Nie wyobrażam sobie kuchni bez blendera. korzystam z niego do robienia m.in. koktajli, pesto, past do chleba, majonezu, panierek do warzyw, ryb i mięs, kruszenia lodu, zup. Na rynku jest dostępnych wiele modeli blenderów ręcznych. Na pierwszy rzut oka różnią się od siebie kolorem, kształtem i ceną. Czym zatem się kierować przy wyborze blendera?

Parametry, które wg mnie zdecydowanie warto wziąć pod uwagę:

Moc blendera

Moc blenderów zaczyna się już od 200 W. Im większa moc blendera, tym lepiej poradzi sobie z trudniejszymi zadaniami i twardszymi składnikami. Również im większa moc, tym dłużej blender będzie mógł pracować bez przerwy. To bardzo ważne i w ten sposób zminimalizujecie jego możliwość przegrzania i w ekefcie spalenia. Polecam blendery o mocy min. 700W. Świetnym rozwiązaniem będzie blender polskiej marki Kernau Perfect o mocy 900W. Radzi sobie z koktajlami z surowych warzyw, np. na bazie świeżego buraka czy imbiru. 900W wystarczy również, aby zrobić domowe masło orzechowe.

Regulacja mocy

Funkcja jest niezwykle użyteczna. Jeśli macie duży garnek zupy, lepiej zacząć ją miksować powoli, aby uniknąć jej rozpryśnięcia po całej kuchni. Mała moc przydaje się również, gdy gotujecie z dziećmi, które pod Waszą kontrolą np.ubijają białka trzepaczką. Tak jest zdecydowanie bezpieczniej. 

Im wyższa moc, tym uzyskacie bardziej kremową konsystencję blendowanych potraw. Na wysokiej mocy można też rozdrabniać twarde żółte sery, robić bułkę tartą, siekać orzechy czy marchewkę. Blender Kernau Perfect o mocy 900W ma aż 20 programów.

Możliwość kruszenia lodu

Kto z Was nie marzy czasem o pysznym koktajlu na kruszonym lodzie? albo kawie mrożonej? Ta funkcja się bardzo przydaje i jest dostępna w blenderach o dużej mocy (zwykle min. 750W). Wystarczy włożyć kostki lodu do pojemnika i rozdrabniać, dociskając końcówką każdą kostkę z osobna. Bez problemu radzi z tym sobie blender polskiej marki Kernau Perfect o mocy 900W.

Funkcja turbo (Turbo Rotation)

Maksymalne ustawienie obrotów silnika. Funkcja uruchamiana za pomocą przycisku, szybko i dokładnie rozdrobni nawet najtwardsze produkty, dzięki czemu uzyskacie gładką konsystencję. 

Końcówka miksująca ze stali nierdzewnej

Zmieli ciepłe i zimne produkty. Stal nierdzewna zapewnia o trwałości i wytrzymałości blendera. plastikowych końcówek odradzam zdecydowanie: mają mniejszą wytrzymałość, ulegają przebarwieniu i uniemożliwiają miksowanie gorących potraw. 

Dodatkowe przystawki:

Siekacz - pojemnik do rozdrabniania

Można rozdrobnić nim warzywa i  mięso. Świetnie sieka cebulę. Używam również do rozdrobnienia grzanek, gdy przygotowuję własną panierkę do mięs. Przyda się również do rozdrobnienia ciasteczek, by po połączeniu z masłem, przygotować szybki spód do tarty czy sernika.

Trzepaczka

Na co dzień korzystam z miksera planetarnego. Trzepaczka jednak świetnie się przydaje, gdy potrzebujecie ubić niewielką ilość. Zwykle używam jej, gdy robię omlet z dwóch jajek lub ubijam małą śmietanę do deseru. Z dużą mocą blendera zrobicie to szybko i nie będziecie mieć dużo zmywania.

Lemoniada cytrynowa - bitter lemon - bez cukru

W upały nie zapominajcie pić dużo wody! Niestety ja mam z tym problem, dlatego stawiam sobie na biurku (w pracy) lub przy łóżku i na blacie w kuchni (w domu) karafkę z wodą lub lemoniadą i piję małymi łyczkami. Zdecydowanie wolę lemoniady, a ta lemoniada cytrynowa, jest ostatnio moją ulubioną. Zasmakuje ona każdemu, kto lubi lekko gorzki, wytrawny smak. Wszystko to zasługa skórki cytrynowej. W smaku jest bardzo podobna (tylko bardziej naturalna :) do lemoniady Diet Bitter Lemon z Marks & Spencer. Dla mnie to najlepsze orzeźwienie, a przy okazji porządna dawka witaminy C ;) Lemoniada cytrynowa - bitter lemon - bez cukru Ważne, aby użyć cytryn Bio, gdyż spożywamy tu skórkę, która zwykle absorbuje najwięcej niepożądanych substancji.

 Lemoniada cytrynowa - bitter lemon - bez cukru

Comfort food, znacie? Kulinarne magazyny, jak na komendę rozpisują się o nim i wymagają odświeżenia pamięci. Pokarm leczy. Ciało i duszę. Stąd pewnie te banalne marzenia  o rosołku babci albo szarlotce mamy. Gdy z nieba siąpi, autobus ucieka, gdy wszystko jest na opak i łapiemy koło ratunkowe. Ten pierwszy kęs, ta tajemnicza siła teleportacji do miejsc, gdzie jest dobrze, spokojnie, błogo.  Pewnie macie swoją listę smaków, które Was uniosą. Na mojej dość wysoko jest ryżowy pudding. Klasyczny z jabłkami, ten najświeższy z melonem i granatem. pudding ryżowy Pudding nie jest oczywisty. Niby deser, a jadam go na śniadanie. Z radością dziką aplikuję tę energię, więc potem mogą mi się łamać obcasy, auta ochlapywać, a wiatr rozwiewać włosy. Do zmiksowania ryżu wykorzystałam blender 6w1 Russell Hobbs. Towarzyszy mi w kuchni od kilku tygodni i nie zamierzam się z nim rozstawać. pudding ryżowy

Jak odczarować nielubiane połączenia? Wysłać je na randkę w zupełnie nowej parze. Nie ma w tym nic nieprzyzwoitego, o odzyskanie smaku przecież chodzi. Makrela była zmorą dzieciństwa. Miała ości i gorzki zapach. Serwowaną w przedszkolu rybę, za radą pań intendentek układających menu, kucharki faszerowały obficie cebulą i czosnkiem. W sam raz dla delikatnego podniebienia:) By wyprzeć te niewdzięczne wspomnienia uznałam, że czas przełamać z makrelą lody. Tłuściutka leżała sobie na stosie innych i oferowała siebie w pełnej krasie. Z tą swoją złotą skórką kusiła niezmiernie. Taka rybna panna na wydaniu:)  Dobrałam do niej orzechy, świeżą miętę, sporo cytrynowego soku i imbiru. Towarzystwa mnóstwo, ale wierna makrela już była w przedszkolu. Teraz mogła wreszcie poszaleć:) pasta z makreli z orzechami W tym szaleństwie pomógł mi nowy blender marki Russell Hobbs. Wielofunkcyjny robot z nowej serii Aura ułatwia pracę. Moc 600 W i metalowe ostrza bez problemu radzą sobie nawet z większymi kawałkami. Trudne do posiekania szczypiorek i miętę blender też okiełznał, więc z pierwszej próby wyszedł zwycięsko. Zresztą poczytajcie o moich wrażeniach:)pasta z makreli z orzechami