miasta płynęło sobie beztrosko i niepostrzeżenie osiemdziesiąt tysięcy butelek wartych sześć milionów euro. Finał tej cennej  historii? Oczywiście poznajcie sami:) Sięgnąć po tę wydawniczą nowość warto, nie tylko dla zagadek, ale i winiarskiej wiedzy. Serwowana jest ona apetycznie i kusząco. Każda butelka ma swoją anegdotę. Okazuje się, że wino naprawdę potrafi być powodem tytułowej zbrodni. Świat zna ich wiele,  a Michał Bardel zebrał je w zgrabną całość i pozwala się delektować bez ograniczeń. Autor miał być kryminologiem, był filozofem, a jest dziennikarzem i podróżnikiem. Ta mieszanka z sukcesem odbija się w Jego literackim debiucie

zbrodnia i wina

Są więc opowieści z policyjnych kartotek, jak ta o córce, która donosi na własnego ojca, bo rzekomo nie może znieść, że do swojego wina dolewa to z innego regionu. Inspektorzy z czarnymi walizkami o świecie więc pukają do drzwi, ojciec domyśla się, że wizytę smutnych panów zorganizowała sfrustrowana córka, która spieszy się do przejęcia winiarskiego spadku. Pojawiają się godna filozofa sugestia, że wino nie łączy, jak w kolorowych reklamach folderów, a dzieli i bywa, że prowadzi z pozoru niewinnych handlarzy na szubienicę. Bywają reporterskie śledztwa dotyczące różnych odcieni czerwonego wina. W książce dostajemy setki beczek, każda ze swoim wyjątkowym bukietem i barwą. Niektóre skłaniają do zbrodni. O zaskakujących motywach.

zbrodnia i wina

Czytanie tej książki bez wina też jest zbrodnią:) Zresztą, nawet, jak ktoś spróbuje i tak wraz z kolejnymi stronami ulegnie. Bo ileż można tylko wyobrażać sobie te butelkowe  gwiazdy z Francji, Hiszpanii, czy bezpiecznej pod tym względem i nieco nudnej Szwajcarii. Michał Bardel, koneser i znawca wielu gartunków nie przechwala się wiedzą szczególnie, a raczej sugeruje, podpowiada i inspiruje. Dzięki jego lekcjom wiadomo, że na przyzwoite wino we wspomnianej Szwajcarii wydać można po przeliczeniu jakieś 50 złotych. Łatwiej będzie wybrać wino we francuskim supermarkecie albo toskańskiej winiarni.

czytaj dalej »

Agata, 9 października 2014

Nalewka z owoców czarnego bzu

Latem jestem fanką kwiatów czarnego bzu. Uwielbiam ich delikatny zapach i smak. Owoce czarnego bzu są zdecydowanie bardziej wyraziste w smaku, lekko cierpkie i słodkie. Idealne na nalewkę :) Podobno taka nalewka ma liczne właściwości lecznicze, więc tym bardziej mnie przekonuje. Ma głęboki kolor i smak, dobrze współgrający z sokiem z cytryny.

Ponieważ surowe owoce czarnego bzu są trujące, tę nalewkę przygotowuję inaczej niż większość dotychczasowych nalewek. Dzięki temu zostały mi  ugotowane owoce, które wykorzystałam do zrobienia konfitury. Takie dwa w jednym ;)

Nalewka z owoców czarnego bzu

Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

owoce czarnego bzu: m.in. glikozydy antocyjanowe, pektyny, garbniki, kwasy owocowe, witaminy (szczególnie dużo C i prowitaminy A), sole mineralne (wapnia, potasu, sodu, glinu i żelaza). Poza właściwościami napotnymi i moczopędnymi mają też lekko przeczyszczające i przeciwbólowe. Należą do tzw. środków czyszczących krew, poleca się je jako lek odtruwający i pomagający usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny w chorobach reumatycznych oraz skórnych. Owoce czarnego bzu są też stosowane w stanach zapalnych żołądka i jelit, a także jako pomocniczy lek przeciwbólowy w nerwobólach i rwie kulszowej.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

 

Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

Owoce czarnego bzu – właściwości.

Owoce czarnego bzu są bardzo zdrowe. Są bardzo bogatym źródłem przeciwutleniaczy – antocyjanów (podobnie jak aronia), dzięki czemu zwalczają wolne rodniki. Mają właściwości przeciwzapalne i pomagają zwalczyć przeziębienie. Czarny bez działa też moczopędnie, dlatego często jest zalecany przy kuracjach oczyszczających.

likozydy antocyjanowe, pektyny, garbniki, kwasy owocowe, witaminy (szczególnie dużo C i prowitaminy A), sole mineralne (wapnia, potasu, sodu, glinu i żelaza). Poza właściwościami napotnymi i moczopędnymi mają też lekko przeczyszczające i przeciwbólowe. Należą do tzw. środków czyszczących krew, poleca się je jako lek odtruwający i pomagający usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny w chorobach reumatycznych oraz skórnych. Owoce czarnego bzu są też stosowane w stanach zapalnych żołądka i jelit, a także jako pomocniczy lek przeciwbólowy w nerwobólach i rwie kulszowhttp://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html
likozydy antocyjanowe, pektyny, garbniki, kwasy owocowe, witaminy (szczególnie dużo C i prowitaminy A), sole mineralne (wapnia, potasu, sodu, glinu i żelaza). Poza właściwościami napotnymi i moczopędnymi mają też lekko przeczyszczające i przeciwbólowe. Należą do tzw. środków czyszczących krew, poleca się je jako lek odtruwający i pomagający usuwać z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny w chorobach reumatycznych oraz skórnych. Owoce czarnego bzu są też stosowane w stanach zapalnych żołądka i jelit, a także jako pomocniczy lek przeciwbólowy w nerwobólach i rwie kulszowhttp://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

Czy można jeść surowe owoce czarnego bzu?

