Łowcy smaków to książka autorki znanego bloga True Taste Hunters - Iny Rybarczyk. W książce znajdują się wegańskie przepisy bez glutenu i bez rafinowanego cukru. łowcy smaków - tth W książce znajdziecie m.in. przepisy na kotleciki z fasoli, makaron z cukinii, ciasto z chia, sernik z kaszy jaglanej, tartę z awokado, jaglane knedle ze śliwkami czy brownie z batatów. na początku autorka przedstawia produkty, które są niezbędne w jej kuchni. Dzięki nim z łatwością przygotujecie ponad 140 przepisów zawartych w książce. Ina podpowiada też,  czym można zastąpić dany produkt, by nie popaść w panikę :)

Bezglutenowy chleb z kaszy gryczanej niepalonej

Gdyby nie fakt, że robię naleśniki z samej kaszy gryczanej i wody, nie odważyłabym się upiec chleba z samej kaszy.Szczerze się do tego przyznaję :) Jednak jak zobaczyłam ten przepis i przypomniałam sobie o naleśnikach, od razu w myślach krzyknęłam "robię!". I zrobiłam, wprowadzając zmiany (uwzględniające zawartość moich szafek kuchennych) :) Pyszny, wilgotny chleb. Pełen zdrowych ziaren. Ten chleb jest jednak lżejszy niż ten chleb bez mąki, drożdży i bez zagniatania. Cała trudność w jego wykonaniu to... cierpliwość! Ważne, aby dać kaszę gryczaną niepaloną (białą), tylko wówczas chleb wyjdzie. Kasza gryczana niepalona ma delikatniejszy smak (to dla tych, co twierdzą, że nie lubią kaszy ;)) i więcej właściwości odżywczych, dlatego starajcie się używać właśnie tej. Kaszy możecie namoczyć więcej, by w kolejnych dniach przygotować na jej bazie :

Biała kasza gryczana (niepalona) jest bogata w białko, zawiera prawie 13% białka! jest sycąca i zdrowa. Występuje w niej również wapń, fosfor, kwas foliowy, potas, mangan, magnez, żelazo, cynk oraz witaminy B1, B6, PP. Zawiera dużą ilość błonnika i węglowodanów. Nie zakwasza organizmu i ma niski indeks glikemiczny (w przeciwieństwie do kaszy jaglanej :( ). Bez wątpienia warto ją uwzględnić w swoich posiłkach!

Śniadanie dla mnie nieodzownie kojarzy się z jajkiem. To rzecz, za która tęsknię najbardziej, gdy wracam z dalekich podróży. Zazwyczaj jem jajko na miękko, gdy potrzebuję dużo energii wówczas decyduję się na sadzone na bekonie, gdy mam więcej czasu to decyduję się na jajko w koszulce lub na jajko zapiekane w awokado. Omlety też uwielbiam, choć preferuję na słodko jako deser :) Puszysty omlet z serem pleśniowym gruszką i orzechami też trafia na mój śniadaniowy talerz. Tym razem skusiłam się na jajka zapiekane w pieczarkach portobello. Wymagają trochę precyzji, by białko nie wypłynęło i nieco cierpliwości, by białko się ścięło. Na spód dałam posiekaną natkę wymieszaną z oliwą (możecie zrobić pesto pietruszkowe) i kilka plasterków koziego sera. Wierzch wieńczy jajko - jak dla mnie wystarczająco dobre połączenie. Do tego oczywiście chrupiące rzodkiewki, na które rozpoczął się już sezon. Wiosna w pełni, przynajmniej na talerzu ;) Pieczone pieczarki portabello z jajkiem

