Od trzonka do korzonka, maksymalnie wycisnąć co siÄ™ da. Z sezonu, który bogato rozpieszcza, z tej zaskakujÄ…co piÄ™knej wiosny w tym roku i dobrych prognoz na lato. Owoce dobrej pogody prężą siÄ™ wokół kuszÄ…co i inspirujÄ… do kulinarnych eksperymentów. Objadam siÄ™ z wdziÄ™cznoÅ›ciÄ…, nie tracÄ…c ani kawaÅ‚ka z tego, co podsunÄ…Å‚ mi apetyt. DopatrujÄ™ siÄ™ potencjaÅ‚u w każdym z elementów, szukam pretekstu do wykorzystania nawet tych, których zazwyczaj bezwiednie siÄ™ pozbywamy.   MÅ‚oda kapusta zaskakuje swojÄ… rzeÅ›koÅ›ciÄ…, nie mam sumienia jej dusić w Å›mietanie i koperku, wolÄ™ siekać i cucić sokiem z cytryny. Do pary dobieram jej trusawki i ubarwiam caÅ‚ość wyrazistoÅ›ciÄ… sosu. Menu dyktuje sezon, któremu siÄ™ nie opieram absolutnie. Podążam za jego Å›miaÅ‚ymi krokami, drepczÄ™ z koszykiem i zbieram, co oferuje. PeÅ‚nÄ… pasji Å›cieżkÄ™ przemierzaÅ‚am niedawno w Drzewcach, w ogrodzie, który przenosi siÄ™ niezauważalnie niemal do kuchni. Fantastyczna ekipa kucharzy szuka smacznych bodźców w naturze. Panowie z restauracji Water&Wine hodujÄ… kilkanaÅ›cie odmian pomidorów, saÅ‚at, majÄ… grzÄ…dki truskawek i krzewy malin, które dojrzewajÄ… bez sztucznego wsparcia. Można siÄ™ wspiąć po dojrzaÅ‚e czereÅ›nie, zerwać wiÅ›nie do ciasta i garść porzeczek. W kuchni Water&Wine nic siÄ™ nie marnuje, nawet mrówki trafiajÄ… na talerz i oczarowujÄ… cytrusowym smakiem. By je zebrać, zamrozić, a potem oprószyć nimi lody szczawiowe pewnie potrzeba odwagi, ale to ona wÅ‚aÅ›nie sprawia, że w Drzewcach zawsze jest wyjÄ…tkowo.  Tam odkryÅ‚am uroki saÅ‚acianki, zupy znanej głównie w okolicach Lublina, która jest genialnym pomysÅ‚em na wykorzystanie nieco zwiÄ™dÅ‚ej już saÅ‚aty. ChÅ‚odnik zdążyÅ‚am już powtórzyć w domu kilka razy, z mÅ‚odymi ziemniakami lub pieczonymi rzodkiewkami robi robotÄ™. Takie spotkania sprawiajÄ…, że nabieram brawury, do swojej saÅ‚atki proponujÄ™ wiÄ™c sos z szypuÅ‚ek truskawek. One majÄ… siÅ‚Ä™ oczyszczania z toksyn, poprawiania koloru skóry i wygÅ‚adzania zmarszczek. Utarte z oliwÄ… i sokiem z cytryny potrafiÄ… sprawić niespodziankÄ™.Z liÅ›ci truskawek można nastawić napar, który przyda siÄ™ do walki z katarem. Mam też pomysÅ‚ na kapuÅ›cianego gÅ‚Ä…ba, ale podzielÄ™ siÄ™ nim w kolejnym wpisie. Teraz zabieram siÄ™ do sztakowania kapusty.  

