Smażone kanie z szałwią

Sezon grzybowy właśnie trwa i nie mogę się doczekać, kiedy wybiorę się na spacer do lasu. Tymczasem naprzemiennie robię rydze smażone na maśle i kanie. Kanie do tej pory jadłam najczęściej przyrządzone w jajku i w bułce, jak boczniaki. Zdecydowanie bardziej smakują mi jednak kanie bez panierki, smażone w szałwiowym maśle. Smażone kanie z szałwią Jak rozpoznać kanie? Kanie można niestety pomylić z muchomorem sromotnikowym, dlatego należy znać główne różnice:

  • kania posiada ruchomy pierścień na nóżce, który można obracać
  • kania ma wypukły "guzek" na kapeluszu
  • dorosłe osobniki kani mają w środku pustą nóżkę, muchomory zaś mają pełny trzon
  • dorosłe osobniki kani mają średnicę do 10-30 cm, zaś muchomor 5-15cm
  • bezpieczniej zbierać kanie na łąkach niż w lesie, gdyż wówczas maleje prawdopodobieństwo pomylenia ich z muchomorem
Smażone kanie z szałwią

Cukinia pieczona z mozarellą

Cukinia jest dostępna przez cały rok (sprowadzana), jednak w Polsce sezon na nią właśnie trwa. Dostałam kilka dużych żółtych cukinii od mamy mojej koleżanki, zatem w ostatnich dniach przygotowywałam ją w różnych wariantach. Przepis nie jest może odkrywczy, ale prosty i bardzo smaczny. Może stanowić przystawkę, choć jedząc całą kulę mozzarelli można to również uznać za danie główne. Wszystko zależy od poziomu głodu w danym momencie :) Cukinia pieczona z mozarellą Grillowaną cukinię można podawać na zimno lub całość zapiec w piekarniku, aż do rozpuszczenia mozzarelli. Cukinia pieczona z mozarellą Deska jest ręcznie robiona przez dolnośląski projekt drewno. Ich produkty można kupić na Wrocławskim Bazarze Smakoszy, który jest kilkakrotnie większy niż na samym początku :)

szpinakowe pesto

Kto powiedział, że pesto może być tylko z bazylii? Tak naprawdę może być prawie z wszystkiego ;) Również ze szpinaku. Pesto ze szpinaku idealnie pasuje do makaronu, mięs a także do ryby. Ma intensywnie zielony kolor, więc dodaje urozmaicenia potrawom. Zamiast orzeszków pinii daję słonecznik lub pestki dyni. W ten sposób mamy typowo polskie pesto. No może poza oliwą ;) szpinakowe pesto

Humus z ciecierzycy

To kolejny przepis na hummus, nieco inny od poprzedniego . Ten zrobiłam zaraz po tym, jak odkryłam go w drugim numerze magazynu KUKBUK. Jest z samych naturalnych składników, bogatych w wartości odżywcze. W samej ciecierzycy 25% stanowi białko, zatem może zastąpić mięso i być dobrym składnikiem w diecie wysokobiałkowej (np. dla sportowców). Walory smakowe hummusu są równie ciekawe, idealnie się sprawdza jako pasta do pieczywa. Humus z ciecierzycy

Schab suszony

O suszonym schabie dowiedziałam się od kolegi, którego żona zawsze przygotowuje go na święta. Początkowo miałam pewne obawy, jak ususzyć surowe mięso w domu, żeby się nie zepsuło, jednak postanowiłam spróbować. Coraz częściej sięgam do starych sposobów. Nie ukrywam, że rzadko kiedy kupuję wędlinę, bowiem rzadko kiedy mi ona smakuje. Domowe wędliny chyba często będą teraz gościć w mojej kuchni. jest bardzo łatwy w przygotowaniu, trzeba jednak trochę cierpliwości po cały proces wymaga 14 dni. Warto poczekać :) Suszony schab zdecydowanie mnie zachwycił, aromatyczny od ziół, łatwy do krojenia i przechowywania. Co ważne, może długo przebywać w lodówce i nic mu się nie dzieje. Taka wędlina jest dużo smaczniejsza od wszystkich kupnych, nawet tych "bez konserwantów". Mam pewność, że wiem co jem, sama dobieram dodatki i wszystkie są naturalne (a nie "identyczne z naturalnymi"). Poza tym nie ukrywam, że jest dla mnie frajdą  świadomość, że sama robię wędliny. Podobnie jest z domowym chlebem Schab suszony

Pierwsze dni nowego roku spędzam w sercu brytyjskiego królewstwa- Londynie. To idealne miejsce na niezobowiązująca podróż kulinarną do kuchni najbardziej egzotycznego dla nas - Europejczyków świata. Po wietnamskiej zupie Pho, która zgodnie z obietnicą kucharza wyeliminowała ze mnie przeziębienie, hinduskim dosom i chińskim dipsomom zdecydowałam się zrobić ukłon w stronę brytyjskiej tradycji. Świat drwi z angielskiego przywiązania do historycznie robotniczego dziś najpopularniejszego śniadania zupełnie niesłusznie. Pozbawione niektórych dodatków smakuje przyjemnie,chrupiąca grzanka maczana w delikatnie ściętym żółtku, zarumieniony pomidor i odrobina czerwonej fasoli naprawdę mogą być całkiem smacznym pomysłem na śniadanie. Angielskie sniadanie

Gravlax

Jak czytam nową książkę kulinarną to zawsze wpada mi w oczy przepis, który muszę już wypróbować. W przypadku ksiązki "Kulinarne wyprawy Jamiego" Jamiego Olivera tak było z gravlaxem z łososia. Wiedziałam, że marynowany surowy łosoś to coś, co mi zasmakuje. Nie myliłam się - jest tak pyszny, że na stałe wchodzi do mojego repertuaru. Zdecydowanie bardziej mi smakuje niż łosoś wędzony. Gravlax

Buraki nie muszą być nudne,starte, skąpane w śmietanie, zagęszczone mąką. Mogą być przystawką, niezobowiązującym dodatkiem do dania głównego, najlepiej drobiu. Polubiłam je w tej pieczonej wersji za słodycz i kruchość, którą uwalniają pod wpływem wysokiej temperatury. Ser dodaje im charakteru. Smakują zaraz po wyjęciu z piekarnika, jak i zupełnie zimne.

Najpyszniejsze pesto było z toskańskiego targu. Nakładane drewianą łyżką do plastikowego pudełka. Z kawałkami orzeszków pinii, przepełnione zielenią bazylii, z charakterystycznym smakiem tartego parmezanu. Takie, które chciało się jeść dużymi łyżkami, bez dodatków, ciabaty czy makaronu. Zatęskniłam za tym smakiem. Nieco zignorowałam włoską tradycją i składniki posiekałam, a nie utarłam w moździerzu, dodatkowo wzbogaciłam je rukolą.  I tak wyszło pyszne:)