karkonosze2 - źródło: http://www.konradowka.pl/

Karkonosze uwielbiam od dziecka. Czuję się tutaj jak w domu, w dzieciństwie spędzałam tu bowiem każde ferie i wakacje u rodziny mieszkającej kilka kilometrów od Karpacza. Bawiłam się przed domem z widokiem na Śnieżkę, a wieczorem z okna oglądałam oświetlony Karpacz. To miejsce magiczne, bajkowe, sprawiające że w kilka chwil można się przenieść w ciszę, z dala od zgiełku. Nadmiar obowiązków ostatnio sprawił, że postanowiłam "uciec", by naładować baterie. Potrzebowałam miejsca położonego poza turystycznym szlakiem, azyl, w którym nie będę musiała się o nic martwić. Taki beztroski powrót do dzieciństwa :) Tym razem największym marzeniem była chwila z ulubioną lekturą, spacer i wygrzanie się. Latem możliwe, że wybrałabym agroturystykę, zimą zdecydowanie miejsce z saunami (ciepło!) i basenem (wspomnienie lata) i dobrym jedzeniem :) Wybór padł na Konradówka wellness & Spa, który spełnił wszystkie te warunki. źródło zdjęcia: http://www.konradowka.pl/

Pomarańczowo-migdałowe ciasto z bezą włoską piekłam na Sylwestra. Podawane o północy miało podkreślić wyjątkowość zmieniającego się roku. Dużo więc w nim złota i brokatu. Wnętrze wypełnia konfitura z pomarańczy, koniecznie z kawałkami cienko krojonej skórki, której cierpkość łagodzi słodycz bezy. Takie nieoczywiste ciasta lubię najmocniej. Dla nich wyciągam z kuchennej szuflady cukierniczy termometr i kontroluję temperaturę wrzenia syropu, który zrobi z bezą, co trzeba. pomarańczowo-migdałowe ciasto Beza włoska wymaga poświęcenia i uwagi, ale nie należy się jej obwiać. Okiełznać ją można bez kulinarnych czapek i innych umiejętności. Najważniejszy jest syrop z cukru i powolne łączenie go z ubitymi białkami. Warto spróbować, bo to krem, który lepiej mieć w zanadrzu, lekko ozdobi owocowe tarty, ciasta bez wyrazu albo czekoladowe desery. pomarańczowo-migdałowe ciasto Ponieważ to pierwszy wpis w tym roku, razem z nim i pysznym ciastem pomarańczowo-migdałowym dodaję życzenia; niech każdy dzień będzie Wam smakował wyjątkowo!

Pieczony grejpfrut z rozmarynem i imbirem

Czasem niewiele trzeba, by sprawić sobie odrobinę przyjemności i zamienić coś zwykłego w niecodzienny smak. Tak jest w przypadku pieczonego grejpfruta, który zmienia smak i jest bardziej słodki, mniej gorzki niż na surowo. Świeży imbir podkręca jego cytrusowość, a cynamon dodaje kojącego smaku. Jakkolwiek to brzmi, musicie spróbować, zwłaszcza, że jego przygotowanie trwa dosłownie moment i można już się rozkoszować chwilą. I oddać się wspomnieniom, które towarzyszyły nam w tym roku. O tym pewnie jeszcze napiszę więcej;) Ale jeśli myślę o kulinarnych najważniejszych chwilach, to niewątpliwie jest to otwarcie własnej restauracji - Brylantowa 16, przygotowywanie jeżowców w Grecji i niekończące się inspiracje za sprawą Water & Wine i Marka Flisińskiego. To właśnie ta kuchnia sprawia, że dzielę się z Wami ciepłym (myślami) przepisem. Pieczony grejpfrut z rozmarynem i imbirem

Nordicana. Za co kochamy Skandynawię

Jeśli zastanawiacie się, jaką książkę dać na prezent - podpowiadamy :) Nordicana. Za co kochamy Skandynawię "Nordicana. Za co kochamy Skandynawię" to propozycja dla wszystkich, którzy lubią ten styl. To bogato ilustrowany, nowoczesny leksykon, który zawiera 100 haseł związanych ze Skandynawią. Kto z nas nie zna Muminków, klocków Lego, cynamonowych babeczek czy nie słyszał o Zorzy Polarnej?