Rower z koszykiem wypełnionym dobrocią, koc w kratkę, słomkowy kapelusz chroniący przed słońcem, ale i robiący wrażenie. Mój zestaw obwiązkowy na lato, z którego wyciskam moc ładującą akumulatory. Karmię się drobiazgami odnalezionymi w codzienności. Szukam smaków przywołujących wspomnienia. Takich, które opowiadają historię. Wspierają i dodają sił. W tych zakamarkach do odkurzenia pojawia się oranżada. Taka z kapslem koniecznie, do późniejszego rozrywkowego wykorzystania. Kto pamięta, jak buzowała energicznie, potrząsana z premedytacją? Natknęłam się ostatnio na podobne wrażenia, tylko dopasowane bardziej do moich obecnych potrzeb. Tę dziecięcą beztroskę i przyjemność znalazłam w agrestadzie - naturalnym napoju w szklanej butelce. Nie ma w nim konserwantów ani syropu glukozowo-fruktozowego. Napój jest robiony na bazie ekologicznego soku z działkowego agrestu i wzmacniany innymi owocami. Moje dzieciaki pokochały czarną porzeczkę i malinę, mnie ujął imbir i rabarbar. Agrestada jest skomponowana, jak trzeba, z sokiem z cytryny i jabłkami, które zapewniają właściwą harmonię. Choć agrest bywa kwaśny w tym napoju dał się ujarzmić i nie dominuje specjalnie. Pierwszy łyk nie powoduje więc grymasu tylko eksplozję aromatycznej intesywności. Agrestada nie lepi się od niepotrzebnej słodyczy, pozwala wybrzmieć owocom, z którymi jest dobrana we właściwe pary i okiełznać pragnienie. Do wyboru jest agrest z maliną, czarną porzeczką, rabarbarem lub imbirem. To napój w sam raz na trwające upały, do zapakowania w rowerowy koszyk, plecak, plażową lodówkę. Zabieram agrestadę na piknik, a moje dzieci wystawiają jej najlepszą recenzję porównując do domowego kompotu. Przypomina go rzeczywiście, właśnie ze względu na ten brak udziwnień i chemii. Agrestada jest totalnie naturalna, wymieszana ze skarbami ogrodu i pasteryzowana. Użyte w niej owoce pochodzą z ekologicznych upraw, co wzmacnia jej jakość. W każdej butelce jest zaledwie 3% cukru i to trzcinowego. Napój jest robiony z soku tłoczonego na zimno, naturalnie mętnego, co widać na dnie butelki. Ten osad świadczy o jakości, bo sok nie jest filtrowany. Pasteryzacja odbywa się niskiej temperaturze, dzięki czemu agrestada nie traci tego co najcenniejsze - witamin z owoców. Rekonstruktrem agrestowego smaku jest rodzinna firma, która uprawia te owoce na obrzeżach Roztocza. Wcześniej agrest wykorzystywany był jako zagęstnik, ale sentyment sprawił, że stał się głównym bohatrem. I słusznie, bo w takiej roli odnajduje się wyśmienicie! Agrestady szukajcie między innymi na warszawskim i  wrocławskim Eko Bazarze,w kawiarniach, na stacjach benzynowych i tutaj. 

Umami to niespodzianka. Upominek do podarowania. Zaskoczenie obfitujÄ…ce przyjemnoÅ›ciÄ…. Demonstruje triumf natury w subtelnym wydaniu. Smakuje pÅ‚omiennie, delektuje siÄ™ drobiazgami. Umami kolekcjonuje liÅ›cie docenianej dość późno przez kobiety róży i sok z malin. MoÅ›ci siÄ™ potem wygodnie i wchÅ‚ania bez opamiÄ™tania. Zostawia  Å›lad figlowania na staÅ‚e. Uzależnia, ale to nawyk wart pożądania. Mamy dziÅ› dla Was przepis nieoczywisty. Na kosmetyki wypeÅ‚nione piÄ™knem natury. Marka Umami, o której snujemy historiÄ™, utkana jest z tego, co zazwyczaj trafia na nasze talerze. RozlubowaÅ‚yÅ›my siÄ™ w niej autentycznie, bo smaki sÄ… takie, jak nasza kuchnia. Szczere i budowane miÅ‚oÅ›ciÄ… najbliższych. Dajcie siÄ™ skusić tej opowieÅ›ci, może pomoże Wam wybrać idealny prezent na zbliżajÄ…cy siÄ™ DzieÅ„ Mamy? Åšwiat Umami czerpie z natury. DÅ‚oÅ„mi doktor Doroty Rutkowskiej miesza jÄ… w kremach, romansuje z serum, wchodzi w pyszne mydlane mariaże, koleguje siÄ™ z balsamami.  