Karmelizowane gruszki w białym winie z kardamonem i szafranem

Deser ten jest uczony przez autorów książki "Jerozolima" - Ottolenghi Yotami, Tamimi Sami - w szkole Leiths w Londynie. Sekretem tego deseru jest aromatyczny kardamon. Użyłam zielonego, przywiezionego przez przyjaciół (z agni-ajurweda) prosto z Indii. Jest on bardzo intensywny w smaku, dlatego zmniejszyłam jego ilość do 12 strączków. Użyjcie jednak tyle, co w przepisie, jeśli używacie kardamonu ze sklepu. Gruszki duszone w białym winie z kardamonem i szafranem są bardzo proste w przygotowaniu. Co więcej, można je przygotować nawet 1-2 dni przed przybyciem gości i nie wymagają użycia ani miksera, ani piekarnika - wystarczy garnek ;) Karmelizowane gruszki w białym winie z kardamonem i szafranem Kardamon ma słodkawy, jednocześnie pikantny smak i niezwykły aromat. To sprawia, że deser pomimo kilku składników robi sie niebanalny :) Kardamon ma właściwości rozgrzewające oraz wiele zdrowotnych. M.in. zapobiega wzdęciom, pomaga w trawieniu, dobry na problemu z drogami oddechowymi. Ponadto uważany jest za afrodyzjak, dobrze radzi sobie ze stresem, dodaje energię i wspomaga koncentrację. Karmelizowane gruszki w białym winie z kardamonem i szafranem

Pączki hiszpańskie (gniazda, pączki wiedeńskie)

Pączki hiszpańskie zawsze uważałam za najlepsze pączki. Delikatne, lekkie jak puch z charakterystyczną dziurką. To dobra alternatywa dla wszystkich na diecie bez drożdży. Również dobra opcja dla osób, które są na diecie bez cukru, bowiem do ciasta się go nie dodaje. Wierzch można oprószyć ksylitolem zmielonym na puder a dla osób bez wyrzeczeń najlepszy będzie klasyczny lukier :) Pączki hiszpańskie (gniazda, pączki wiedeńskie) Pączki hiszpańskie robione są na bazie ciasta parzonego nie wymagają czasu na rośnięcie, dzięki czemu robi się je stosunkowo szybko. W ich  przypadku nie mam też obaw, czy dobrze się usmażą w środku, bowiem ich smażenie trwa dosyć krótko i smażą się równomiernie. To niezawodny przepis na pączki - wyjdzie każdemu :) Idealne na karnawał i przede wszystkim na tłusty czwartek Pączki hiszpańskie (gniazda, pączki wiedeńskie)

Przygotowanie musu czekoladowego trwa dosłownie chwilę. Lubię eksperymentować, dodając do niego różne dodatki. tym razem do musu dałam szczyptę świeżo utłuczonego kardamonu. Ale to nie wszystko. Tym razem mus jest wypełniony ajerkoniakiem. Bez problemu udało mi się wydrążyć dziurkę, aby móc wlać do niej kremowy adwokat. Efekt wyszedł w pełni zadowalający, zarówno smakowo, jak i wizualnie :) Mus czekoladowy z adwokatem

Taki to przywilej grudnia, że może być aromatycznie i intensywnie. Czas, gdy miesza się cynamon z kardamonem, w moździerzu tłuczone są goździki. Przyprawa korzenna unosi się w powietrzu i kieruje zmysły w stronę świątecznego stołu. tiramisu piernikowe Na moim pojawi się piernikowe tiramisu. Robione na bazie domowych ciastek maczanych w kawie z pomarańczą. Przepis do powtórzenia przez tych, którzy nie lubią piec, a chcieliby się jakoś włączyć w bożonarodzeniowe przygotowania. Deser zrobiony w eleganckim słoiczku może być zaskakującym prezentem dla bliskich. Zresztą, czy trzeba mieć powód, by zrobić takie pyszności? piernikowe tiramisu