 Szklanka mleka i talerz z domowymi ciasteczkami to zestaw obowiązkowy do zostawienia dziś w nocy koło łóżka. Zmęczony Mikołaj, jego renifery i dużo prezentów. Magiczny klimat, o który warto się postarać, szczególnie, jeśli macie dzieci:) My przychodzimy z podpowiedzią, co upiec, by Mikołaja zadowolić. Wszystkie ciasteczka są pyszne i łatwe do zrobienia. ciasteczka dla Mikołaja Waniliowe ciasteczka to klasyka. Aromatyczne, można im nadawać foremkami dowolne kształty. ciasteczka dla Mikołaja Mamy też coś dla Mikołaja na diecie, z alergią. Kardamonowe ciasteczka bez laktozy. Staruszek zje wszystkie, do ostatniego okruszka. kardamonowe bez laktozy ciasteczka dla Mikołaja Ciasteczka z dżemem to moje wspomnienie dzieciństwa. Kruche, maślane, rozgrzewające. ciasteczka z dżemem ciasteczka dla Mikołaja Jeśli trafi do Was Mikołaj weganin - nie wyjdzie głodny. Wegańskie ciasteczka pomarańczowe na pewno go uszczęśliwią. Może dołoży jakiś prezent w ostatniej chwili? wegańskie ciasteczka pomarańczowe ciasteczka dla Mikołaja Czekoladowe ciasteczka są dla Mikołaja, który nie liczy kalorii. Obłędne i dodające sił! mocno czekoladowe Udanych Mikołajek!  

Znalazłam nowy sposób na wykorzystanie białek. Dotąd piekłam z nich bezy i białe pavlove, ale potrzebowałam zmiany. Angel cake to lekkie ciasto, za którego sukces odpowiadają dobrze ubite białka. Jest puszyste, przypomina nieco klasyczny biszkopt. Anielskie ciasto może jednak być podawane bez dodatków, tyle w nim dobrej mocy. angel cake Ja orzeźwiłam angel cake śmietaną i marakują i rozsmakowywałam się w nim z takim samym apetytem, jak z soczystą opowieścią o Indiach. W amerykańskich przepisach w składnikach jest winian potasu, ponieważ w Polsce nie zawsze można go znaleźć w sklepie, użyłam soku z cytryny. Ten składnik odpowiada za utrzymanie struktury białek. angel cake

Listopad to podobno najsmutniejszy miesiąc w kalendarzu. Gdyby z niego zniknął niepostrzeżenie, może nawet nikt by nie zauważył. W listopadzie nie dzieje się nic istotnego. Rozczarowuje pluchą i siąpiącym deszczem. Irytuje, bo okrada drzewa z liści. Czasem wychodzi przed szereg i sypnie zbyt wcześnie śniegiem, zaskakując zdezorientowanych kierowców. rozgrzewająca zupa W listopadzie nic się nie zaczyna, a wszystko kończy. To czas pożegnań z resztkami śliwek i dorodnych jabłek, które nie wytrzymują niskiej temperatury. Na do widzenia gotuję zupę, której smak przynajmniej zostanie na dłużej. Rozgrzewająca, mocna, taka akuratna na listopadowe ponuractwo. rozgrzewająca zupa W tym roku listopad ma jedno wydarzenie warte uwagi. Otwarcie Water&Wine. To restauracja, w której dotychczas spotykali się wtajemniczeni goście Cisowianki Perlage. Usytuowana tuż przy rozlewni tej wody, z dala od zgiełku świata, z autorskim menu Marka Flisińskiego. W małych Drzewcach obok Nałęczowa jest wielka kuchnia, w której smaki łączone są w zaskakujący sposób. Kaczka kąpie się w tokaju i obsypana jest bzem, kapustę z premedytacją kucharz przypala i dopieszcza pomidorowym dżemem. Warszawskiej gastronomii szef kuchni stawia wysoko poprzeczkę. W ręku ma atuty, których brakuje miejskiej konkurencji, bo może gotować z tego, co ofiarują pobliskie ogród i rzeka. Wieść o wybitnej kulinarnej kreacji roznosi się szybko, recenzenci rezerwują stoliki i oblizując wargi piszą o niewiarygodnych uniesieniach. Teraz już każdy może się przekonać, jak pysznie jest w Drzewcach, wystarczy zarezerwować stolik, a potem już tylko smakować.