Umami dziÄ™ki wiedzy i niebywaÅ‚ej intuicji lekarki z ponad 20 letnim doÅ›wiadczeniem  krąży wokół aktywnych skÅ‚adników kwiatów, owoców czy warzyw, zaglÄ…da do oranżerii i ogrodu. Tego wokół domu autorki pysznych kosmetyków pielÄ™gnujÄ…cych, dopieszczonego miÅ‚oÅ›ciÄ… i troskÄ… wÅ‚aÅ›cicielki. NietkniÄ™tego chemiÄ… i niepotrzebnym syntetycznym  wsparciem. W kremach, balsamach, mydÅ‚ach, oliwkach nie ma Å›ladu pestycydów. W kosmetykach Umami do znalezienia jest  przede wszystkim to, roÅ›nie najbliżej,  po sÄ…siedzku dosÅ‚ownie, by ograniczyć potencjalne źródÅ‚o alergii. Autorka doskonale wie, jak zioÅ‚a i mineraÅ‚y wpÅ‚ywajÄ… na nasze ciaÅ‚o. Pracuje w stacji dializ i widzi, czym zazwyczaj karmimy organizm. Sugeruje, ale bez dydaktycznego wyrazu , jak najlepiej mu pomóc, czym leczyć. Przez lata eksperymentowaÅ‚a w swojej kuchni i efektami karmiÅ‚a skórÄ™ najbliższych, teraz dzieli siÄ™ doÅ›wiadczeniem zamkniÄ™tym w eleganckich sÅ‚oiczkach czy butelkach z ciemnofioletowego szkÅ‚a okreÅ›lonych definicjÄ… Umami. Gdy kosmetykom potrzeba wsparcia oliwy z oliwek, masÅ‚a shea czy dobroczynnego zÅ‚ota Dorota Rutkowska wyszukuje na Å›wiecie zaufane manufaktury, w których ważne, jak i u Niej, sÄ… jakoÅ›ciowe detale. Dusza lekarza, troska Å›wiadomej kobiety i dobra enegria trafia do każdego produktu. To wÅ‚aÅ›ciwa recepta mocy, jaka tkwi w kosmetykach Umami. Paleta smaków kosmetyków Umami harmonizuje wdziÄ™cznie z kuchniÄ…. SkÅ‚ad kremów jest gÅ‚Ä™boki, sprzyjajÄ…cy apetytowi. Można siÄ™ w nim zadurzyć i sÅ‚usznie, bo oferuje wyborne doznania. Doktor Dorota Rutkowska udowadnia, że najlepsze kosmetyki to takie, które można zjeść. Naturalne i bezpieczne. Róża damasceÅ„ska jest autentyczna, zbierana o Å›wicie przez samÄ… autorkÄ™ kremu. Pani doktor musi siÄ™ spieszyć, bo gdy sÅ‚oÅ„ce zbyt mocno spraży liÅ›cie, kwiat traci cenne olejki eteryczne. Pokrzywa też  wymaga poÅ›wiÄ™ceÅ„, Å›cinana nim wypuÅ›ci pierwsze kwiaty parzy niemiÅ‚osiernie, ale przecież wtedy jest najpotężniejsza, co doceniajÄ…, ci których uwiodÅ‚a siÅ‚a Umami. Tych, którzy majÄ… premierowe spotkanie z tymi kosmetykami zaskoczy intensywność doznaÅ„. Nie ma w niej nic z ulotnoÅ›ci, nie zniknie niepostrzeżenie, a pysznić siÄ™ bÄ™dzie na skórze dÅ‚użej niż wyrafinowane perfumy. Rumianek i malina, choć dedykowane wrażliwej skórze dzieci, rozsmakowujÄ… siÄ™ też na dojrzalszej skórze i chroniÄ… jÄ… przed sÅ‚oÅ„cem. OliwkÄ™ warto wkropić do kÄ…pieli i fundować sobie niespieszny relaks. SkÅ‚ad ma niemal taki, jak dressing do saÅ‚atki, jest olej sÅ‚onecznikowy, sÄ… migdaÅ‚y,maliny i sporo kropel innego dobra. Polecamy do debiutu w pakiecie z siÅ‚Ä… róży. Do niej Pani doktor ma niebywaÅ‚Ä… sÅ‚abość i medyczne uzasadnienie. Róża jest zbawieniem dla cery dojrzaÅ‚ej, jej olejek nie tylko odmÅ‚adza czy pielÄ™gnuje, ale też wpÅ‚ywa na neuroprzekaźniki. a wiÄ™c poprawia nastrój! Bywa afrodyzjakiem:) Krem różany wzmacniany rozmarynem z serii Umami nie podrażnia skóry, ujÄ™drnia jÄ… skutecznie, nawilża, dodaje zauważalnego blasku i co nas już po pierwszym tygodniu stosowania zaskoczyÅ‚o - Å›wietnie wyrównuje kolor cery i rozprawia siÄ™ z przebarwieniami. W różanej kobiecej serii jest też serum z malinami, peeling z piaskiem kwarcowym czy mydÅ‚o z glinkÄ… francuskÄ….    JeÅ›li trapiÄ… Was problemy z suchÄ… skórÄ…, podrażniajÄ… polecane w reklamach kosmetyki z drogerii czy apteki, skuÅ›cie siÄ™ na zmysÅ‚owe mydÅ‚o paczula ze 24 karatowym zÅ‚otem. To wydanie luksusowe, ale bez obaw, cenÄ™ ma przystÄ™pnÄ… - 160 g kostka kosztuje 30 zÅ‚otych. Skórze trÄ…dzikowej przyda siÄ™ wsparcie serum z czarnuszki i ogórka oraz mydÅ‚o z szaÅ‚wi lekarskiej i zielonej glinki francuskiej. Jego bazÄ… sÄ… nierafinowane, tÅ‚oczone na zimno oleje, które doskonale oczyszczajÄ… i nawilżajÄ…. MydÅ‚o spokojnie zastÄ™puje nawet szampon i jak wszystkie kosmetyki Umami, aromatycznie nie pozwala o sobie