Kuchnia w formie

Makarony

Sylwia, 29 lipca 2014

Makaron z sosem limonkowo – miętowym w ramach akcji – Cisowianka gotujmy zdrowo – mniej soli

Przedstawiam Wam hit tego lata w mojej kuchni. Lekką pastę z orzeźwiającym sosem. Genialny smak, do którego wracam nieustannie. Jest tu i cukinia w cienkich plastrach i limonki sporo i mięta niedbale porwana. Kremowo i sycąco. To jest właśnie kwintesencja dobrego smaku. Zachłannie pożądam go więc więcej. Makaron najlepszy jest oczywiście  al dente, ale i warzywa w nim też takie być powinny. Cukinia dorzucona już przy finiszu, szpinak gotowy do wymieszania. Ubóstwiam zwyczajnie i liczę, że Wy też zaczniecie:)

makaron z limonką i cukinią

To przepis, który nie wymaga użycia soli. Po raz kolejny pokazujemy Wam, że bez niej w kuchni naprawdę da się w kuchni wytrzymać. Wystarczy jedynie spróbować. Jeśli macie opory zacznijcie od ograniczania. Zamiast łyżeczki, pół. A potem tam gdzie macie dominujące smaki, odważcie się soli nie dosypywać wcale. Delektujcie się efektem, szukajcie wśród kubków smakowych nowych doznać. Bez soli lepiej wyczuwalne są bowiem inne składniki.

Dlatego tak bardzo bliska nam jest i z przyjemnością się do niej przyłączyłyśmy akcja Cisowianka – gotujmy zdrowo – mniej soli. Na warsztatach szefowa kuchni radziła nam, by zamiast soli używać więcej naturalnych przypraw – czyli świeżych ziół. Niestety w Polsce to ciągle trudna sztuka. Przekonać  delektujących się potrawami, że soli nie ma w nich z premedytacją. Niedawno byłam jednym z jurorów na  Kulinarnych Zawodach Dziennikarzy. Wielki świat, celebryci, wnętrza uroczej restauracji. Każda z drużyn musiała przygotować 3 dania, w tym rybę. Ekipa chłopaków z redakcji sportowych turbota zaserwowała w otoczeniu ziół, ze świetną marynatą i lekką sałatką. Na skrzywione miny jedzących pośpieszyli z wyjaśnieniami, że  nie solili specjalnie, bo ryba jest świeża, jędrna i szkoda niszczyć jej smak. Uznali, że wystarczy podkręcić go cytryną i chilli. Sól zatrzymuje wodę w organizmie, utrudnia chudnięcie, przyspiesza choroby serca argumentowali, ale niestety bez skutku. Większość jury uznało, że skoro daniu brakuje  soli,  to również i smaku. Mój protest niestety nie poskutkował, panowie nie dostali żadnej z nagród. A powinni, chociażby za kreatywność i dobre nawyki!

Dla mnie nagrodą będzie, jeśli ktoś z Was zrobi mój makaron i nie dorzuci do niego ani ziarenka soli:) Łosoś jest wystarczająco słony. W mascaropone też jest sól. Po co więc dublować składniki? Gdy rybę zamarynujecie  w soku z cytryny i mięty nabierze innego charakteru. Trzeba tylko spróbować żyć w kuchni bez soli. Można:)

makaron z limonkai cukinia

czytaj dalej »

Agata, 24 lutego 2014

Makaron z pesto z jarmużu

W tygodniu, gdy na gotowanie nie mam zbyt wiele czasu, często robię makaron. Wówczas przygotowanie posiłku zajmuje mi do pół godziny. W tym wypadku nawet tylko kwadrans :) Pesto z jarmużu jest bardzo smaczne, a jarmuż bardzo zdrowy. Zatem nie trzeba sobie go żałować :)

Makaron z pesto z jarmużu

czytaj dalej »

Agata, 28 stycznia 2014

Makaron z sosem pomidorowym

To wersja potrójnie pomidorowa. Do przygotowania tego sosu używam pomidorów z puszki, odrobinę koncentratu pomidorowego (o dobrym składzie, bez sztucznych dodatków) oraz suszone pomidory. Do tego świeży rozmaryn i tymianek, nie dodaję ani bazylii, ani oregano ani tym bardziej ziół prowansalskich.