Czekoladki z wiśniami i kardamonem

Czekoladki są bardzo wdzięcznym tematem, dlatego jeszcze chwilę Was nimi uraczę ;) Zapach rozpuszczonej czekolady unoszący się po kuchni to zdecydowanie jest to! Cudownie lśniąca czekolada zaprasza do dalszych prac. Po raz kolejny wykorzystałam owoce z nalewki, by czekoladki miały smak, jak z dobrej bombonierki. Pamiętajcie, aby wybrać dobrą czekoladę, zawierającą minimum 60% kakao (preferuję 70 i 85%). Czekoladki z wiśniami i kardamonem Czekoladki z wiśniami zostały wzbogacone kardamonem. Smak bardzo świąteczny i głęboki. Kardamon najlepszy jest zielony, pełen aromatów. Mój dostałam od przyjaciół z Agni-ajurweda, którzy przywieźli go prosto z Indii. Czekoladki wystarczy zapakować, by móc obdarować bliskim. Możesz stworzyć swoją własną bombonierkę :) Zobacz inne nasze przepisy na czekoladki: czekoladki nadziewane malinami czekoladki nadziewane kajmakiem biała czekolada z lawendą czekoladki nadziewane musem z suszonych śliwek czekoladki z macierzanką i kwiatkami czekoladki kokosowe z migdałem biała czekolada z kwiatkami czekoladki kawowe czekoladki z marcepanem i czereśnią czekoladki z orzechami skórka pomarańczowa w czekoladzie czekoladki z nadzieniem miętowym trufle karmelowe czekoladki pomarańczowe białe czekoladki nadziewane lemon curd czekoladki z nadzieniem czekoladowym

Czekoladki z malinami

Te nadziewane czekoladki należą do ulubionych mojej rodziny. Wytrawny smak czekolady w połączeniu z nasączonymi malinami z nalewki zdecydowanie smakuje dorosłym. Do tego espresso lub łyk domowej nalewki malinowej i człowiek się rozpływa :) Czekoladki z malinami Czekoladki wystarczy zapakować (w puszkę, mały słoiczek, pudełko lub celofan) i obdarować nimi przyjaciół. Kulinarne prezenty są dobre na każdą okazję, nie tylko na Święta :) Czekoladki z malinami

 Biała pavlova, jak to kobieta, skłonna jest do metamorfozy. Lubi zmiany i dobrze jej w kreacjach rozmaitych. Klasyka pavlovej odpowiada niezmiennie, ale, gdy trzeba, stać ją także na odrobinę szaleństwa. Pasują jej błyskotki, więc karmelowe odzienie przywdziała bez kaprysów. Muśnięta rozgrzanym cukrem zrobiła się strojna natychmiast i taka jakaś dostojniejsza. Do tego nieco złota, któremu żadna dama się nie oprze i jest elegancja na poziomie paryskich wybiegów. palvlova z karmelem Biała pavlova bez względu na okoliczności, nigdy nie zawiedzie. Dobrze skrojona, w  domowej wersji robi wrażenie. Achy i ochy wykrzykiwane nieśmiało nawet przez tych, co niby nie lubią słodyczy - gwarantowane.  Sekretów udanej kreacji jest kilka. Jeśli je zapamiętacie, pavlova się uda na pewno:

  • dobrej jakości białka - mogą być prosto z lodówki, choć ja wolę używać tych w temperaturze pokojowej - krócej się ubijają
  • czysta miska, w której są ubijane białka- najlepiej tuż przed ubijaniem, przetrzeć ją ściereczką nasączoną sokiem z cytryny lub octem
  • miska najlepiej, by była matalowa lub szklana, na plastikowej szybciej osiada tłuszcz, którego białka nie lubią
  • białka muszą być idealnie oddzielone od żółtek, nawet najmniejszy dodatek żółtka może popsuć cały efekt
  • białka ubijamy na silniejszych obrotach miksera do czasu aż powstanie lśniąca, nie oddzielająca się od siebie masa. Gdy białka zaczną się rozwarstwiać, oznacza to, że są "przebite" i nie dadzą się uformować
  • drobny cukier kryształ, a nie cukier puder - bardzo powoli i w takiej ilości, jak podany, dodawany do białek. Cukier jest gwarancją sukcesu. Przy wsypywaniu cukru, zmniejszamy obroty miksera i ubijamy do czasu, gdy cukier nie będzie wyczuwalny w masie - najlepiej sprawdzić rozcierając odrobinę kremu między palcami.
  • palvova bardziej się suszy niż piecze. Ważna jest więc niska temperatura - 100 -110 stopni. Można używać termoobiegu, ja wolę grzanie góra-dół i kontrolowanie, czy deser nie za bardzo się rumieni.
Powodzenia! pavlova z karmelem