zapomnieć:) Pożegnanie wrażliwej skóry pod oczami funduje natomiast duet nagietka i zielonej herbaty. To puszysty krem, który naprawia, co siÄ™ popsuÅ‚o, nawilża, napina i czyÅ›ci skórÄ™ z niechcianych cieni. Do rozsmakowania koniecznie:) Umami ma receptÄ™ na rozmaite problemy, ale każdy z nich rozwiÄ…zuje indywidualnie. Funduje skórze spragnionej skórze obfity posiÅ‚ek, które znużone ciaÅ‚o niewÄ…tpliwe doceni. Każdy z nas zasÅ‚uguje na ten rarytas, odrobinÄ™ luksusu w szaleÅ„stwie codziennoÅ›ci. JeÅ›li zastanawiacie siÄ™, jak rozpieÅ›cić swoje mamy w ich dniu ( 26 maja już za moment:)), obdarujcie Je tym zuchwaÅ‚ym kulinarno-kosmetycznym koktajlem z serii Umami.  To wÅ‚aÅ›ciwy pretekst do pysznego nasycenia siÄ™ dobrem natury.  Kosmetyki Umami i wiÄ™cej informacji o nich znajdziecie tutaj. JeÅ›li zamówicie je na DzieÅ„ Mamy, dostaniecie niespodziankÄ™!

Stos porzuconych liści wciśnięte niedbale do skrzynki,  którą pod koniec dnia ktoś zaniesie do śmietnika tuż obok. Cieszą zielenią i soczystością, ale to mało kogo obchodzi. Są odrywane na specjalne życzenie, a tych, licząc wypełnione nimi po brzegi pudła, jest co niemiara. Nikomu nie chce się targać do domu kompletu, skoro liście i tak do niczego się nie przydadzą. To chwast przecież - słyszę, gdy pytam dlaczego. Liście jedzą tylko króliki - drwiąco ich potencjał ocenia ktoś przede mną. Są gorzkie -  wydaje wyrok młoda dziewczyna z dzieckiem  na rękach, dla którego wybiera najlepsze marchewki. A mnie kuszą, więc zbieram te wszystkie sieroty i szukam na nie pomysłu. Sięgam do rodzinnych historii, jestem w kuchni obok babci i ukradkiem spoglądam na jej dłonie, które najpierw opłukują liście z piasku, bo lubi ten łobuz  zbierać się w ich zakamarkach, a potem suszą je i siekają. W lodówce przegryza się śmietankowy sos, oblebione nim będą miłym kompanem dla młodych ziemniaków z koperkem, które właśnie miękkną w garnku. Liście rzodkiewki mają moc. Więcej w nich witaminy C niż w cytrynie! Genialnie czyszczą organizm z toksyn, usprawniają prace żołądka i przemianę materii. Odtruwają i regulują ciśnienie krwi. Wyposażone są w potężniejszą gamę wartości odżywczych niż ich różowe sąsiadki. Są najzdrowszą częścią pęczka, po który sięgamy tak chętnie w nowalijkowym sezonie. Na Dalekim Wschodzie wyciskają z nich sok, którym leczą żółtaczkę. Lepiej ich nie lekceważyć, bo przydadzą się organizmowi - na ich porcję zareaguje z wdzięcznością. Wykorzystnie liści idealnie wpisuje się w ideę #zero waste w kuchni, którą promują najlepsi kucharze. W restauracji Water&Wine z czułością myśli się o każdym składniku, który trafia na stół. Sporo produktów pochodzi z ogrodu, który rozrasta się przed oknami. W Drzewcach nowalijki otoczone są opieką, szefowie kuchni Marek Flisiński i Kamil Raczyński regularnie sprawdzają, jak im się wiedzie, bo to z tego, co wyrośnie im w ogrodzie potem konstruują wybitne dania. Rośliny mają zapewnione dobre warunki  - najpierw są w szklarni, bazują na wsparciu natury, co przebija się później w ich uczciwym smaku. Ta autentyczność została doceniona ostatnio. Restauracja Water&Wine znalazła się w nowej edycji międzynarodowego przewodnika Where Chefs Eat. Trafiają tam tylko wyjątkowe miejsca, a to w Drzewcach przy rozlewni wody Cisowianka takie jest, bo nie karmi codziennie. Na kolację trzeba się zapisać ze sporym wyprzedzeniem. Inspiracje z Water&Wine przenoszę na swoje domowe talerze i łączę z rodzinnymi przepisami. Liści rzodkiewki więc absolutnie nie wyrzucam, tylko dorzucam do zupy, sałatki, koktajlu czy pesto. Pyszne są także pieczone lub duszone z dodatkiem mięsa. Mogą być farszem do kruchej tarty. Na pewno nie powinny trafiać do śmietnika i liczę, że moje propozycje Was skłonią do tego, by liściom rzodkiewki dać szasnę. 