pieczone bataty z twarozkiem

Proste jedzenie jest najlepsze. Oczywiście lubię zjeść czasem coś wyrafinowanego, jednak na co dzień radość sprawia mi jedzenie typu "coś z niczego". Warunkiem są tu oczywiście dobre jakościowo produkty. Z nostalgią wspominam gzik jedzony w dzieciństwie (z ziemniaków z naszego pola) czy ziemniaki w mundurkach ze śledziem w śmietanie (śmietana ze wsi od cioci była najlepsza). Od ponad 10-ciu lat nie mogę jeść jednak ziemniaków, więc mój comfort food ulega zazwyczaj metamorfozie. Teraz cieszę się smakiem batatów i "batatowy gzik" to danie, które jem od czasu do czasu z wielkim apetytem. Pieczone bataty uwielbiam w każdej postaci: zarówno jako frytki, z sosem tahini, koktajl czy jako składnik zdrowej nutelli. Tym razem w towarzystwie wiejskiego twarogu :) pieczone bataty z twarozkiem

mini serniczki czekoladowe bezglutenowe

Tylko 3 składniki, a tyle radości! I to trzy składniki, które bardzo lubię: czekolada, jaja i twaróg. To nie mogło się nie udać ;) Serniczki czekoladowe są kremowe, rozpływające się w ustach. I bardzo łatwe w przygotowaniu. Są bez mąki i bez dodatku cukru (tylko tyle, co w gorzkiej czekoladzie) Mini serniczki możecie podać same, posypane cukrem pudrem lub kakao, z owocami lub z sosem owocowym (malinowym lub wiśniowym). W każdej wersji są pyszne. Zamiast twarogu możecie użyć mascarpone lub ricottę - zmieni się konsystencja i smak, ale będzie równie ciekawie. To w jakiej wersji spróbujecie? :) mini serniczki czekoladowe bezglutenowe

Deser chia z czarnymi porzeczkami

Czarna porzeczka to moje odkrycie na nowo. Ma niski indeks glikemiczny, a mimo to mnóstwo w sobie słodyczy. To jeden z nielicznych owoców, które ewentualnie mogę jeść w niedużych ilościach (jagody, morwy, porzeczki, brzoskwinie, wiśnie, grejpfruty). Według mnie trochę nie doceniamy tego owocu, który powinien pretendować do miana superfoods.  100g porzeczek czarnych stanowi 260% dziennego zapotrzebowania na witaminę C. Idealnie sprawdza się w koktajlu czy deserach. Czarna porzeczka świetnie komponuje się z mlekiem kokosowym. W deserze dobrze się sprawdza z nasionami chia. Nie trzeba ich zbyt wiele, bowiem mus porzeczkowo-kokosowy jest już sam w sobie gęsty. Nasiona chia z kolei są bardzo bogate w błonnik i inne właściwości odżywcze, o których możecie poczytać tutaj. Deser chia z czarnymi porzeczkami Czarna porzeczka to bomba zdrowotna. Sok z czarnych porzeczek pomaga w leczeniu migreny, problemów żołądkowych a także działa wspomagająco przy wyczerpaniu organizmu. Poza wspomnianą witaminą C, czarna porzeczka jest bogata w prowitaminę A oraz witaminy H, B1, B2, B6, PP. Zawiera też liczne sole mineralne: fosfor, magnez, wapń, żelazo, potas, siarka, bor, cynk i mangan.

W upalne dni odstawiam mięso na bok i sięgam po coś lżejszego, ale równocześnie pożywnego :) Ze względu na natłok obowiązków w ostatnim czasie, staram się przygotować posiłek wcześniej, by zawsze móc zjeść coś pełnowartościowego. Świetnie się sprawdza pod tym względem komosa ryżowa, którą gotuję i trzymam w lodówce, a następnie jem z różnymi dodatkami. Tym razem jako sałatka z awokado, szparagami i pomidorkami. Całość podana z oliwą. Taka sałatka jest pyszna i z powodzeniem możecie ją wziąć jako drugie śniadanie do pracy. W przygotowaniu jej ograniczyłam sól, w ramach akcji Cisowianka - Gotujmy zdrowo, dobra oliwa w zupełności wystarczy, by podbić smak. Jeśli macie oliwę truflową, możecie ją użyć dla aromatu. Idealnie się bowiem komponuje ze szparagami i awokado. salatka z quinoa awokado i szparagami Jak ugotować komosę ryżową (quinoa)? Ważne, aby quinoę dokładnie wypłukać na sicie pod bieżącą wodą, mieszając do momentu, aż przestanie się pienić, a następnie odcedź.Wypłukaną komosę ryżową przełóż do garnka i zalej wodą (na 1 szklankę suchej komosy daj 1 i 2/3 szklanki wody). Gotuj, a po zagotowaniu przykryj garnek przykrywką, zmniejsz płomień i gotuj jeszcze przez 5-10 minut. Ugotowaną komosę ryżową zamieszaj i przykryj pokrywką. Zostaw tak quinoę na ok. 15 minut, aby napęczniała. W ten sposób ugotowana komosa ryżowa jest sypka i jędrna. Dlaczego komosa ryżowa?

