Makarony
Makaron z porami, fasolką i cytryną wg Marthy Stewart
Nie ma chyba szybszego obiadu (poza jajecznicą ;) niż makaron. Jak dla mnie makaron jest dobry w każdej postaci, z dodatkiem każdego sosu, choć czym prościej, tym lepiej. Na szczęście coraz rzadziej spotykam się z polewaniem makaronu sosem, zamiast od razu go wymieszać i tak podawać. Może wygląda wówczas nieco gorzej, ale smakuje o niebo lepiej.
Makaron z suszonymi pomidorami
Za każdym razem przeglądając profil Marzy mi się Toskania, robię się głodna na samą myśl i mam ochotę teleportować się do Włoch. Pozostaje mi jednak powspominać wakacje i zjeść makaron, który podaję zwykle z tym, co mam w kuchennych zakamarkach. Lubię śmietanowe sosy, może niezbyt włoskie, ale wystarczająco dobre. Ten przepis to połączenie raptem kilku składników, które po połączeniu, w ciągu kilkunastu minut tworzą gotowe danie. Chyba za tę prostotę tak lubię makarony :)
Rurki ze szpinakiem i fetą
Niedawno ktoś mnie zapytał, jaki zapach w kuchni lubię najbardziej – bez wątpliwości – skwierczącego czosnku. Delikatnie słodki, dający złudne wrażenie utraty ostrości. I takie właśnie jest to danie, kojarzące mi się nie tylko z czosnkiem, ale i studenckim gotowaniem. Wtedy właśnie powstało i było przeze mnie – ku radości innych - serwowane nieustannie. Szybkie, sycące, dzięki szpinakowi bogate w wartości odżywcze, więc w tamtych intensywnych i wyczerpujących czasach po prostu idealne. Przez lata nic w tym połączeniu nie zmieniłam i może dlatego ciągle smakuje tak samo dobrze.
Tagiatelle z kurkami
W tym sezonie kurki w mojej kuchni pojawiały się rzadko. Choć pałam do nich miłością ogromną, nie mogłam dopasować chęci smakowania z dostępnością na targu. Najczęściej szukałam ich, gdy akurat były towarem deficytowym. Podobno w tym roku pogoda nie sprzyjała grzybiarzom. W efekcie przyrządziłam kurki tylko dwa razy, zatopione we franuskie ciasto i z makaronem. Były tak pyszne, że ciągle nie tracę nadziei, iż niebawem jeszcze wrócą do mojego menu.
Ravioli z szałwią
Ravioli zachwyciły mnie we Włoszech. Tylko tam jadłam je z cieńkiego niczym kartka papieru ciasta. Aksamitna otoczka świenie współgrała z nadzieniem. I w zasadzie w tym połączeniu tkwi cała tajemnica włoskich pierożków. Od kulinarnego gustu zależy z czym zostaną podane. Najpopularniejsze mają szpinak, ricottę albo mielone mięso. W moich dominuje świeża szałwia wymieszana z kremowym masłem.
Pesto z czosnku niedźwiedziego
Mało kto wie, że liście czosnku niedźwiedziego zawierają bardzo dużo witaminy C, mają delikatny czosnkowy zapach i są świetnym dodatkiem do wielu potraw.
Pomidorowy makaron
Zastanawiałam się, czy proponować tutaj ten przepis, bo pasta jest banalna. W moim menu powstała pewnego dnia przypadkowo z tego, co było w lodówce. Pomyślałam jednak, że właściwie to w zwyczajności tkwi cały jej urok. Włosi kochają pasty za prostotę. Ja tę za prosciutto. Wracam do pomidorowej kompozycji często. Szczególnie wtedy, gdy brakuje mi pomysłu na obiad, bo ten zawsze się sprawdza. Sos pomidorowy jest intensywny i aromatyczny, przesiąknięty smakiem czosnku i szalotki. Pomidory dodają mu niezobowiązującej słodyczy, którą lekko słonawa szynka fantastycznie przełamuje. Grzeszę też ilością sera, bo podoba mi się, gdy bez mojej pomocy delikatnie rozpuszcza się na gorącym penne. Dodaję dużo świeżo zmielonego pieprzu. Najlepiej w różnych kolorach. Nie oszczędzam też bazylii, której listki z przyjemnością rozdzieram na drobne kawałki.
Lazurowy łosoś
To danie można robić w ilościach hurtowych, czego byłam świadkiem na jednej z masowych imprez. Ma same zalety; przygotowanie trwa krótko i na długo zaspokaja apetyt.