Czają się jeszcze i wciąż nieśmiało wypuszczają łodygi, liście czy natki ku słońcu, ale już za moment będzie ich wszędzie pełno i zdominują swą obecnością nasze talerze. Nowalijki pysznią się w wiosennej odsłonie i smakiem nagradzają za wytrwałe oczekiwanie na ich moc. Tej mają w sobie sporo, są pełne witamin i minerałów, od trzonka do korzonka wypełnione energią, która wspiera zmarnowany wylegującą się zbyt długo w płatkach śniegu zimą organizm. Potrzebujemy nasycenia tym, co ma znacznie lżejszy bagaż. W walizce nowalijkowych przyjemności chrupią rzodkiewki, pachną soczystością liście szpinaku, zalewa się różowym pąsem drobna botwina i zielenieje natka   marchewki. Nowalijki wkraczają z tą swoją krzepą do kuchni, stukają o blat i proszą o słuszą uwagę. Mają tyle do opowiedzenia. Nie było ich przez dobrych kilka miesięcy, kazały na siebie czekać, jak zwykle, bo chcą, by garnkach mieszać uczciwie i sezonowo. Gotowanie w rytmie natury ma sens nie tylko ekonomiczny, ale przede wszystkim jakościowy. Jaka tkwi uciecha w tym, żeby w grudniu zjadać pomidory lub ogórki. Brak im wyostrzonego smaku i tej premierowej radości. Czekanie na rozpoczęcie nowalijkowego sezonu ma urok osobliwy, trzeba zafundować sobię tę drobną przyjemność. Szefowie kuchni grają w zielone, propozycje w swoich lokalach dostosowują do tego, co za oknem. W urokliwym miejscu Water&Wine czerpią z luksusu, który sami zasiali. Restauracja ma swój ogród, więc koperek czy pietruszkę zrywa się prosto z grządek. Wydźwiek jest na talerzach, jeśli chcecie sprawdzić, jak wyjątkowy, rezerwujcie u nich stoliki. W Drzewcach niczego się nie marnuje, bo każdy składnik jest zbyt cenny, by trafiał do kosza. Czerpię z tych inspiracji i ideę #zero waste wykorzystuję w swojej kuchni. Odzyskuję moc z pomarszczonych rzodkiewek, zwiędniętą sałatę duszę na patelni, a miękkie marchewki ożywiam miodem. W resztkach tkwi potencjał, niech to, co wciąż dobre trafia na stół, a nie do śmietnika. Młode rzodkiewki mają swój niebywały urok, ale tylko przez moment. Porzucone obrażają się i tracą swą chrupiącą otoczkę, która kusi w nich najmocniej. Ja daję im drugą szasnę w piekarniku. Jeśli jeszcze nie ogrzewaliście rzodkiewek jego ciepłem, spróbujcie koniecznie. Odzyskają swój blask i wrócą na talerz w wykwintnym wydaniu. składniki:

  • rzodkiewki
  • garść pÅ‚atków migdaÅ‚owych
  • Å‚yżeczka soku z pomaraÅ„czy
  • Å‚yżka listków miÄ™ty
  • pÅ‚aska Å‚yżeczka miodu
  • Å‚yżka oliwy
  • sól i pieprz
Rzodkiewki umyć, przekroić na pół lub pokroić w ćwiartki. PrzeÅ‚ożyć na blachÄ™ do pieczenia wyÅ‚ożonÄ… papierem. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.W miseczce wymieszać oliwÄ™, miód i sok z pomaraÅ„czy. Sosem polać rzodkiewki. Opórószyć solÄ… i pieprzem. Posypać pÅ‚atkami migdaÅ‚owymi. Do rozgrzanego piekranika wstawić blachÄ™ z rzodkiewkami i zapiekać okoÅ‚o 15 minut - gdy zacznÄ… brÄ…zowieć można wyjąć wczeÅ›niej. Gotowanie w rytmie #zero waste moblizuje do tego, by odkrywać możliwoÅ›ci, jakie daje caÅ‚y skÅ‚adnik. Rzodkiewka ma liÅ›cie, które można pysznie wykorzystać. Jest w nich chociażby dwa razy wiÄ™cej witaminy C niż w cytrynie. JeÅ›li dodtÄ…d jadÅ‚y je jedynie Wasze Å›winki morskie i króliki, poczekajcie na kolejny przepis. PodrzucÄ™ kilka znakomitych podpowiedzi na porzucane zazwyczaj liÅ›cie!  

