Robiłam je kilka razy, za każdym razem z innego przepisu. Tym razem zrobiłam z głowy, zapisałam proporcje. Po entuzjastycznej reakcji na facebooku, od razu dzielę się z Wami recepturą. Przepis jest naprawdę prosty, nie wymaga wielkiej precyzji ani wprawy. Zapach, który unosi się podczas pieczenia, jest obłędny! I co najważniejsze, nie musicie wstawać o świcie, by mieć je ciepłe na śniadanie. One rosną w nocy, podczas gdy Wy śpicie!

Sekret tkwi przede wszystkim w powolnym wyrastaniu ciasta drożdżowego. Zamiast w cieple, w chłodzie. Wystarczy wstawić na noc do lodówki i tam urośnie. Staram się od dawna zawsze tak postępować z ciastem drożdżowym, jest delikatniejsze i ma lepszą strukturę (co przede wszystkim widać w chałkach i brioszkach, które się pięknie rozrywają).

Drugi sekret ciasta drożdżowego to masło. Tu nie polecam iść na skróty z masłem rozpuszczonym. Dodanie zimnego masła, pokrojonego na kawałki sprawi, że ciasto będzie wilgotniejsze i delikatniejsze. Owszem, wyrabianie jest nieco dłuższe, ale efekt w pełni Wam wynagrodzi ten mini wysiłek. Stosuję to już zawsze, nawet do starych przepisów na bloga, gdzie pisałam, aby masło rozpuścić i dodać do ciasta. Zapomnijcie proszę o tym i użyjcie zimnego masła, ok?

Składniki (na 9 bułeczek):

Ciasto:

  • 25g świeżych drożdży (lub 7g drożdży instant, czyli 1 opakowanie)
  • 3/4 szklanki letniego mleka
  • 2,5 szklanki (375g) mąki pszennej
  • 4 łyżki cukru
  • 70g zimnego masła pokrojonego na kawałki

Nadzienie:

  • 70g rozpuszczonego masła
  • pół szklanki cukru trzcinowego (ew. zwykły)
  • 1 łyżka cynamonu

Na wierzch, po upieczeniu bułeczek:

  • 50g rozpuszczonego masła, do posmarowania

Sposób przygotowania:

  1. Wieczorem zrób ciasto. Drożdże rozpuść w letnim mleku, dodaj łyżkę mąki i łyżkę cukru. Odstaw na ok. 15 minut, aż zaczyn urośnie (2-3 krotnie).
  2. Wyrób ciastem (najlepiej mikserem, hakami, przez ok. 8 minut) z mąki, cukru i wyrośniętego zaczynu. Gdy ciasto będzie już elastyczne, będzie odchodzić od ścianek misy lub rąk, dodawaj stopniowo zimne masło. Wyrób ponownie ciasto (ok.8-10minut). Ciasto nie powinno się kleić, będzie odchodzić od rąk. Ciasto włóż na wysmarowane olejem miski, przykryj ściereczką i wstaw na noc do lodówki.
  3. Rano wyciągnij ciasto, przełóż na blat, uderz dłonią (aby odgazować), przykryj ściereczką i poczekaj, aż się ociepli.
  4. Rozpuść masło i wymieszaj w miseczce z cukrem trzcinowym i cynamonem.
  5. Ciasto rozwałkuj na duży prostokąt (nie mierzyłam, ale myślę że ok 25cmx35cm lub 30cmx40cm, czyli rozwałkowałam ciasto na grubość ok. 1cm). Posmaruj ciasto równomiernie masłem z cynamonowym cukrem. Zwiń ciasto wg dłuższego boku. Pokrój na 3-4 cm kawałki.
  6. Blachę (tortownicę o średnicy 25cm) posmaruj masłem (smaruję samym papierkiem po maśle, wystarczy tylko tyle). Układaj ślimaczki w formie. Blaszkę przykryj ściereczką. Pozostaw do wyrośnięcia na ok. pół godziny (lub wstaw do nagrzanego piekarnika do 40 stopni na 10 minut).
  7. Bułeczki piecz w nagrzanym Do 200 stopni piekarniku przez ok. 15 minut, aż wierzch się zarumieni.
  8. Po upieczeniu posmaruj ciepłe bułeczki rozpuszczonym masłem. Zostaw do wystygnięcia na metalowej kratce.

Rady:

  • Opcjonalnie można polać bułeczki lukrem (woda + cukier puder lub sok pomarańczowy + cukier puder)
  • Po ostygnięciu możecie zamrozić pojedyncze bułeczki w woreczku strunowym i odmrozić je kiedy tylko chcecie, by móc zabrać ze sobą np. do pracy / szkoły na drugie śniadanie
  • jeśli chcecie przygotować bułeczki w prostokątnej formie na ciasto, zróbcie bułeczki z 1,5 porcji

Zdjęcie: po lewej przed wyrastaniem, po prawej po wyrośnięciu.






ŚniadaniaPieczywoPrzepisy
Author: Agata

Get Connected

    4 komentarze

    • Agata says:

      raczej bez cukru, możesz dać pół łyżeczki do wyrastania drożdży tylko (choć to też nie jest konieczne). i do wyrabiania ciasta więcej soli, z pół łyżeczki. Narobiłeś mi smaka na takie ze szpinakiem!

    • Agata says:

      Nie próbowałam ich robić z innymi mąkami. Jeśli ma Pani sprawdzoną mieszankę bezglutenową w innych wypiekach drożdżowych, proszę jej użyć.