Figi z kozim serem

Kozi ser albo się lubi, albo nie. Zdecydowanie należe do tych, co go uwielbiają pod każdą postacią. Lubię przełamywać jego specyficzny smak czymś słodkim. Dlatego figi z kozim serem, to połączenie, które nie jest mi obce. Tym razem w towarzystwie roszponki i oliwy truflowej. Taka sałatka jedzona z pieczywem może stanowić danie główne, u mnie zwykle jest na przystawkę, gdyż doskonale rozbudza kubki smakowe i apetyt :) Figi z kozim serem

Bywają w moim kulinarnym życiu takie momenty, że doceniam kompozycje najprostsze. Tak jest właśnie z tą przekąską, serwowaną przeze mnie często na przystawkę. Zestaw warzyw uzależniam od zawartości lodówki. Zasada jest tylko jedna - muszą być chrupiące:)

Sałatka z cukinii, szparagów i kolendry

Już pojawiła się polska cukinia, zatem można uznać, że sezon na cukinię jest już rozpoczęty. W tym roku podobno szparagi mają być dłużej, bo aż do połowy lipca, zdążycie więc użyć tych dwóch warzyw równocześnie. Sałatka z cukinii i szparagów mimo, że jest prosta, ma niecodzienny smak, który zawdzięcza świeżej kolendrze i surowej (ale jak dobrej!) cukinii. Sałatka z cukinii, szparagów i kolendry

Doceniam toskańskie menu za jego prostotę. Tam nie ma wyszukanych form, przesady, a są fantastycznie oszałamiające podnienienie doznania. Te wszystkie aromatyczne zioła, chrupiące warzywa, twardy, a tak lekko poddający się tarce ser. To zdecydowanie moja ukochana kuchnia. I dlatego wciąż szukam toskańskich inspiracji. Tutaj krucha cukinia, świetnie sprawdzająca się w roli przystawki albo dodatku do dania głównego.  

Ta sałata to propozycja przystawki, ponieważ roszponka pobudza trawienie. Mało kto wie, ale roszponka zawiera 2 razy więcej witaminy C niż cytryna, jest cennym źródłem żelaza, a także ma właściwości uspokajające. Do tego truskawki z całym bogactwem mikroelementów, mozzarella i truflowy krem balsamiczny, wydobywający orzechowy posmak sałaty. To chyba moja ulubiona wiosenna sałata. Roszponka z mozarellą i truskawkami z truflowym kremem balsamicznym

Czekając na wiosenne nowalijkowe menu szukam innych warzywnych inspiracji. Ta sałatka bardzo dobrze wpisuje się w moje kulinarne gusta. Jest banalna, złożona zaledwie z 4 składników i bardzo włoska, bo przez Włocha wymyślona.    

Hit lat 90. Taki powiew nadchodzącego luksusu wydobywający się z głębi metalowych puszek, przetrzymujących plastry ananasów, mandarynek czy połówek brzoskiwń. Doprawiony kieliszkiem alkoholu, podawany w szklanych salaterkach. W wielu europejskich lokalach ukryty pod tajemniczą nazwą Macedonia. To niby banalne wymieszanie kilku owoców, zimą nabiera zupełnie innego smaku, bo przynajminiej przez chwilę sugeruje, że lato już niebawem:) Dla wzmocnienia efektu - głównie wizualnego - dodaję truskawki, choć sprowadzane z Hiszpanii czy Portugalii zupełnie nie przypominają tych soczystych, słodkich owoców, na których wysyp trzeba poczekać do czerwca.

To zdecydowany powiew wiosny w zimowej kuchni. Nie tylko kolory przypominają mi moją ulubioną porę roku, ale także soczyste smaki owoców. Robię tę sałatkę zawsze, gdy brakuje mi słońca za oknem. Kusząco chrupiąca sałata lodowa, słodka pomarańcza i dojrzałe winogrona w duecie z wędzonym kurczakiem. Wszystko muśnięte aksamitym naturalnym jogurtem i obsypane płatkami migdałów.

Tym, co najwspanialsze w tej sałatce jest świeża mięta. Nie bez powodu wykorzystywana całymi garściami na Bliskim Wschodzie. Tabbouleh serwuje każda szanująca się arabska restauracja. W oryginalnej wersji powinna być użyta pszenna kasza bulgur. W dostosowanej do naszych warunków, świetnie sprawdza się kuskus.