Agata przygotowaÅ‚a obfity poradnik w sprawie wykorzystania biaÅ‚ek i żółtek, które zostajÄ… po wielkanocnych wypiekach. JeÅ›li brakuje Wam na nie pomysÅ‚u, zerknijcie koniecznie do obu tekstów. Jest tam ponad smacznych 30 propozycji. Ja doÅ‚Ä…czam przepis na ostatniÄ… chwilÄ™ - wielkanocne bezowe babeczki.   Deser powstaÅ‚ po upieczniu tarty limonkowej, którÄ… na potrzeby wielkanocnego domowego marketingu nazwaÅ‚am mazurkiem. Sami zdecydujcie, jak chcecie udekorować bezy. Ja podajÄ™ je z kremem czekoladowym, bo chciaÅ‚am wykorzystać resztÄ™ Å›mietany, jakÄ… miaÅ‚am w lodówce.  SÅ‚odki deser lubi kwaÅ›ne konfitury, pestki grantu, liÅ›cie miety czy mus bazyliowy.

Urokliwe przeniesienie smaku historii na współczesny talerz. Zgrabna gra emocjami ulicy, na której przed lata rządzili rzeźnicy. Po mięso na Twardą jeździło się nawet z Wilanowa i przy okazji trudy podróży wynagradzało bezgrzesznie kieliszkiem czystej ze śledziową zakąską. Twarda teraz dość miękko przechodzi metamorfozę i dostosowuje do zmieniających okoliczności. Nadszarpnięte upływem czasu kamienice poddają się gruntownym remontom i przyjmują przyjaźnie nowych sąsiadów. Wśród nich całkiem niedawno pojawił się hotel Holiday Inn City Center. Udało się go wkomponować w ciasne uliczki Żelaznej czy Siennej  i wbrew okolicznościom sprawić, by nie przytłaczał klimatu okolicy.

Jestem zwoleniczką świąteczenego umiaru. Wielkanoc smakuje u mnie rozsądkiem i długim spacerem. To święta, którym stołu nie zastawia 12 daniowa tradycja, więc przyzdabiam je wyrazistością, a nie ilością. W tym roku pojawi się mazurek w nowym wydaniu - ujęty w kruchymi migdałowym spodzie, przybrany konfiturą z porzeczek i kleksem bezy, Mazurek kusi feerią doznań, bo oferuje słodycz wymieszaną z cierpkością. Kto lubi takie związki, niech zdradza dla nich kajmakowe cuda i zapisuje do  wielkanocnego upieczenia tę porzeczkową tartę. Będzie pysznie.

