Kuchnia w formie

Zupy

Agata, 29 kwietnia 2012

Botwinka

W dzieciństwie jedyną zupą, jaka mi smakowała, była właśnie botwinka. Mama zawsze podawała mi ją z młodymi ziemniakami posypanymi koperkiem. Do tej pory co roku czekam, aż pojawi się na targu dorodna botwinka,  aby ją przygotować.

Ta długo wyczekiwana zupa doczekała się spróbowania również w tym roku, jest zrobiona w tradycyjny sposób mojej mamy.

Botwinka

czytaj dalej »

Sylwia, 1 kwietnia 2012

Pomidorowa błyskawiczna z rukolą

To zupa, która powstaje w ciągu kwadransa. I to wcale nie primaaprilisowy  zart:) Ten krótki czas (przy)gotowania nie pozbawia jej aromatu. Zeby powstala potrzebne sa pasteryzowane pomidory. Zamykam je latem, by czekajac na kolejny sezon miec czym  wypelnic tesknote za ich smakiem. Kilka kropli dobrej oliwy, pieczony czosnek, morska mielona tuz nad garnkiem sol. I juz. Mozna podawac.

czytaj dalej »

Agata, 18 lutego 2012

Zupa z soczewicą

To kolejna propozycja zupy ze szpinakiem, tym razem inspirowana zupą Jamiego Olivera. Dodatek soczewicy sprawia, że jest bardzo sycąca, zaś imbir i chili powodują, że zupa ta jest bardzo rozgrzewająca. W sam raz na zimową porę. Pomidorki koktajlowe przełamują barwę tej zupy.

zupa z soczewicą

czytaj dalej »

Sylwia, 4 lutego 2012

Rosół z kluskami z parmezanu

Przepisów na rosół jest wiele i wiem, że każdy, kto gotuje, ma ten najlepszy. Wyciągnięty ze starego zeszytu babci albo mamy, doprawionymi sprawdzonymi przez lata rodzinnymi radami. Nie zamierzam z żadnym z nich polemizować, do ani jednego porównywać swojego – oczywiście najlepszego rosołu. Polecam jedynie nieco inny dodatek. Zamiast tradycyjnego makaronu, kluski ulepione z parmezanu. Do tego kilka ziarenek kolorowego pieprzu i liść bazylii. Niby niewielka zmiana, a jednak tradycyjny rosół nabiera innego smaku.

czytaj dalej »

Agata, 31 stycznia 2012

Zupa ze szpinakiem po żydowsku

Latem lubię zupy rzadkie, zimą gęste i zawiesiste. Ta zupa jest mocno rozgrzewająca, gęsta tak bardzo, że po zjedzeniu jednej porcji nie mam siły na więcej :) Jest bardzo pożywna, smaczna i wiem, że już na stałe wejdzie do mojego menu. Do tej pory szpinak używałam jako dodatek do zupy krem (np. z brokułów), jednak w całych liściach smakuje bardzo dobrze, tworząc ciekawą kompozycję kolorów.

zupa ze spzinakiem po żydowsku

czytaj dalej »

Sylwia, 28 listopada 2011

Krem brokułowy

Jestem absolutną fanką kremów, najchętniej miskowałabym wszystkie zupy. Brokułowa należy do tych, które dają możliwość rozmaitych kompozycji. Samo warzywo jest dla mnie nieco mdłe, ale wzbogacone o ostry smak gorgonzoli, tworzy sycącą przystawkę. Krem doprawiony posiekaną zieloną pietruszką i kolendrą powstaje błyskawicznie.

 

 

czytaj dalej »

Sylwia, 3 listopada 2011

Andaluzyjski chłodnik

Za  mną podróż do Andaluzji. Wcześniej prosto z hiszpańskiej biblioteki trafiły więc  do mnie programy kulinarne o daniach jednego z najsmaczniejszych europejskich regionów. Najbardziej urzekła mnie kremowa konsytencja zupy opartej na czosnku i migdałach. Dotychczas takie połączenie stosowałam w dipach. Choć chłodnik najlepiej smakuje latem, w tej wersji jesienią ma  swoje walory. Czosnek jest przecież doskonałym lekarstwem, jego bulwy działają silniej niż tetracyklina czy penicylina. Zamiast jeść tabletki, może wystraczy miseczka andaluzyjskiego kremu:)

 

czytaj dalej »

Agata, 6 października 2011

Zupa krem cukiniowo-bazyliowa

Kolejna propozycja na zupę z cukinii, tym razem z bazylią. Ma ona bardzo delikatny, letni smak.

zupa krem cukiniowo-bazyliowa czytaj dalej »

Sylwia, 29 września 2011

Zupa szczawiowa

Zaskoczona odkryłam, że na targu ciągle jest świeży szczaw. Zielone liście niedbale rozrzucone w drewnianej skrzynce są tak lekkie, że trzeba kilku solidnych graści, by wypełnić nimi niewielką torebkę. Do tego odrobina śmietany i jajka. W domu powstaje zupa, do której jakiś czas temu wróciłam po wieloletniej przerwie. Teraz z przyjemnością dzielę się tym smakiem. I zachęcam tych wszystkich, którzy mają nie najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, do spróbowania.

czytaj dalej »

Sylwia, 13 września 2011

Krem z kukurydzy

Tę zupę gotowano w jedynym z programów śniadaniowych, zdążyłam zobaczyć tylko zapowiedź i usłyszeć listę składników. Ponieważ w mojej lodówce od kilku dni zalegały trzy kolby kukurydzy, skorzystałam z telewizyjnej  podpowiedzi, intuicyjnie połączyłam składniki i  przygotowałam swoją wersję. Krem ma w sobie słodycz soczystych ziaren, przełamaną cierpkością liści cytryny. Zupa barwą przypomina lato, a smakiem pełnię jesieni.

 

 

 

czytaj dalej »