pastazczesnkuniedzwiego

Są takie rzeczy, które gdy zobaczę powodują u mnie radość dziecka. Są to m.in. kwiaty cukinii (sama nie wiem dlaczego, nie są przecież aż tak spektakularne w smaku), rydze ( pyszne jak każde grzyby!), byczki ( pyszne ryby!) a także czosnek niedźwiedzi. Tak też zareagowałam i tym razem. Pierwszy raz kupiłam nie w pęczku, a sprzedawany na kilogramy. Świeży, młody - idealny! Idealny na śniadanie, jako składnik pasty do chleba :) Zobacz, co jeszcze można zrobić z czosnku niedźwiedziego. pasta z czosnku niedźwiedziego Tym razem radość była podwójna, bo po ugotowaniu jajek okazało się, że wszystkie mają podwójne żółtka :) pasta jajeczna

Pasta z wędzonej makreli i twarogu

Makrelę wędzoną dość często kupuję i jem na kolację. Zazwyczaj samą, ale czasem w innym towarzystwie, np. w postaci pasty z awokado. W każdej wersji równie pyszna, maślana. Pasta z wędzonej makreli i białego sera jest delikatniejsza, więc tym bardziej przypadnie do gustu tym, którzy za wędzoną ryba nie przepadają. Taka pasta z wędzonej makreli jest bardzo pożywna i jest miłym urozmaiceniem kanapek. Pasta z wędzonej makreli i twarogu Pasta z wędzonej makreli i twarogu

Pasta z awokado i makreli

Tylko 2 składniki, a smak wyjątkowy. Pasta z awokado i makreli jest bardzo prosta w przygotowaniu i jest pyszną alternatywą na śniadania. Ta pasta do chleba nie wymaga już niczego więcej, ani masła ani dodatku nabiału. Wystarczy tylko rzodkiewka (na która właśnie jest sezon) lub plaster pomidora (na którego jeszcze musimy poczekać ;), kromka dobrego chleba i pyszna kanapka gotowa. Pasta z awokado i makreli

Szafranowe bułeczki na dzień św. Łucji (lussekatter, lussebullar, saffransbullar)

Te szafranowe bułeczki chodziło za mną od dawna, ale ciągle coś stawało mi na drodze, aby je upiec. W szwedzkiej tradycji są one pieczone na 13 grudnia na dzień św. Łucji. Kolorem jednak bardziej pasują do Wielkanocy, są promienne, iście wiosenne :) Gdy zobaczyłam przepis na nie w książce  "Wszystkie smaki Skandynawii" (warto czasem sięgać ponownie do książek ;)) wiedziałam, że mogę zaufać autorowi - Clausowi Meyerowi, współzałożycielowi Nomy. Składniki miałam wszystkie w domu (poza rodzynkami, dlatego użyłam jagód goji), więc nie miałam już pretekstu do wymówek ;) Szafranowe bułeczki na dzień św. Łucji (lussekatter, lussebullar, saffransbullar) Szafranowe bułeczki lussekatter są puszyste, o intensywnie żółtym kolorze. Najlepsze tego samego dnia,  choć drugiego też były smaczne (posmarowane masłem). Trzeciego już nie doczekały ;) Zrobiłam z połowy porcji (i taki przepis Wam podaję) i zmniejszyłam  dwukrotnie ilość szafranu (szafran wysusza ciasto), a i tak bułeczki miały bardzo intensywny kolor. bułeczki szafranowe wszystkie smaki skandynawii

Śniadanie dla mnie nieodzownie kojarzy się z jajkiem. To rzecz, za która tęsknię najbardziej, gdy wracam z dalekich podróży. Zazwyczaj jem jajko na miękko, gdy potrzebuję dużo energii wówczas decyduję się na sadzone na bekonie, gdy mam więcej czasu to decyduję się na jajko w koszulce lub na jajko zapiekane w awokado. Omlety też uwielbiam, choć preferuję na słodko jako deser :) Puszysty omlet z serem pleśniowym gruszką i orzechami też trafia na mój śniadaniowy talerz. Tym razem skusiłam się na jajka zapiekane w pieczarkach portobello. Wymagają trochę precyzji, by białko nie wypłynęło i nieco cierpliwości, by białko się ścięło. Na spód dałam posiekaną natkę wymieszaną z oliwą (możecie zrobić pesto pietruszkowe) i kilka plasterków koziego sera. Wierzch wieńczy jajko - jak dla mnie wystarczająco dobre połączenie. Do tego oczywiście chrupiące rzodkiewki, na które rozpoczął się już sezon. Wiosna w pełni, przynajmniej na talerzu ;) Pieczone pieczarki portabello z jajkiem

