Wyniki wyszukiwania dla:czekoladki

Biała czekolada z lawendą

Niektóre obietnice są chyba tylko po to, aby je łamać ;) Obiecałam sobie, że już nie kupię żadnej foremki do czekoladek w najbliższym czasie, bo mam ich wystarczająco dużo, a miejsca na kolejne zdecydowanie w szafce brak. Jednak  nie miałam w swoich zbiorach foremki w kształcie łyżeczki, więc jak ją zobaczyłam, to zapomniałam o moich deklaracjach. Co było do przewidzenia oczywiście ;) Chciałam zrobić czekoladki z makiem (i zrobię je! ;)), jednak wcześniej wpadła mi w ręce lawenda. To taki mały powrót do lata :) Czekoladki z lawendą możecie zrobić samemu i je sprezentować. Jeśli nie macie foremek do czekoladek, możecie zrobić je w silikonowych foremkach na muffinki (lejąc czekoladę tylko na dno) lub na papierze do pieczenia, lejąc czekoladę z wysokości ok. 20-30 cm (powstaną wówczas kółka). Biała czekolada z lawendą

Do bólu zdarta taśma video z filmem Fabryka Czekolady - to moje słodkie wspomnienie z dzieciństwa.  Zazdrościłam Charliemu  i marzyłam, by pod sreberkiem kupionej w sklepie tabliczki też krył się bilet do tajemniczego królestwa słodyczy. Czego tam nie było! Soczyste fontanny mlecznej czekolady, bajkowa rzeka wypełniona ziarnem kakaowca. Czekoladowe karuzele, lalki i misie. Wielkie kotły wypełnione kremową masą. Bohaterowie mogli sycić się nimi do woli. Maczać palce, oblizywać bezwstydnie i zachwycać pracą czekoladowych mistrzów. Ekstrawagancki cukiernik Willy Wonka moim czarodziejem. Naiwne życzenia małej dziewczynki spełniły się dobre kilkanaście lat później:) W skrzynce mailowej naszego bloga pojawiło się zaproszenie na warsztaty do fabryki Wedla. Obie z Agatą przyjęłyśmy je z przyjemnością:) Pachniało już przy parkingu. Uroczy kontrast rozgrzewającej słodyczy dla szalejącej w mieście śnieżnej wichury. Kuszący aromat czekolady jeszcze mocniej otulał tuż za drzwiami. W tym miejscu każdego dnia powstaje prawie dwieście ton słodkości. Z zaledwie jednej czekoladowy maestro Janusz Profus  stworzył niesamowity świąteczny pokój.

Czekoladowa witryna w Fabryce Czekolady, autor zdjęcia: Wedel

W galeriach handlowych już pachnie świętami. Z głośników sączą się kolędy. Na choinkach ustawionych w głównych alejkach mienią bombki. Realia świątecznego marketingu są bezwzględne. Boże Narodzenie zaczyna się jesienią. W tym roku wyjątkowo mi to nie przeszkadza. Sama dałam się - choć z nieco innych powodów - uwieść temu szaleństwu  i mam już prawie wszystkie prezenty dla Najbliższych. Do tego dekoracje i  gotową listę z wypiekami, które pojawią się na naszym stole. Was też zachęcam, by tę świąteczną produkcję zaplanować wcześniej. Sporo ciastek i pierników można zrobić kilka tygodni przed Wigilią. Zerknijcie na nasze bożonarodzeniowe podpowiedzi, mamy nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś wyjątkowego na Wasz świąteczny stół:) Boże Narodzenie W naszym pakiecie proponujemy zupy, dania główne, desery, a także zachęcamy by samodzielnie wykonać smaczne prezenty pod choinkę dla bliskich. Gwarantujemy, że ucieszą one zdecydowanie bardziej niż kupiony pośpiesznie drobiazg:)