GotujÄ™, nie marnujÄ™. Kuchnia ZERO WASTE po polsku to mój autorski debiut. Premiera książki byÅ‚a w poÅ‚owie mijajÄ…cego tygodnia i nieustannie dostajÄ™ fantastyczne sygnaÅ‚y od tych, którzy natychmiast zdecydowali siÄ™ jÄ… kupić. Oddycham z kojÄ…cÄ… ulgÄ…, bo tak, jak pisaÅ‚am w dniu debiutu na FB, czuÅ‚am, że posyÅ‚am w Å›wiat swoje dziecko. Wymuskane, rozpieszczone, ubrane w emocje, które mu podarowaÅ‚am. CaÅ‚e   życie pracujÄ™, prezentujÄ…c publicznie efekty swojej zawodowej aktywnoÅ›ci, a jednak w sprawie GotujÄ™, nie marnujÄ™ miaÅ‚am ogromnÄ… tremÄ™. ChciaÅ‚am, żeby to byÅ‚a książka, która naprawdÄ™ pomoże wykorzystywać w kuchni resztki. Dawać im szansÄ™ i traktować, jako inspiracjÄ™. DÅ‚ugo robiÅ‚am selekcjÄ™ przepisów, ale od poczÄ…tku byÅ‚am pewna, że muszÄ… one bazować na skÅ‚adnikach, które naprawdÄ™ najczÄ™sciej trafiajÄ… do kosza.  ZależaÅ‚o mi na tym, żeby tytuÅ‚owe hasÅ‚o GotujÄ™ nie marnujÄ™ byÅ‚o wsparciem, dla tych wszystkich, którzy nie majÄ… pomysÅ‚u w sprawie pysznego przetworzenia tego, co zazwyczaj przynoszÄ… ze sklepu. Absolutnie nie chciaÅ‚am, by książka byÅ‚a oderwana od naszej lokalnej  i przeciÄ™tnej rzeczywistoÅ›ci. Dlatego wsparÅ‚am siÄ™ badaniami Federacji Polskich Banków Å»ywnoÅ›ci i przepisy uÅ‚ożyÅ‚am wedÅ‚ug listy produktów, jakie najczęściej w naszych domach sÄ… wyrzucane. Nie znajdziecie wiÄ™c w GotujÄ™, nie marnujÄ™. Kuchnia ZERO WASTE po polsku podpowiedzi, by z pancerzy krewetek robić bulion, a ze skorupek muli emulsje, bo to nie sÄ… skÅ‚adniki, które zalegajÄ… nam tÅ‚umnie w lodówkach. Nie używam egzotycznych przypraw i dodatków. Smaki mieszam dość konserwatywnie, ale mam nadziejÄ™, nie nudno! DzielÄ™ siÄ™ wiÄ™c w mojej książce inspiracjami dotyczÄ…cymi chleba, warzyw, owoców, nabiaÅ‚u i miÄ™sa. Ten ostatni rozdziaÅ‚ wzbudza zresztÄ… najwiÄ™cej niespodziewanych emocji. DostajÄ™ sporo pytaÅ„ dlaczego w ogóle o miÄ™sie napisaÅ‚am, sugestii, że ono rujnuje książkÄ™ albo deklaracji, że gdyby nie przepis na tort z wÄ…tróbki i bulion z koÅ›ci kurczaka, nie straciÅ‚abym czytelnika. MiÄ™so pojawiÅ‚o siÄ™ u mnie nie przez przypadek. Ono po prostu jest na liÅ›cie naczęściej wyrzucanych produktów. Z najÅ›wieższego raportu dotyczÄ…cego marnowaniu jedzenia nawet wynika, że wyrzucane wÄ™dliny pod wzglÄ™dem iloÅ›ci, wyprzedziÅ‚y dotÄ…d bÄ™dÄ…ce dÅ‚ugo na drugim miejscu, warzywa. Moje przepisy na te pozostawiane resztki sÄ… dość Å‚atwe, tak, by nikt nie miaÅ‚ problemu z ich odtworzeniem. CzerpaÅ‚am obficie  z swoich rodzinnych doÅ›wiadczeÅ„, kulinarnych szkoleÅ„ i smacznych podróży. OdczarowujÄ™ kawaÅ‚ki chleba w malinowym puddingu, z kawaÅ‚ków porzuconych warzyw robiÄ™ obiadowÄ… zapiekankÄ™ wypeÅ‚nionÄ… Å›mietanowym kremem, wodÄ… po kiszonych ogórkach doprawiam ziemniaczanÄ… zupÄ™, a obierki smażę lub gotujÄ™ w ratunkowym bulionie. GotujÄ™, nie marnuję i pokazujÄ™, że to wcale nie jest skomplikowane. CiemniejÄ…ce banany zatapiam w brownie, a miÄ™kkie rzodkiewki smażę na patelni lub w piekarniku. CzÄ™sto dajÄ™ jedynie wskazówki, pozostawiajÄ…c czytelnikom pole do interpretacji. Resztka ma być pretektem do zmiany, nie musi trzymać siÄ™ konkretnych proporcji. WybraÅ‚am takie przepisy, którym ta dowolność i brawura w wykonaniu nie zaszkodzÄ…. NabiaÅ‚ dotyczy także swoich wegaÅ„skich odpowiedników, wiÄ™c potrzebnÄ… w skÅ‚adnikach Å›mietanÄ™, czy mleko można nimi Å›miaÅ‚o zastÄ…pić. Wiem oczywiÅ›cie, że nie da siÄ™ napisać książki dla wszystkich, ale chciaÅ‚am, by