Smażony okoń

Często powtarzam, że najprostsze jedzenie jest najlepsze. Tak jest z tym okoniem, wspomnieniem mojego dzieciństwa. Jako córka wędkarza karmiona byłam często rybami. Zwykle w siatce, z która wracał tato do domu, najwięcej było płotek i leszczy. Ale wśród nich zdarzały się rarytasy jak szczupaki, sandacze, liny, byczki czy okonie. Zarówno byczki, jak i okonie należały do moich ulubionych ryb. I zawsze trafiały się mnie, jako najmłodszej w rodzinie :) Dlatego jak tylko zobaczyłam w rybnym okonie, bez namysłu je kupiłam. I zrobiłam je jak moja mama, oprószając tylko w mące. Comfort food w najlepszym wydaniu :) Smażony okoń

bataty hasselback

Ziemniaki hasselback są znane i lubiane. Niestety dla mnie (jak wszystkie potrawy z ziemniaków) są zakazane. Z tego powodu wciąż szukam nowych smaków i eksperymentuję np. z batatami (które pomimo tego, że są słodkie, maja dużo niższy indeks glikemiczny). Bataty hasselback smakują pysznie same lub jako dodatek do dań. Nie bójcie się dać dużo czosnku i ziół, bo dzięki nim przełamiecie naturalna słodycz batatów. bataty hasselback

Rzadko jem kurczaka, ale czasem nie potrafię się oprzeć pokusie. Zdecydowanie najlepszy kurczak to kurczak pieczony w całości. Tym razem też tak go upiekłam, ale nieco inaczej - na soli. Sól zatrzymuje wodę, dzięki czemu kurczak jest wilgotny i soczysty, a skórkę ma chrupiącą. I wcale nie jest słony, pomimo, że leży na kilogramie soli. Bez obaw - kurczak jest naprawdę pyszny. Kurczak pieczony na soli  

pierogi leniwe kluski leniwe

Skąd nazwa pierogi leniwe? Zawsze mnie to zastanawia :) Bowiem z pierogami te kluski nie maja nic wspólnego. Co innego "leniwe" - robi je się bardzo szybko (szybciej niż trwa zagotowanie w garnku wody), są proste, nie przemęczycie się podczas ich przygotowania. Można by rzec, że są dziecinnie proste. Smakują dzieciństwem, to comfort food w najlepszym wydaniu. Miałam najprawdziwszy twaróg i jaja ze wsi (co tydzień wstaję skoro świt, by udać się za nimi na targ). Mąka z okolicznego Młyna z Jordanowa. Okruchy z pozostałości bułeczek szafranowych, lekko już podeschłych ;) W ten sposób nic nie wyrzuciłam, a suche pieczywo w palonym maśle wypełniło to danie (smakiem i szczęściem). To danie na pewno też zasmakuje Waszym dzieciom. Kluski leniwe z tego przepisu rozpływają się w ustach, gdyż jest w nich bardzo mało mąki. W tym tkwi właśnie ich sekret. pierogi leniwe kluski leniwe

pieczone bataty z twarozkiem

Proste jedzenie jest najlepsze. Oczywiście lubię zjeść czasem coś wyrafinowanego, jednak na co dzień radość sprawia mi jedzenie typu "coś z niczego". Warunkiem są tu oczywiście dobre jakościowo produkty. Z nostalgią wspominam gzik jedzony w dzieciństwie (z ziemniaków z naszego pola) czy ziemniaki w mundurkach ze śledziem w śmietanie (śmietana ze wsi od cioci była najlepsza). Od ponad 10-ciu lat nie mogę jeść jednak ziemniaków, więc mój comfort food ulega zazwyczaj metamorfozie. Teraz cieszę się smakiem batatów i "batatowy gzik" to danie, które jem od czasu do czasu z wielkim apetytem. Pieczone bataty uwielbiam w każdej postaci: zarówno jako frytki, z sosem tahini, koktajl czy jako składnik zdrowej nutelli. Tym razem w towarzystwie wiejskiego twarogu :) pieczone bataty z twarozkiem

Placki z cukinii przygotowałam na planie programu W dobrym stylu Małgorzaty Rozenek. To nowość w jesiennej ramówce TVNStyle. Prowadząca i jej goście radzą, jak ułatwiać sobie życie. Ja byłam zaproszona do odcinka o podróżach i miałam przygotować przekąski na drogę. Z kilku zaproponowanych przeze mnie na etapie produkcji, ostatecznie na planie zrobiłyśmy trzy, a po montażu na ekranie pojawiły się dwie - ciasteczka owsiane i placki z cukinii. Tutaj możecie zobaczyć, jak zrobić ciasteczka. placuszki z cukinii Obie przekąski są pyszne, o czym świadczy ich błyskawiczne zniknięcie w trakcie nagrywania programu, i co ważne przy planowaniu podróży i wszystkich związanych z nią sprawach - szybkie do zrobienia. Jestem zwolenniczką zabierania swojego jedzenia na drogę, bo nie dość, że nie tracimy czasu na przystanki, to mamy pewność w sprawie menu, które wybieramy. placuszki z cukinii

