Nie wiem, czy Hiszpanie za tę grecką fetę w swojej klasycznej toritilli, by się nie obrazili. Ich przepis mówi o ziemniakach, ewentalnie dodaniu im pikanterii papryką i chorizo, a ja tu mieszam kuchnie, zapiekam kawałki pokruszonego owczego sera i posypuję całość szpinakiem. Taki wybór podsunęła mi moja lodówka, w której resztki fety czekały na wykorzystanie. Tortillę zrobiłam z ugotowanych ziemniaków, bo zostało mi kilka z poprzedniego dnia i szukałam na nie pomysłu. W oryginalnej wersji ta zapiekanka powstaje z surowych, cienko pokrojonych i popdpiecznych na patelni plastrów. Dla wizualnego efektu dorzuciłam małe zielone liście świeżego szpinaku i powiem Wam, że nie mam wyrzutów, jeśli zbytnio oddaliłam się od hiszpańskiej tradycji. To połączenie jest warte grzechu. Spróbujcie!

Crepes Suzette to francuska klasyka, zdominowana szykownie przez cukier i masło. Są jednak takie życiowe momenty, że trzeba sobie zafudować puchatą porcję kalorii i nie myśleć o konsekwencjach. Historii powstania  crepes Suzette jest kilka. Wszystkie skupiają się wokół pewnej kobiety o imieniu Sueztte. Dama miała być między innymi przyjaciółką przyszłego angielskiego króla albo aktorką Comedie Francaise. Pewność jest co do tego, że naleśniki muszą pachnieć pomarańczą i karmelem. W niewyszukanym bistro na Montmarte kelner skrapiał  je dla mnie  likierem i widowiskowo podpalał. Na paryskiej ulicy często sprzedają je bez alkoholu. Smakują zawsze:)

Pierwszy przepis w Nowym Roku niech będzie zapowiedzią pyszności, jakie pojawią się na blogu w ciągu najbliższych miesięcy. Dobrych inspiracji życzę sobie i Wam w tym 2018. Kulinarne prognozy mówią o tym, że rozkochamy się w kuchniach Syrii, Libanu czy Iranu, dania posypywać mamy kwiatami, a kawę pić z bąbelkami. Ja ze swoją  francuską tartą z cebulą i cukinią jakoś nie wpisuję się w światowe trendy, ale też rozgrzeszam siebie pewnością, że przecież klasyka nigdy nie wychodzi z mody. Stawiam więc kruche ciasto porządnie wypełnione nadzieniem i zachęcam do brania ze mnie przykładu. To bardzo dobre połączenie.

Filet z kurczaka z piekarnika z pomidorami i cukinią

Kiedy na instagramie zobaczyłam zdjęcie filetu z kurczaka wg Kwestii Smaków, zrobiłam si głodna :) I stworzyłam podobne, szybkie i pyszne danie. Zdecydowanie bardziej od piersi z kurczaka lubię udziec (jest mniej suchy i smaczniejszy), klasyczną panierkę zaś zastąpiłam mielonym siemieniem lnianym. Cukinię wymieszałam ze świeżą bazylia i oliwą, a pomidory malinowe posypałam startym na grubej tarce oscypkiem. Filet z kurczaka z piekarnika z pomidorami i cukinią Pomidory malinowe, świeża bazylia kupiona w pęczku na targu, cukinia to zdecydowanie sezonowe smaki. Jesienią danie jest równie smaczne a sezonowe składniki wciąż dostępne. Spróbujcie, póki pomidory mają prawdziwy smak pomidora :) Filet z kurczaka z piekarnika z pomidorami i cukinią Przypomniałam sobie, że mam temperówkę do warzyw. Sylwia używa ją bardzo często, a moja leżała zapomniana w szufladzie. Spaghetti z cukinii to bardzo szybki dodatek. Możecie takie spaghetti zblanszować lub wystarczy posolić i odstawić, by cukinia nieco zmiękła. W tej wersji lubię najbardziej. spaghetti z cukinii

Mój ulubiony podwieczorek. Śniadanie w sumie też. Wszelkie placuszki mile widziane. Uczucie przekazałam w genach dzieciom, które regularnie proszą o kolejne porcje. Gdy wczoraj deszcz popusł nam plany i zmoczeni musieliśmy wrócić do domu, na osłodę usmażyliśmy sobie talerz dobroci. Placuszki z jagodami poprawiły nasze humory i nawet już nie obrażamy się na kapryśne lato. Wykorzystuję jagodowy sezon, słusznie zresztą, bo do tych rumianych placuszków drobne owoce pasują wyśmienicie. Zatapiają się w cieście, rozpływają w czasie smażenia i dają pożądaną słodycz.

