W kulinarnych książkach najbardziej lubię szczerość. Nie zdjęcia i nawet najlepsze przepisy, tylko opowieści, którym daję się ufnie uwieść. Cieszy mnie każde słowo autora, jego refleksje, pasja, którą chce się hojnie dzielić. Takie książki to lekcja gotowania, którą dostaję wraz z egzemplarzem niesionym z księgarni do mojej domowej kuchni. DSC_1317 Ziarno Dominiki Wójciak jest prawdziwe. W 100 sposobach na nasiona widać wiedzę zwyciężczyni Masterchefa, jej chęć poszukiwania i efekty odkryć.  Wyczuwa trendy i robi hipsterski deser  chia, ale jednocześnie wrzuca kilka przepisów na rodzime siemię lniane zachwalając je równie mocno. Autorka przypomina o skarbach z babcinych spiżarni – są więc gryka, proso i owies, ale w towarzystwie, o którym babcia nie miała pojęcia – tahiny, garnata, czy harissy. Duety zaskakująco udane, choć momentami odważne – jak owsianka z miso, syropem klonowym i białym makiem.  Innych już w zasadzie zostałam fanką i cieszę się na urozmaicenie tych moich śniadaniowych monotonnych kompozycji.  Ja serwuję owsiankę przede wszystkim na słodko, a Dominika rzuca wyzwanie i chce, żeby spróbować takiej z kimchi i jajkiem na miękko albo kaszę owsianą wymieszać z zieloną pietruszką i pesto z rukwi.  ziarno Fantazji nie brakuje jej także przy orkiszu, choć razi mnie, gdy zgrabnie wypełnioną nim miseczkę nazywa orkiszottem. Wzdrygam się bowiem na tę modę przesadnego określania wszystkiego z ottem w tytule, jakby zwyczajne nazwy umniejszały smak dania. To z kasztanami, dynią i oliwą truflową pasuje mi do jesiennych wieczorów, gdy dyni pod dostatkiem i potrzeba rozgrzania konieczna. Z orkiszu Dominika piecze też chleb dyniowy i nadziewa nim bakłażany. Patrzę na przepis i w środku upalnego lata tęsknię za pełną deszczu i liści jesienią! ziarno W Ziarnie jest na to oczekiwanie sposób – deser, ale nie taki banalny, jak w kawiarni za rogiem. W końcu książkę napisała zwyciężczyni Masterchefa, która zachwyciła samego Gordona Ramsaya. Dominika Wójciak dzierga więc w kuchni swój placek z… pietruszki i kokosa, który wymyśla, gdy na targu zaczyna być ubogo i trzeba kreatywności, szaleństwa nawet, by upiec coś nieoczywistego. Ona piecze, ja myślę, że jeszcze szklanka gorącego kakao i znowu jest pysznie. Mniej improwizacji widać w szarlotce z amarantusem i gruszkami albo w koktajlu owsianym z pomarańczą i marchewką, ale to nie oznacza, że nie zapisuję ich na liście do zrobienia. Koktajl obowiązkowo na drugie śniadanie, gdy umysł woła o wzmocnienie. ziarno Ta lista z każdą kolejną stroną Ziarna się wydłuża, w końcu stwierdzam, że w zasadzie apetyt mam na wszystko. To naprawdę solidny zbiór przepisów, który zachwyci  i tych, co do tej pory do ziaren nie mieli cierpliwości i tych, co wyłapują wszelkie pojawiające się na bazarowych półkach nowości. W książce wszystkie ziarna są opisane a w pakiecie krótka instrukcja obsługi każdego z nich. Ten konkret ułatwia gotowanie, zaliczamy wstęp, zapamiętujemy i przy każdym następnym przepisie nie trzeba już obawiać się pułapek, jakie mogą w świecie nasion się czaić. ziarno Mnie cieszy, że w chwili diet eliminacyjnych wszelakich książka gloryfikuje ziarna, docenia ich powrót i utwierdza w przekonaniu, że to naprawdę obfitość za stosunkowo niewielką cenę. Dominika Wójciak zebrała 100 przepisów na ziarna, choć patrząc na ich skromny wygląd wydawać by się mogło to rzeczą niemożliwą. Tymczasem każda z tych propozycji jest ciekawa, wizualnie spójna i na pewno zdrowa! Książka w dobrej cenie do kupienia w księgarni bookmaster.pl Ziarno, 100 przepisów na nasiona Dominika Wójciak  Wydawnictwo Pascal Bielsko-Biała, 2016 rok  Zapisz

Green Kitchen. Zielono & zdrowo

"Green Kitchen" chciałam mieć od dawna, jednak ciągle stawało coś na przeszkodzie, aby zamówić anglojęzyczne wydanie. I może dobrze, bowiem kilka miesięcy temu ukazała się w rodzimym języku. "Zielono & zdrowo" to pozycja skierowana dla wszystkich, którzy lubią różnorodne, kolorowe posiłki. Green Kitchen. Zielono & zdrowo Oparta na warzywach i nabiale doskonale pokazuje, jak można skomponować pyszne posiłki. Wszystko sprawdzone przez autorów (autorów bloga Green Kitchen Stories): Dawida, który od lat jest wegetarianinem, jednak niezdrowo się odżywiającego i Louis, która dba o jakość jedzenia, ale nie rezygnuje z mięsa ze sprawdzonych źródeł. książka podzielona jest na kilka obszarów:

  • poranki - propozycje na śniadania, w których dominują placuszki, naleśniki, pieczywo, płatki
Green Kitchen. Zielono & zdrowo

Stół w jej życiu zawsze był ważny. I ten codzienny u dziadka Rysia i ten wakacyjny u babci w Aynata na południu Libanu. Nauczono ją, że rodzina musi trzymać się razem, a gotowanie to karmienie miłością. Samar Khanafer długo nie wierzyła, że ma kulinarny talent. Wprawdzie, zgodnie z libańską tradycją, dostała w posagu od babci i mamy sporo smakowych umiejętności, ale dopiero, gdy zaczęła robić obiady mężowi, doceniona i wspierana, zrozumiała, ile potrafi. Rzuciła pracę w agencji reklamowej, wystartowała w Master Chefie, gdzie pochwalił ją sam Gordon Ramsay i napisała książkę. Hummus, za'atar i granaty Książka Samar Hummus, za'atar i granaty to poezja smakowych doznań. Niebanalna, zaskakująca i inspirująca. Tu nie ma nudnych przepisów na siłę podkręconych inwencją autora. Tu jest prawdziwie i zwyczajnie, wierzę więc autorce, że proponuje mi domowe dania, które są w jej rodzinie od dawna. Samar zdradza swoje libańskie sekrety i przekonuje, że wie, jak zrobić hummus doskonały, choć nie dodaje do niego, jak wielu innych szefów kuchni, sody. Ma słabość do ciecierzycy, którą w naszym domu doskonale rozumie mąż! On pierwszy testował przepisy Samar. Jedliśmy już więc fantastyczną i znikającą natychmiast przekąskę w postaci  ciecierzycy prażonej z ziołami i zupę na jej bazie z dodatkiem szpinaku. Laureatka Master Chefa  z lekkością przenosi czytelnika do barwnych arabskich kafejek, wypełnia słodyczą miodu i orzechów desery, więc spokojnie mogłaby być najlepszą ambasadorką tamtego, wciąż tajemniczego regionu.