Jeśli trudno Wam się podniesć z łóżka w leniwy przedłużony weekend, podrzuccie w domu  komuś przepis na te kokosowe placuszki. Do tego delikatna sugestia, że zjedlibyście takie śniadanie. Jeśli macie obok kogoś, kto spełnia Wasze  życzenia, już jesteście szczęściarzami. Jak dużymi, poczujecie, gdy tylko placuszki zaczną się smażyć. Ten zapach wyciągnie Was z pościeli. Słodki kokos i moc cynamonu będą pożadanym o poranku wsparciem. placuszki kokosowe Kokosowe placuszki są bez cukru, ale bez wtrzutów można osłodzić sobie poranek. Ja lubię je z syropem klonowym albo agawy. Płatki cukru pudru i miód też im pasują. Najedzccie się do syta, a potem wracajcie pod kołdrę. Z książką lub dobrym filmem. Sobota ma swoje przywileje. placuszki kokosowe

Najlepszym prezentem, jaki możemy sobie zrobić to podarowanie czasu. Na dobre śniadanie, które sprawi, że perspektywa nadchodzącego dnia będzie cieszyła. Bo smak działa hipnotyzująco. Daje pewność i siłę do mierzenia się z niespodziankami, które pojawiają się wokół. jesienna kasza jaglana   Kasza jaglana pachnie już w garnku. Ciepła temperatura pozbawia jej goryczki, a w zamian daje orzechowego aromatu. Dla wzmocnienia i odporności w jesiennej kaszy przemycam cynamon, tymianek i ulubione śliwki. jesienna kasza jaglana

Puszysty omlet z gruszkami, serem pleśniowym i orzechami

Jesień to zdecydowanie bogata w smaki pora roku. Gruszki, śliwki, dynie, orzechy, pigwy, jabłka, jarmuż to tylko część jej dobrodziejstw. Z kilku składników można wyczarować cuda o głębokim smaku. Tak też jest w przypadku tego omletu. Jajka, od kur zielononóżek, dostałam od znajomej od jej taty (Pola - dziękuję!), soczyste gruszki kupiłam na targu, a orzechy z działki przyniosła przyjaciółka mamy. Tymianek ostał się jeszcze na balkonie, więc tylko ser został kupiony (i był akurat w lodówce). Ser lokalny, kamiennogórski pleśniowy Camen Blue. Kuchnia sezonowa, lokalna jest mi bardzo bliska, podobnie jak szefowi kuchni Markowi Flisińskiemu Water&Wine, skąd często czerpię inspiracje. Puszysty omlet z gruszkami, serem pleśniowym i orzechami Omlet, pomimo kilku składników jest pyszny w smaku i aż zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nie ma go w menu śniadaniowym w mojej restauracji ;) Puszysty omlet z gruszkami, serem pleśniowym i orzechami

Śliwki karmelizowane z rozmarynem z jogurtem greckim i prażonym lnem

Niby banalne połączenie, a w smaku obłęd! Połączenie klarowanego masła, śliwek i rozmarynu to ostatnio moje ulubione. Składniki wyjątkowo łatwo dostępne: rozmaryn z balkonu, śliwki od pani z targu a len  od pana Andrzeja. To kolejny nasz przepis z cyklu Cisowianka - Gotujmy Zdrowo. W wersji śniadaniowej jem z jogurtem, w wersji deserowej z mascarpone. Śliwki mają w sobie wystarczająco dużo słodyczy - nie wymagają dodatkowego cukru. Śliwki karmelizowane z rozmarynem z jogurtem greckim i prażonym lnem

Nigdy wcześniej nie robiłam sama sera. Pewnie nawet bym się za to nie zabrała, gdyby nie mleko. Mleko dostałam - takie dziś wyjątkowe, bo prosto od krowy. Do krów poszła córeczka, by przekonać się, że istnieją naprawdę,a nie tylko w książkach z kolorowymi obrazkami. Że naprawdę robią mu też już wie. Przy okazji wróciła z butelką swieżo wydojonego wieczornego mleka. Niestety nie miało ono szansy na bezuszczerbkowy transport do domu. Kilka godzin jazdy w upalny wieczór z ciepłego mleka uczyniło kwaśne. Zamiast żałować, zaczęłam snuć wspomnienia, jak to babcia najpierw robiła biały ser, a z niego mój ulubiony smażony. Ja zaczęłam od podstaw. jak zrobić domowy ser Najpierw pozwoliłam mleku skwaśnieć porządnie. Po 2 dniach w ciepłej kuchni miało właściwą konsystencję. Wbrew pozorom z takim mlekiem nie ma za dużo roboty. Trzeba je nieco pogotować, a potem odcisnąć przez gazę, co akurat jest najmniej przyjemną czynnością. Dla smaku sera, nieporównywalnego z żadnym innym, warto się jednak poświęcić. To, co, robicie domowy ser? jak zrobić domowy ser