Latem wybieram lekkie dania. Raz na jakiś czas tęsknię jednak za smakiem z dzieciństwa i kurczakiem na niedzielny obiad.  Kupuję wówczas kurczaka na wsi i piekę w całości. Ma zupełnie inny smak, niż taki poporcjowany. I zupełnie inny niż ze sklepu, gdyż kurczak żyjący na wolności ma wyrobione mięśnie, dzięki czemu mięso jest sprężyste, co jest mocno wyczuwalne w smaku. Sekretem (poza kurczakiem ze sprawdzonego źródła) są tu zioła. Dajcie takie jakie lubicie, ale dużo :) Ja wykorzystuję do tego zioła, które rosną u mnie na balkonie (poza krwawnikiem zerwanym na łące). Kurczak nafaszerowany masłem ziołowym jest niezwykle aromatyczny i ma chrupiącą skórkę (pamiętam, jak jako dziecko chciałam jeść tylko ją ;)) Kurczak pieczony z dzikimi ziołami Przepis ten wspiera akcję Cisowianki - Gotujmy zdrowo. Zamiast soli wykorzystałam cały bukiet ziół, który już podczas zrywania nadawał niesamowity zapach. Od lewej: lubczyk, estragon, rozmaryn, ruta, krwawnik, szałwia, mięta, oregano _MG_2183 (kopia)

Jest w końcu ten czas, który pozwala kuchenny stabilny stół zamienić na tarasowy drewniany niepozorny mebel. Nie on jednak ma tu znaczenie, a to co na nim stawiam. W porze letniej, ciepłej kolacji wynoszę na zewnątrz smaki dzieciństwa. Niepozornie ułożony stos placuszków, które nieco odchudziłam. Wyrzuciłam z nich białą mąkę, dosypałam migdałowej i owsianej. Rumieni się ta kolekcja i odbija w lśniącymi kroplami miodu w zachodzącym słońcu. Sporo w tych placuszkach, które teraz modniej jest nazywać pankejkami sezonowych owoców - malin, borówek i jagód. Ich słodycz powoduje, że nie trzeba już słodzić cukrem, miód jest bardziej dekoracją. placuszki migdałowe Ile bym tym placuszków nie upiekła, tyle zniknie z talerzy. Cieszą się nawet powodzeniem u sąsiadów, którzy zwabieni zapachem, dopytują nieśmiało o powody przyjęcia na tarasie. A przecież nie ma specjalnego, lato po prostu, które trwa tak krótko, więc trzeba cieszyć się każdą jego ciepłą chwilą. Placuszki migdałowe do takiego niezaplanowanego świętowania nadają się wyśmienicie, do przepisów z akcji Cisowianki gotujmyzdrowo również. Są lekkie, sycące, na dobrej patelni smażone bez tłuszczu, pachnące tym, co lipiec ma w sobie najpyszniejszego. placuszki migdałowe

Rzutem na taśmę dokładam ten przepis, bo szparagi żeganają się nieubłagalnie. Może jakieś mrożenie jest w stanie je zatrzymać na dłużej, ale z całym szacunkiem - po  takiej obróce to już nie to samo. Ja kocham szparagi niemal prosto z pola, a przynajmniej bazarowej skrzynki. Związane gumką, w pęczku, soczyste i dające się wykorzystywać bez opamiętania. risotto ze szparagami Na szparagowy finał serwuję kremowe risotto, w nim dużo mięty i płatków migdałowych. Delektuję się ze świadomością, że będę tęsknić. Bardzo:) risotto ze szparagami

W upalne dni odstawiam mięso na bok i sięgam po coś lżejszego, ale równocześnie pożywnego :) Ze względu na natłok obowiązków w ostatnim czasie, staram się przygotować posiłek wcześniej, by zawsze móc zjeść coś pełnowartościowego. Świetnie się sprawdza pod tym względem komosa ryżowa, którą gotuję i trzymam w lodówce, a następnie jem z różnymi dodatkami. Tym razem jako sałatka z awokado, szparagami i pomidorkami. Całość podana z oliwą. Taka sałatka jest pyszna i z powodzeniem możecie ją wziąć jako drugie śniadanie do pracy. W przygotowaniu jej ograniczyłam sól, w ramach akcji Cisowianka - Gotujmy zdrowo, dobra oliwa w zupełności wystarczy, by podbić smak. Jeśli macie oliwę truflową, możecie ją użyć dla aromatu. Idealnie się bowiem komponuje ze szparagami i awokado. salatka z quinoa awokado i szparagami Jak ugotować komosę ryżową (quinoa)? Ważne, aby quinoę dokładnie wypłukać na sicie pod bieżącą wodą, mieszając do momentu, aż przestanie się pienić, a następnie odcedź.Wypłukaną komosę ryżową przełóż do garnka i zalej wodą (na 1 szklankę suchej komosy daj 1 i 2/3 szklanki wody). Gotuj, a po zagotowaniu przykryj garnek przykrywką, zmniejsz płomień i gotuj jeszcze przez 5-10 minut. Ugotowaną komosę ryżową zamieszaj i przykryj pokrywką. Zostaw tak quinoę na ok. 15 minut, aby napęczniała. W ten sposób ugotowana komosa ryżowa jest sypka i jędrna. Dlaczego komosa ryżowa?

Quinoa jest bogatym źródłem zdrowych kwasów tłuszczowych i pełnowartościowego białka (o podobnej strukturze jak amarantus). Poza tym ma wiele witamin i składników mineralnych. Wskazana jest dla osób z celiakią czy alergią na gluten, bowiem nie zwiera glutenu. Ma bardzo niski indeks glikemiczny (na 100g tylko 0,87g cukrów prostych), w przeciwieństwie do kaszy jaglanej, zalecana jest więc dla diabetyków. Komosa ryżowa jest bogatym źródłem magnezu, żelaza, fosforu i  łatwo przyswajalnego wapnia. Nie wiem czy wiecie, ale komosa ryżowa ma więcej wapnia niż mleko!