Truskawki z maślanką pamiętam z dziecięcych wypraw do Rynku. W jednej z restauracji ten kotajl był hitem, bez zbędnej zwłoki wybieranym z bogatego menu. Nieprzesłodzony, chłodny, w szklance z grubym dnem. Smakujący zawsze tak samo. I choć teraz obok niego stoją oryginalniejsze, z egzotycznych owoców, gdy trafiam na wrocławski rynek, jestem wierna wspomnieniom i proszę o ten z truskawek. Za każdym razem dziwię się, że ciągle go można kupić, bo cukiernia jest jedną z niewielu, których z tego miejsca nie przegnał żaden wiatr zmian. Gdy zdarza mi się zatęsknić za tamtym klimatem, koktajl robię sama.

koktail bananowy

Ten koktajl jest niezwykle pożywny, bowiem zawiera cenne źródła potasu i błonnika. W ciepłe dni, kiedy nie mamy ochoty na obfite posiłki, koktajl bananowy może zastąpić śniadanie. Duża zawartość cukru w owocach sprawia, że napoju nie trzeba już dosładzać, bo sam już w sobie  stanowi zastrzyk energii. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodać jeszcze kilka truskawek, jednak w wersji minimalistycznej, dwuskładnikowej jest równie dobry. koktail bananowy

To moje meksykańskie odkrycie. W każdej restauracji pojawiało się w menu. W różnej kompozycji. Dwa składniki nigdy się nie zmieniały - woda i owoce.Ja najbardziej polubiłam ten z ananasem w roli głównej. Napój jest orzeźwiający, przepełniony soczystością owoców i cierpkością limonki. W sam raz na nadchodzące lato.

Kawa frappe z wiśniami

Do lata coraz bliżej, zimne napoje coraz bardziej wypierają ciepłe :) tym razem kawa do przygotowania w 10 minut. Dodatek wiśni sprawia, że tę kawę polubią nawet Ci, którzy na co dzień kawy nie piją :) Jeśli ktoś lubi kawę mrożoną, wystarczy dodać gałkę lodów a na wierzch bitą śmietanę. Kawa frappe z wiśniami

Nie ma nic lepszego niż świeży sok. Taki wyciekający z wciąż pracującej sokowirówki. Niewzbogacany na siłę cukrem. Wiem to po kilku tygodniach nieustannego przetwarzania owoców i warzyw. Do kupienia sokowirówki  przymierzałam się od bardzo dawna. Zniechęcała mnie jednak ilość części do mycia. Nie jest jednak tak źle, za tę codzienną przyjemność w postaci szklanki wyjątkowo zdrowej mieszanki, warto spędzić kilka dodatkowych minut przy kranie. Przetestowałam rozmaite kompozycje. Niby najwierniejsza jestem klasyce - jabłku i marchewce, a jednak coraz bardziej przekonują mnie zaskakujące połączenia.  

Grzany cydr

W końcu nastała zima. Pierwszy raz poczułam mróz i po przyjściu do domu marzyłam, aby się ogrzać. Nieraz robiłam grzane wino czy piwo, zatem czemu nie cydr? Zwłaszcza, że tak go lubię. Fakt, cydr zwykle piję schłodzony, latem. Nie wiem jednak, czy grzany cydr nie smakuje mi jeszcze bardziej. Połączenie jabłkowego wina z cynamonem sprawia, że napój ten można nazwać napojem o smaku szarlotki. W przeciwieństwie jednak do niej, uderza trochę do głowy ;) Grzany cydr

Likier a la Baileys

Do świątecznych paczek trafił również ten likier. Robi się go bardzo szybko, jest słodki, więc dobrze go spożyć po świętach, gdy zatęsknimy za słodkościami. Doskonale pasuje też jako dodatek do kawy. Likier a la Baileys

Boże Narodzenie to smak bakalii, cynamonu, pomarańczy. Taka jest właśnie ta nalewka. Robię ją w listopadzie i ukrywam przed wszystkimi aż do świąt. Jest bardzo aromatyczna, słodka, pachnąca świętami. Nalewka bożonarodzeniowa

pigwa

Kiedy zobaczyłam w warzywniaku owoce pigwy, nie mogłam się im oprzeć. Pachną obłędnie, dlatego zdecydowałam się na nalewkę pigwową. Na efekt końcowy trzeba jeszcze poczekać, najlepiej zapomnieć na długi czas o tej nalewce. Jednak już teraz dzielę się przepisem, bowiem jest to czas, aby nabyć bez problemu te owoce na targu lub w dobrym warzywniaku. Nalewka pigwowa Nalewka pigwowa (pigwówka)