Te babeczki roztapiają najtwardsze serca. Z premedytacją piekę je, gdy zależy mi uszczęśliwieniu kogoś. Nie są przesłodzone, za to  – jeśli wykorzysta się czekoladę z  co najmniej 70% zawartością kakao – bardzo aromatyczne. Robię je przez cały malinowy sezon. Wiem, że się nie nudzą. Polecam nawet tym, którym nic w kuchni nie wychodzi. Tu nie potrzeba umiejętności, wystarczy mieć wolne pół godziny.

Składniki:

  • tabliczka gorzkiej czekolady – najlepiej 70% – polecam Wedla lub Goplanę
  • 100 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 100 g mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szklanki malin

 

Maliny umyć. Czekoladę razem z masłem  rozpuścić w garnku. Wszystkie pozostałe składniki – oprócz malin wsypać do miski, dodać masę czekoladową i wymieszać mikserem. Na końcu wsypać maliny i lekko łyżką przemieszać. Masę nakładać do silikonowych foremek do 3/4 wysokości(można też piec w papilotkach w formie mufinkowej). Piec 20 minut w 180%.

Babeczki można jeść jeszcze ciepłe albo zupełnie wystudzone.

MuffinkiPrzepisy
Author: Sylwia

Get Connected

    9 komentarzy

  1. emka says:

    słodkie, ale pyszne. w razie potrzeby można przecież zmniejszyć ilość cukru. ja generalnie zrobiłam wg powyższego przepisu i były ok:) maliny dodały lekkiej kwaskowości :)

  2. Sylwia says:

    Emka, przetestowałam też z białą czekoladą. Bardzo przyjemnie smakują. Zaprezentowałam je w dwóch wersjach i zwolennicy podzielili się po równo:) Dzięki za inspirację.

  3. Paulina says:

    Czy masło mogę zastąpić olejem kokosowym a zwykłą mąkę mogę np kokosową lub jaglaną ? Pozdrawiam :)

    • Agata says:

      masło na pewno można zastąpić olejem kokosowym, a z mąką trzeba spróbować. z kokosowej wychodzą bardziej kruche wypieki, ale wg mnie powinny wyjść :)