Ależ to jest zaskakujące danie. Niby naleśnik, a bardziej skłaniający się ku pasztetowi. Ujmujący delikatnością i chrupkością. Tort wątrobiany pieką ukraińskie panie domu, składają go cierpliwie i by właściwie połączyć wszystkie warstwy na samej jego górze kładą książkę:) Ja ten element pominęłam, do sosu, którym naleśniki są przekładane, dodałam pokrojonego drobno świeżego ogórka, a po konsumpcji już wiem, że jeszcze lepiej sprawdziłby się kiszony. Tort wątrobiany to klasyk kuchni ukraińskiej. Wróciłam właśnie z ekscytującej smakowo podróży po kraju naszych sąsiadów i zazdroszczę im obfitości oraz dumy z narodowej kuchni. Jedzą tam pysznie, tanio i lokalnie. Ukraińcy kochają podroby i potrafią się nimi właściwie obchodzić. Mózg grillują, język pieką, a uszy smażą. Człowiek oblizuje się z zachwytem i prosi o przepisy. Od poznanej na wakacjach Julii wzięłam ten na tort z wątróbki. Powiedziała, że robi najlepszy, dała precyzyjną instrukcję, ja wykonałam i poczęstowałam gości, którzy wpadli do męża na imieniny. Bardzo przypadł wszystkim do gustu.

Smażony okoń

Często powtarzam, że najprostsze jedzenie jest najlepsze. Tak jest z tym okoniem, wspomnieniem mojego dzieciństwa. Jako córka wędkarza karmiona byłam często rybami. Zwykle w siatce, z która wracał tato do domu, najwięcej było płotek i leszczy. Ale wśród nich zdarzały się rarytasy jak szczupaki, sandacze, liny, byczki czy okonie. Zarówno byczki, jak i okonie należały do moich ulubionych ryb. I zawsze trafiały się mnie, jako najmłodszej w rodzinie :) Dlatego jak tylko zobaczyłam w rybnym okonie, bez namysłu je kupiłam. I zrobiłam je jak moja mama, oprószając tylko w mące. Comfort food w najlepszym wydaniu :) Smażony okoń

bataty hasselback

Ziemniaki hasselback są znane i lubiane. Niestety dla mnie (jak wszystkie potrawy z ziemniaków) są zakazane. Z tego powodu wciąż szukam nowych smaków i eksperymentuję np. z batatami (które pomimo tego, że są słodkie, maja dużo niższy indeks glikemiczny). Bataty hasselback smakują pysznie same lub jako dodatek do dań. Nie bójcie się dać dużo czosnku i ziół, bo dzięki nim przełamiecie naturalna słodycz batatów. bataty hasselback

Rzadko jem kurczaka, ale czasem nie potrafię się oprzeć pokusie. Zdecydowanie najlepszy kurczak to kurczak pieczony w całości. Tym razem też tak go upiekłam, ale nieco inaczej - na soli. Sól zatrzymuje wodę, dzięki czemu kurczak jest wilgotny i soczysty, a skórkę ma chrupiącą. I wcale nie jest słony, pomimo, że leży na kilogramie soli. Bez obaw - kurczak jest naprawdę pyszny. Kurczak pieczony na soli  

pierogi leniwe kluski leniwe

Skąd nazwa pierogi leniwe? Zawsze mnie to zastanawia :) Bowiem z pierogami te kluski nie maja nic wspólnego. Co innego "leniwe" - robi je się bardzo szybko (szybciej niż trwa zagotowanie w garnku wody), są proste, nie przemęczycie się podczas ich przygotowania. Można by rzec, że są dziecinnie proste. Smakują dzieciństwem, to comfort food w najlepszym wydaniu. Miałam najprawdziwszy twaróg i jaja ze wsi (co tydzień wstaję skoro świt, by udać się za nimi na targ). Mąka z okolicznego Młyna z Jordanowa. Okruchy z pozostałości bułeczek szafranowych, lekko już podeschłych ;) W ten sposób nic nie wyrzuciłam, a suche pieczywo w palonym maśle wypełniło to danie (smakiem i szczęściem). To danie na pewno też zasmakuje Waszym dzieciom. Kluski leniwe z tego przepisu rozpływają się w ustach, gdyż jest w nich bardzo mało mąki. W tym tkwi właśnie ich sekret. pierogi leniwe kluski leniwe