Nie. Surowe i niedojrzałe owoce czarnego bzu są trujące, gdyż zawierają dużo sambunigryny (może powodować mdłości, wymioty, zasłabnięcia). Wystarczy jednak poddać owoce działaniu wysokiej temperatury (ususzyć lub ugotować), by zniszczyć toksyny.

Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html
Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwa.http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html
Nie wolno jeść świeżych owoców (ani kwiatów) czarnego bzu, bo zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Po spożyciu jest on rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi i staje się zupełnie nieszkodliwahttp://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/czarny-bez-wlasciwosci-i-dzialanie-przepis-na-sok-z-czarnego-bzu_37132.html

Konfitura z owoców czarnego bzu

czytaj dalej »

Sylwia, 8 października 2014

Bakłażany z indykiem i kozim serem

Przywilejem jesieni są jej smaki. Indywidualne, niepowtarzalne. Pożądane tylko, gdy liści szeleszczących pod butami coraz więcej, gdy szalik częściej otula szyję i gdy ciepłe koce wyciąga się z pawlacza. Jesień ma swoje zapachy, swój klimat i kolory. Pomarańcz, czerwień, oberżynę. Nic tylko czerpać z tych darów pojawiających się w rytm kalendarza, nie szukać zamienników, tylko rozglądać się uważnie na osiedlowych bazarkach. To tam są prawdziwe skarby.

bakłażan z indykiem

Ja z tych różnorodności wybrałam bakłażany. Mięsiste, lśniące. Zapieczone z kawałkami indyczej piersi są dobre i na obiad i kolację. Towarzyszy im pomidorowy mus, też z jesiennych pomidorów. Te podłużne najlepiej nadają się do przerabiania. I niech mi ktoś powie, że jesień nie jest urocza:)

bakłażany z indykiem

czytaj dalej »

Sylwia, 7 października 2014

Zamień chemię na jedzenie – recenzja i kupony rabatowe

Macierzyństwo wyostrza zmysły. Te kulinarne także. Pojawia się w głowie radar, który każe kontrolować skład, czytać etykiety i szukać najzdrowszych rozwiązań. Te doświadczenia niestety nie są budujące. Biszkopty dla niemowlaków nasączane cukrem. Kaszki bez niego do znalezienia na sklepowych półkach z trudem. Jogurty dla kilkumiesięcznych dzieciaków też słodzone. Soki, jak zachęca opis z ekologicznych jabłek, gruszek, specjalnie wyselekcjonowanych w trosce o małe brzuszki też z cukrem. Patrzę na to z oburzeniem mieszanym ze zdziwieniem. Po co przeszkadzać naturze, męczyć maluchy i przede wszystkim uczyć złych nawyków. Nie jestem idealistką i nie wierzę, że moja córeczka nie będzie jadła słodyczy. Uważam jedynie, że im później ich spróbuje, tym lepiej. Na razie kontroluję dietę swojego dziecka, więc z przyjemnością przeczytałam dwie części poradników Zamień chemię na jedzenie. Książki udowadniają, że bez wielkiego wysiłku i wyrzeczeń można przeprowadzić rewolucję w swoim menu.

Zamień chemię na jedzenie

Julita Bator karmiła troje swoich dzieci bez refleksji. Tym, co było pod ręką, jak było wygodnie. Dzieci jednak chorowały, a Ona szukała przyczyny. Po długiej batalii znalazła ją w … jedzeniu. I uwierzyła, że ono jest najlepszym lekarstwem. Droga do tej wiedzy była pełna eksperymentów. Autorka, co podkreśla, nie jest ani dietetykiem ani wojującą ekolożką. Jest rodzicem, który chce, jak najlepiej dla swoich dzieci. Z ich jadłospisu mama wyeliminowała większość tego, co jest sztuczne i zupełnie niepotrzebne naszemu organizmowi. W swoich poradnikach – Zamień chemię na jedzenie - przekonuje, że zdrowa żywność to nie tylko ta ze sklepu z ekologiczną żywnością, kilka razy droższa niż w zwykłych marketach.

zamień chemię na jedzenie

W swoich książkach Julita Bator na czynniki pierwsze rozkłada skład wielu popularnych produktów. Sprawdza po co w kakao cukier i etylowanilina. Wątpliwości zaznacza znakiem zapytania, sztuczne dodatki minusem. Dzięki temu jest przejrzyście i czytelnie. Od razu wiadomo, gdzie czai się potencjalny wróg:) Walka z chemią w książkach rozgrywa się na kilku polach. Najpierw poznajemy słabe strony niszczących nasz organizm dodatków, potem zdrowe zamienniki, a w końcu dobre przepisy. Okazuje się, że nie trzeba radykalnie zmieniać swoich i dzieci przyzwyczajeń, by jeść lepiej. Wystarczy tylko wiedzieć, co szkodzi i czego  możemy używać w zamian. Taki chociażby rafinowany, czyli przetworzony cukier. Jest prawie wszędzie, zerknijcie na etykiety. Tymczasem to on niszczy naszą odporność, zęby, przyciąga grzyby i wirusy. Do domowych wypieków można spokojnie używać cukru nierafinowanego. Julita Bator proponuje apetyczne przepisy na lody, karmelki, a nawet lizaki. Bo nie chodzi o to, by być rodzicem radykałem, by odmawiać sobie i innym przyjemności, tylko o to, by jeść świadomie i zdrowiej.

czytaj dalej »