GotujÄ™ nie marnujÄ™, byÅ‚o dla co trzeciej osoby w Polsce, która przyznaje siÄ™, że regularnie wyrzuca jedzenie do Å›mietnika. MnÄ… też dÅ‚ugo targaÅ‚y wyrzuty sumienia, do czego otwarcie przyznajÄ™ siÄ™ w książce. Dlatego caÅ‚y pierwszy rozdziaÅ‚ poÅ›wiÄ™ciÅ‚am sposobom, dziÄ™ki którym  tutuÅ‚owe niemarnowanie bÄ™dzie Å‚atwiejsze. To dość mocny akcent, bo na poczÄ…tku podajÄ™ sporo danych dotyczÄ…cych naszej jedzeniowej rozpusty. PrzciÄ™tny Polak co miesiÄ…c wyrzuca okoÅ‚o czterech kilogramów żywnoÅ›ci. Nie rozumiemy daty ważnoÅ›ci, nie dajemy szansy pomarszczonym burakom czy saÅ‚acie, która przestaÅ‚a chrupać. I przede wszystkim robimy za duże zakupy. Bez planu. W efekcie co trzecia kupiona przez nas torba jedzenia trafia do kosza. W skali kraju jakieÅ› dwa miliony ton rocznie marnowanych tylko w domach. Kolejne siedem wyrzuca siÄ™ w czasie produkcji i dystrybucji. A przecież wiele z nich można uratować. Dlatego napisaÅ‚am tÄ™ książkę , bo wierzÄ™, że resztki mogÄ… wrócić na stół. I to w caÅ‚kiem niezÅ‚ej formie. ZachÄ™cam Was oczywiÅ›cie do kupienia mojej książki i dzielenia siÄ™ wrażeniami:) Znajdziecie mnie w wielu ksiÄ™garniach! Zapraszam też gorÄ…co na spotkanie autorskie. BÄ™dzie dużo cennych  informacji dotyczÄ…cych skali marnowania jedzenia! UgotujÄ™ coÅ› pysznego:) Bez marnowania! Mam nadziejÄ™, że do zobaczenia z kimÅ› z Was!  Sylwia      * ZdjÄ™cia pochodzÄ… z mojej książki GotujÄ™, nie marnujÄ™. Kuchnia ZERO WASTE po polsku. Ich autorkÄ… jest Dorota KrysiÅ„ska. A materiaÅ‚y to przygotowane przez wydawnictwo Buchmann informacje prasowe.    GotujÄ™, nie marnujÄ™. Kuchnia ZERO WASTE po polsku.  Sylwia Majcher, Wydawnictwo Buchmann, Warszawa, 2018 rok 

Początek dnia jest zapowiedzią wszystkiego. Obietnicą lepioną z przyjemności, które łagodnie ułożą się w całość. Niespodzianką, jaka może się zdarzyć. Nadgryzionym fragmentem budzącego się dnia. Zachęca do szperania w planach i kreśli w kalendarzu marzenia czerwonym pisakiem. Poranki trzeba celebrować, dać im się chwycić i pójść razem w stronę wyściełaną frajdą. Mieć ten moment dla siebie i czerpać z niego łapczywie. Przepis na najlepszy z poranków nieśmiało sam pcha się do kuchni. Nie zamykajcie mu drzwi, niech wtargnie z impetem. Obudzi dosłownie, by zaraz zostawić na ustach agresywne wspomnienie. I dobrze, bo ta jego moc rozleje się po całym dniu. Siła zamknięta w niepozornym ciastku. Ciasteczka mają australijski rodowód utkany nostalgią. Wypiekały je dziewczyny dla swoich mężnych chłopców żołnierzy. Pudełko z anzac bisuits panowie dostawali zaraz po powrocie do domu. Wy upieczcie je przed wyjściem z niego. Będzie domagać się ich więcej. I więcej! Jeśli kuszą Was porankowe uciechy, zajrzyjcie do książki Wszystkie poranki świata. Elisa Paganelli i Laura Ascari serwują ponad 40 propozycji na ten smaczny początek dnia. Organizują podróż na gapę po śniadaniowej mapę świata. W Brazylii proponują babkę kukurydzianą, na Dominikanie objadają się puree z platanów, w Afganistanie popijają różową herbatę z mlekiem. W Rosji jedzą bliny, a w Kanadzie tartaletki dyniowe. Dajcie się porwać, bo ubóstwiające jeść dziewczyny - architektka i fotografka z troską wybrały przepisy,w których można się rozsmakować. Większość z nich nie wymaga wysiłku przy odtwarzaniu, wszystkie zaprojektowane są czytelnie i wzmocnione rysunkową fantazją. Zamiast więc dobre sprawy odkładać na potem, weźcie w ręce tę książkę i  zaczarujcie już dziś swój poranek.