Quinoa jest bogatym źródłem zdrowych kwasów tłuszczowych i pełnowartościowego białka (o podobnej strukturze jak amarantus). Poza tym ma wiele witamin i składników mineralnych. Wskazana jest dla osób z celiakią czy alergią na gluten, bowiem nie zwiera glutenu. Ma bardzo niski indeks glikemiczny (na 100g tylko 0,87g cukrów prostych), w przeciwieństwie do kaszy jaglanej, zalecana jest więc dla diabetyków. Komosa ryżowa jest bogatym źródłem magnezu, żelaza, fosforu i  łatwo przyswajalnego wapnia. Nie wiem czy wiecie, ale komosa ryżowa ma więcej wapnia niż mleko!

Tydzień temu zorganizowałyśmy z koleżankami piknik - urodzinową niespodziankę dla Ewy. Miało być letnio i wesoło. Zadeklarowałam się do przygotowania tortu, jednak chęci nijak nie współgrały z mocami przerobowymi i czasem. Dlatego zrobiłam szybki, udawany (bez warstw ;)) tort. Miałam tylko wytyczne, że ma być bez glutenu, bez laktozy i bez cukru. Jajka wchodziły w grę ;) Odpowiednio więc przerobiłam dobrze mi znaną czekoladową chmurę Nigelli, tworząc tak naprawdę nowe, pyszne ciasto. Czekoladowe ciasto jest bez grama mąki (ani pszennej, ani bezglutenowej - żadnej :)). Zamiast tradycyjnej bitej śmietany, ubiłam mleko kokosowe. Resztę dopełniły owoce i bratki z balkonowej rabatki (dla wyglądu tylko, bo w smaku są trawiaste) brownie kokosowe1 Poza tym były desery bezglutenowe, lemoniady, kompot, kawa z żołędzi, owoce i koreczki z bananowo-orzechowe. Oraz truskawki z "bitą śmietaną" kokosową, która została z przygotowania ciasta. Nie zabrakło też stołu przyniesionego do parku, obrusu, kwiatów w wazonie i balonów. Wspólna praca kilku osób. W zamian mina zaskoczonej Ewy - bezcenna! To był najlepszy piknik! piknik

Kokosowy pudding chia z musem rabarbarowym

Od niedawna rabarbar ubóstwiam podwójnie. A to dlatego, że jest warzywem! Odkąd dowiedziałam się, że nie mogę jeść owoców (przez moment nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę, a jednak! :/), rabarbar jest świetną alternatywą, która pozwala mi przetrwać letni czas, pełen nadchodzących owoców. Jest orzeźwiający i wyczekany przez kilka sezonów. Idealnie komponuje się z wanilią i mlekiem kokosowym. Dzięki temu mam deser bez cukru, bez owoców, a przy okazji bez laktozy (na szczęście laktozę mogę :)). Kokosowy pudding chia z musem rabarbarowym to ostatnio mój faworyt :) kokosowy pudding chia z musem rabarbarowym Nikt mi jednak nie zabronił jeść kwiatków ;) Dlatego trafiły na wierzch deseru ;) Pudding możecie oczywiście przygotować w słoiku i wziąć do pracy na pyszne, drugie śniadanie. kokosowy pudding chia z musem rabarbarowym1