Książka "Kiszonki i fermentacje" to pozycja, jakiej brakowało na polskim rynku. kiszonki-okladka Autor, Aleksander Baron, od lat związany z ruchem Slow Food (podobnie jak ja), szef kuchni Solec 44 w prosty sposób przekazuje cała widzę dotyczącą fermentacji i jej aż 9 technik (m.in. fermentacja wodna, fermentacja stabilizowana czosnkiem, fermentacja w przetworach mlecznych). techniki fermentacji Opisuje niezbędne narzędzia oraz najczęściej popełniane błędy. Po tej lekturze już nie ma czego się bać - fermentacje i kiszonki są dostępne dla każdego. Tak, dla każdego, bo wśród przepisów każdy znajdzie coś dla siebie. Okazuje się, że kisić można pietruszki, jarmuż, pomidory, rzodkiewki, bób czy czosnek. Z kiszonek można też zrobić desery (naprawdę!), np. kiszony rabarbar w czekoladzie, kiszone truskawki w karmelu.

Książka "La Veganista. Superfood" to propozycja dla każdego, kto zwraca uwagę na to, co je. La Veganista Book Master Autorka Nicole Just wyjaśnia podstawy kuchni, opartej na niewyrafinowanych składnikach, które definiuje jako "skarbnica superfood" swojej babci, opisując m.in.właściwości fermentacji. fermentacjalaveganista W pierwszym rozdziale podaje podstawowe przepisy (np. na śmietanę roślinną, krem daktylowy), które wykorzystuje w dalszej części. Kiedy przyswoimy podstawowe zasady, możemy rozkoszować się dalej. Najpierw "Radość o poranku" - zbiór przepisów na pyszne zielone koktajle, owsianki, puddingi, budynie. Możliwości ogrom, a zdjęcia sprawiają, że chce się spróbować wszystkiego. I do tego prostota - przepisy są łatwe do przygotowania, pozbawione wyszukanych składników. Wśród perełek znaleźć można kremową pastę z kiszonych nerkowców, z którą nie spotkałam się nigdzie indziej. Kiedy zaspokoimy poranny głód, czas na "Lunch do pracy". To prawdziwa skarbnica wiedzy, jak w szybki sposób można przygotować smaczny i pożywny posiłek do pracy. Poza licznymi sałatkami można znaleźć tu np. kuleczki jarmużowo-kokosowe. W kolejnym rozdziale, "Jedzenie dające szczęście", znajdziemy podróż przez wszystkie pory roku, bazując na sezonowych składnikach. A na koniec deser, czyli "Słodycz daje szczęście" i ogrom możliwości. Szczególnie zainteresował mnie przepis na dyniową panna cottę z borówkami, ale pozostałe brzmią równie imponująco. Książka "La Veganista. Superfood" Just Nicole jest pięknie wydana. Opatrzona jest zdjęciami zapierającymi dech w piersiach. Wszystko wygląda tak pysznie, że od razu ma się ochotę spróbować tych dań. Bez względu na to, czy na co dzień jesteśmy na diecie roślinnej czy nie. La veganista książka Book Master Nicole Just La Veganista. Superfood Wydawnictwo Esteri Wrocław 2016 Książka do kupienia w dobrej cenie w BookMaster.pl Zapisz