Zupy
Botwinka
W dzieciństwie jedyną zupą, jaka mi smakowała, była właśnie botwinka. Mama zawsze podawała mi ją z młodymi ziemniakami posypanymi koperkiem. Do tej pory co roku czekam, aż pojawi się na targu dorodna botwinka, aby ją przygotować.
Ta długo wyczekiwana zupa doczekała się spróbowania również w tym roku, jest zrobiona w tradycyjny sposób mojej mamy.
Pomidorowa błyskawiczna z rukolą
To zupa, która powstaje w ciągu kwadransa. I to wcale nie primaaprilisowy zart:) Ten krótki czas (przy)gotowania nie pozbawia jej aromatu. Zeby powstala potrzebne sa pasteryzowane pomidory. Zamykam je latem, by czekajac na kolejny sezon miec czym wypelnic tesknote za ich smakiem. Kilka kropli dobrej oliwy, pieczony czosnek, morska mielona tuz nad garnkiem sol. I juz. Mozna podawac.
Zupa z soczewicą
To kolejna propozycja zupy ze szpinakiem, tym razem inspirowana zupą Jamiego Olivera. Dodatek soczewicy sprawia, że jest bardzo sycąca, zaś imbir i chili powodują, że zupa ta jest bardzo rozgrzewająca. W sam raz na zimową porę. Pomidorki koktajlowe przełamują barwę tej zupy.
Rosół z kluskami z parmezanu
Przepisów na rosół jest wiele i wiem, że każdy, kto gotuje, ma ten najlepszy. Wyciągnięty ze starego zeszytu babci albo mamy, doprawionymi sprawdzonymi przez lata rodzinnymi radami. Nie zamierzam z żadnym z nich polemizować, do ani jednego porównywać swojego – oczywiście najlepszego rosołu. Polecam jedynie nieco inny dodatek. Zamiast tradycyjnego makaronu, kluski ulepione z parmezanu. Do tego kilka ziarenek kolorowego pieprzu i liść bazylii. Niby niewielka zmiana, a jednak tradycyjny rosół nabiera innego smaku.
Zupa ze szpinakiem po żydowsku
Latem lubię zupy rzadkie, zimą gęste i zawiesiste. Ta zupa jest mocno rozgrzewająca, gęsta tak bardzo, że po zjedzeniu jednej porcji nie mam siły na więcej :) Jest bardzo pożywna, smaczna i wiem, że już na stałe wejdzie do mojego menu. Do tej pory szpinak używałam jako dodatek do zupy krem (np. z brokułów), jednak w całych liściach smakuje bardzo dobrze, tworząc ciekawą kompozycję kolorów.
Krem brokułowy
Jestem absolutną fanką kremów, najchętniej miskowałabym wszystkie zupy. Brokułowa należy do tych, które dają możliwość rozmaitych kompozycji. Samo warzywo jest dla mnie nieco mdłe, ale wzbogacone o ostry smak gorgonzoli, tworzy sycącą przystawkę. Krem doprawiony posiekaną zieloną pietruszką i kolendrą powstaje błyskawicznie.
Andaluzyjski chłodnik
Za mną podróż do Andaluzji. Wcześniej prosto z hiszpańskiej biblioteki trafiły więc do mnie programy kulinarne o daniach jednego z najsmaczniejszych europejskich regionów. Najbardziej urzekła mnie kremowa konsytencja zupy opartej na czosnku i migdałach. Dotychczas takie połączenie stosowałam w dipach. Choć chłodnik najlepiej smakuje latem, w tej wersji jesienią ma swoje walory. Czosnek jest przecież doskonałym lekarstwem, jego bulwy działają silniej niż tetracyklina czy penicylina. Zamiast jeść tabletki, może wystraczy miseczka andaluzyjskiego kremu:)
Zupa krem cukiniowo-bazyliowa
Kolejna propozycja na zupę z cukinii, tym razem z bazylią. Ma ona bardzo delikatny, letni smak.
Zupa szczawiowa
Zaskoczona odkryłam, że na targu ciągle jest świeży szczaw. Zielone liście niedbale rozrzucone w drewnianej skrzynce są tak lekkie, że trzeba kilku solidnych graści, by wypełnić nimi niewielką torebkę. Do tego odrobina śmietany i jajka. W domu powstaje zupa, do której jakiś czas temu wróciłam po wieloletniej przerwie. Teraz z przyjemnością dzielę się tym smakiem. I zachęcam tych wszystkich, którzy mają nie najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, do spróbowania.
Krem z kukurydzy
Tę zupę gotowano w jedynym z programów śniadaniowych, zdążyłam zobaczyć tylko zapowiedź i usłyszeć listę składników. Ponieważ w mojej lodówce od kilku dni zalegały trzy kolby kukurydzy, skorzystałam z telewizyjnej podpowiedzi, intuicyjnie połączyłam składniki i przygotowałam swoją wersję. Krem ma w sobie słodycz soczystych ziaren, przełamaną cierpkością liści cytryny. Zupa barwą przypomina lato, a smakiem pełnię jesieni.