Czy ja lubię ptysie? Właściwie to pałam wobec nich niezobowiązującym emocjonalnym chłodem. W cukierni nie zwracam na nie specjalnej uwagi. W domu robię je rzadko. Na specjalne życzenie. Męża, który uwielbia wszystkie wypieki z ciasta parzonego. Karpatki, napoleonki, eklerki - po nie wyciąga rękę nieposkromiony i robi wyrzuty, że ja tak rzadko je serwuję. W sumie nie wiem, dlaczego. Wbrew pozorom to ciasto nie wymaga szczególnego poświęcenia. ptysie Ciasto parzone to francuska klasyka. Jego sekret tkwi w dobrym maśle i tłustym mleku. Do tego kontrola przy podgrzewaniu i nie może się nie udać. Z tego przepisu można też spokojnie wycisnąć eklery albo profiterolki. Cokolwiek nie powstanie, zapewne zasmakuje wielbicielom tego rodzaju deserów. ptysie

Ryz na mleku kokosowy z musem z pieczonych sliwek

Jesień niesie z sobą mnóstwo kolorowych smaków: dynia, jarmuż, bakłażan i węgierki. Te ostatnie nie dają mi o sobie zapomnieć, kupuję je nieustannie wiedząc, że za chwilę się skończą. Węgierka do zdecydowanie królowa wśród śliwek. Pełna aromatu i zapachu. Zatęskniłam za daniem niemalże jak z dzieciństwa (wówczas nie miałam pojęcia o istnieniu mleka kokosowego). Chodziło mi po głowie tak długo, aż zrobiłam. To było dokładnie to!  Ryż na mleku kokosowym z musem z pieczonym węgierek. Ryz na mleku kokosowy z musem z pieczonych sliwek Ugotowałam go tak dużo, że zastąpił nam obiad. Z reguły obiad na słodko dla mnie może nie istnieć (co innego deser lub ewentualnie śniadanie ;)), ale tym razem był wyjątek (średnio 4 razy do roku jem obiady na słodko: pierogi z jagodami, naleśniki z musem z jabłek). Ryż na mleku kokosowym z musem z pieczonych śliwek możecie zrobić również na śniadanie, a nawet na deser. Na pewno zasmakuje dzieciom - jest kremowy  bardzo delikatny. Ryz na mleku kokosowy z musem z pieczonych sliwek

Jakże ja się cieszę z powrotu kasz. Z tego wyboru, który mam na targowym stoisku. Worków wypełnionych po brzegi i pani, która dla mnie nakłada drewnianą chochlą sypkie ziarenka. Jaglana, biała gryczana, owsiana, perłowa. Rozpasały się na polskich stołach wieki temu, a potem nagle zniknęły niepostrzeżenie. Wyparte przez inne dobrocie, dopiero po latach wracają nieśmiało żądając miejsca w domowym menu. Słusznie domagają się uwagi , bo zalet mają całą paletę, chronią przed infekcjami i leczą. zapiekanka z kaszy Kto jeszcze nie uzależnił się na nowo od kasz, niech nadrabia zaległości. Na początek spotkania proponuję zapiekankę z jaglanki, która ma coś w sobie z sernika i wartościowego deseru zarazem. Możecie dorzucić do niej zamiast śliwek brzoskwinie, do cynamonu dodać jeszcze kardamon. W każdym wariancie będzie pysznie, bo kasza jest wdzięczna i lubi mocne towarzystwo. zapiekanka z kaszy