Tartaletki ze szpinakiem, tymiankiem i suszonymi pomidorami

Tartaletki ze szpinakiem i suszonymi pomidorami to pomysł na imprezowe przekąski - idealne na karnawał :) Dobrze smakują na zimno, a spody do tartaletek można przygotować wcześniej, gdyż farsz nakłada się na upieczone, zimne ciasto. Dzięki temu tartaletki dłużej pozostają kruche i nie nasiąkają tak farszem. Ani do tartaletek, ani do farszu nie dodałam soli w ramach akcji Cisowianki - Gotujmy zdrowo - mniej soli. Ser kozi (lub zamiennie feta) jest tu wystarczająco słony, podobnie jak suszone pomidory. Całość dosmacza świeży tymianek, co sprawia, że całość jest dobrze doprawiona. Tartaletki ze szpinakiem, tymiankiem i suszonymi pomidorami Ponad pół roku temu przyłączyłyśmy się do akcji Gotujmy zdrowo - mniej soli. Dzięki niej jemy zdrowiej i tam gdzie nie potrzeba, nie dodajemy dodatkowo soli. Wystarczająco sporo jest jej m.in. w serach, suszonych pomidorach, wędlinach, w wędzonych rybach. Zamiast soli można użyć m.in. sok z limonki, świeże zioła, imbir czy oliwę, które dobrze doprawiają potrawy. Idea polega na tym, aby ograniczyć sól (nie całkowicie z niej zrezygnować) i nie dosalać rzeczy, których dosalać nie trzeba :) Tartaletki ze szpinakiem, tymiankiem i suszonymi pomidorami

Makaron z sosem pomidorowym

To wersja potrójnie pomidorowa. Do przygotowania tego sosu używam pomidorów z puszki, odrobinę koncentratu pomidorowego (o dobrym składzie, bez sztucznych dodatków) oraz suszone pomidory. Do tego świeży rozmaryn i tymianek, nie dodaję ani bazylii, ani oregano ani tym bardziej ziół prowansalskich. Makaron z sosem pomidorowym to klasyk, zatem staram się go nie udziwniać, nie dodając wielu przypraw, nie zbijając smaku pomidorów. Przyznam się Wam, że zawsze mam opory przed zamówieniem pasty w restauracji. Niestety nadal bardzo często dostaje się makaron polany tylko z wierzchu sosem. We Włoszech można to uznać za profanację, bowiem podstawą to wrzucenie gorącego makaronu do sosu, często podlewając całość wodą z gotowania makaronu. To właśnie skrobia w makaronie odpowiada za jego sprężystość i smak, dlatego nie mogę patrzeć gdy ktoś przelewa makaron zimną wodą. Brrr. W ten sposób uniemożliwiamy połączenie się makaronu z sosem. Kolejny błąd, jaki często jest popełniany, to dodanie oliwy/ oleju do makaronu. Po co, ja się pytam. Oliwa sprawia, że sos będzie spływać z makaronu, a nie o to w tym wszystkim chodzi. Ok, może ładniej wygląda ślicznie ułożony makaron z łyżką sosu na środku. Ale to ma przede wszystkim dobrze smakować :) Też jesteście tak przewrażliwieni na punkcie nie wymieszanego z sosem makaronu? ;) Makaron z sosem pomidorowym

Makaron z suszonymi pomidorami, mozzarellą i szpinakiem

Cenię makarony za to, że są pyszne i bardzo szybkie do przygotowania. W 20 minut mam zwykle gotowy obiad. Makaron z suszonymi pomidorami i szpinakiem zwykle robię na wizytę mojej siostry, która z góry zamawia właśnie ten zestaw. Przeważnie wszystkie składniki mam pod ręką, więc tym bardziej lubię tak mało wymagających gości, bowiem zawsze jestem w stanie sprostać ich zachciankom :) Makaron z suszonymi pomidorami, mozzarellą i szpinakiem

Tarta grzechu warta - to motto tego sezonu w mojej kuchni. Robię ją wyjątkowo często, w ugniataniu ciasta jestem mistrzynią:) Gdy się chłodzi, pracuję nad nadzieniem. Lubię proste zestawy. Z tego co pod ręką. Tym razem były świeże liście szpinaku, które doceniam zdecydowanie bardziej, niż zamrożoną papkę zapakowaną w foliowe torebki i umieszczaną w sklepowych zamrażalnikach. Żeby zimą uniknąć takich spotkań, latem zamrażam kilka porcji opłukanych liści. O  tym obowiązku niestety przypominam sobie zawsze dopiero wtedy, gdy danie ze szpinakiem robię:) Regularnie  więc przygotowaną porcję pozbawiam kilku gram i przeznaczam na zimowe zapasy. Ten ubytek trzeba jakoś zakleić. W tej wersji idealnie sprawdziły się osuszone toskańskim słońcem pomidory.