Biała czekolada z kwiatkami

Po nasyceniu się przeze mnie rabarbarem, przerzuciłam się na kwiatki :) Wystarczy obejrzeć się dookoła na łące :) Po spróbowaniu już wcześniej jadalnych kwiatów: piwonii, szałwii, szczypiorku, nasturcji, storczyków, bratków, czosnku niedźwiedziego, rzepaku, kwiatów cukinii (o czymś jeszcze zapomniałam?:) ) przyszedł czas na kwiatki chabru, czerwonej koniczyny i mini polnych bratków. Biała czekolada z kwiatkami Zatopione kwiatki w białej czekoladzie przypominają mi widoczki, które w dzieciństwie robiłam na podwórku i zakopywałam. Biała czekolada z kwiatkami

Biała Pavlova podbija serca. Naszych znajomych, nieznajomych, czytelników bloga. Bardzo nas ten fakt cieszy, bo to rzeczywiście zachwycający deser. Prezencję ma dostojną, a do tego smak. Chrupkiej bezy, słodkiego kremu. Kto jeszcze nie próbował, niech nabierze odwagi i ubije białka. Białka z czekoladą to mój debiut. Szukałam pomysłu na wykorzystanie tych, które pozostały z pieczenia czekoladowych babeczek. Miałam ochotę na ryzyko. W głowie mieszałam czekoladę z malinami. Przy malinach w kolejnym obrazie pojawiła się mięta. Mięta miała być posiekana, sos gęsty i ciepły z rozmrożonych i odcedzonych owoców. Doprawiony odrobiną soku z cytryny. Mięty w sklepie nie było. Kupiłam więc czekoladki z nadzieniem miętowym. Z wizji usunęłam maliny. czekoladowa pavlova Czekolada koniecznie musi być gorzka. I ta w bezie i kremie. Cukier sypany bez skrupułów zapewnia odpowiednią dawkę słodyczy. Nie ma więc co przes(ł)adzać. Poza tym beza jest taka, jak być powinna, chrupka z wierzchu, z lekką tajemnicą w środku. czekoladowa pavlova Ciemna Pavlova jest zdecydowanie cięższa od klasycznej, zastanawiałam się, czy nieco złagodzić ją i dodać uroku owocami. Nawet pokroiłam plastry pomarańczy. Ale pierwszy kawałek zjdałam bez nich. Niczego mi nie brakowało:)

W nadchodzącym tygodniu kolejne święto - Walentynki:) Można je lubić albo nie. Ale dlaczego nie wykorzystać tej lutowej okazji do kulinarnego celebrowania?Każdy pretekst jest dobry:) Desery i słodycze w romantycznej formie cieszą oko i poprawiają nastrój. Szczególnie te, które zawierają sporo czekolady. Czekolada jest przecież afrodyzjakiem!Przed Wami nasze słodkie i słone propozycje na Walentynkowe świętowanie. Od rana do wieczora:) Na początek poradnik, w kolejnych dniach nowe walentynkowe  przepisy:) Nie możecie ich przegapić! czekoladki serca glowne Włosi traktują tiramisu jak viagrę - takie sekret zdradził mi toskański szef kuchni:) Jeśli wierzycie w siłę tego deseru, to powinien być Wasz walentynkowy numer jeden !Do wyboru są dwie opcje - tiramisu klasyczne,  bez dodatków albo z owocami. W wielu hipermarketach można teraz znaleźć truskawki, wprawdzie hiszpańskie, którym daleko do tych rodzimych słodkich, ale kilka wkomponowanych w puszysty krem i tak doda uroku. tiramisu Nasz walentynkowy kulinarny przewodnik pozwoli Wam zaplanować cały dzień. Większość słodyczy można przygotować wcześniej, a  w Walentynki tylko serwować.  Oczywiście w odpowiedniej oprawie. Mamy propozycje dla wszystkich - nawet tych, którzy z kuchnią do tej pory mieli niewiele wspólnego.

Simplisy kokosowe

Nie są to ani czekoladki, ani ciasteczka. I nie wymagają pieczenia. Gdy podałam przepis koleżance od razu je nazwała "simplisy", więc już tak zostało. Teraz robię je na oko, bowiem jak nazwa wskazuje są banalnie proste w przygotowaniu i mimo to efektowne. Mało kto potrafi odgadnąć ich skład, który również jest nieskomplikowany. Taki właśnie łatwy przepis na nieco inne pralinki kokosowe odkryłam kilka lat temu na blogu Na miotle. Simplisy kokosowe