Makaron z sosem pomidorowym to klasyk, zatem staram się go nie udziwniać, nie dodając wielu przypraw, nie zbijając smaku pomidorów. Przyznam się Wam, że zawsze mam opory przed zamówieniem pasty w restauracji. Niestety nadal bardzo często dostaje się makaron polany tylko z wierzchu sosem. We Włoszech można to uznać za profanację, bowiem podstawą to wrzucenie gorącego makaronu do sosu, często podlewając całość wodą z gotowania makaronu. To właśnie skrobia w makaronie odpowiada za jego sprężystość i smak, dlatego nie mogę patrzeć gdy ktoś przelewa makaron zimną wodą. Brrr. W ten sposób uniemożliwiamy połączenie się makaronu z sosem. Kolejny błąd, jaki często jest popełniany, to dodanie oliwy/ oleju do makaronu. Po co, ja się pytam. Oliwa sprawia, że sos będzie spływać z makaronu, a nie o to w tym wszystkim chodzi. Ok, może ładniej wygląda ślicznie ułożony makaron z łyżką sosu na środku. Ale to ma przede wszystkim dobrze smakować :)

Też jesteście tak przewrażliwieni na punkcie nie wymieszanego z sosem makaronu? ;)

Makaron z sosem pomidorowym

czytaj dalej »

Agata, 5 stycznia 2014

Pesto z jarmużu

Jarmuż przez lata był niedocenianym warzywem. Był już uprawiony w starożytności przez Greków i Rzymian, w średniowieczu zaś był jednym z najbardziej znanych warzyw w Europie. W Polsce hodowany jest od XV wieku, jednak w ostatnim okresie służył głównie do dekorowania potraw. Od niedawna jarmuż powraca do łask. Mam nadzieję, że to nie tylko moda, a świadomość tego, jakim bogactwem jest dla nas jarmuż. Jarmuż jest bowiem jednym z warzyw najbogatszych w witaminy C, A, B, E, K, PP oraz sole mineralne (wapń, fosfor i żelazo). Jest lekkostrawny,  zawiera silne przeciwutleniacze i właściwości przeciwzapalne.

A czy jarmuż jest smaczny?

Bardzo. Co więcej, można go wykorzystywać w różny sposób: na surowo, pieczony, smażony czy gotowany, czyli w każdej postaci. Pesto z jarmużu jest delikatne, mocno zielone. Bardzo dobzre smakuje na grzankach, z makaronem czy jako dodatek do zup. Pesto z jarmużu można przechowywać w lodówce ok. 7 dni, warto z wierzchu zalać go oliwą – wówczas przetrwa dłużej :)

Pesto z jarmużu

Kiedy i gdzie można kupić jarmuż?

Sezon na jarmuż trwa od września aż do pierwszych przymrozków. Coraz łatwiej również go kupić. We Wrocławiu bywa czasem na Hali Targowej, czasem w moim ulubionym warzywniaku “Avokado” przy Hali Strzegomskiej i zawsze jest dostępny w Selgrosie na Krakowskiej :)

Pesto z jarmużu

czytaj dalej »

Sylwia, 25 października 2013

Makaronowe szaszłyki z łososiem i pomidorami

Dziś świętuje makaron. I to nie byle jak, bo z rozmachem, na całym świecie. World Pasta Day wymyślono w miejscu, gdzie miłość do nitek, rurek, kokardek, gwiazdek jest najsilniejsza, czyli w Rzymie. Zresztą jeśli chodzi o makaron Włosi nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Nie łudzę się już naiwnie, że kiedykolwiek opanuję tę niekończącą listę z rodzajami past. Dopiero całkiem niedawno w Mediolanie poznałam orecchiette, pastę w kształcie małżowiny usznej. Gospodynie domowe robią ją ręcznie, lepiąc niewielkie kulki, a w środku każdej kciukiem wgniatają dziurkę. Orecchiette najlepiej smakuje z ricottą.

W światowym dniu makaronu innego dania zjeść nie wypada, ale też warto, by pasta miała odpowiednią jubileuszową oprawę:)Dlatego porzuciłam klasykę na rzecz lekkich szaszłyków. Wykonane z uroczych razowych kokardek Lubelli są delikatne, kremowe i bardzo smaczne. Wiem, bo trafiły w gust mojej  kapryśnej siostry, której kulinarnie bardzo trudno dogodzić:)

szaszłyki z makaronu

Jeśli zdecyduje się dziś na makaron, macie szansę poprawić światowe statystyki. Polacy bowiem rocznie zjadą zaledwie 5 kg makaronu. Zajmujący w tym rankingu pierwsze miejsce Włosi pochłaniają 28 kilogramów pasty. I do tego nie traktują jej jako główne danie, a jedynie pierwsze:) Ot, taka wrzutka na zaspokojenie niewielkiego głodu:)

szaszłyki z makaronu

czytaj dalej »

Agata, 4 października 2013

Tagliatelle z borowikami i mascarpone

W tym roku jeszcze nie byłam na grzybach (wstyd!), ale nie mogłam się powstrzymać przed ich kupieniem. Wciąż wierzę, że wkrótce zawitam w lesie :) Tymczasem cieszę podniebienie tagliatelle z borowikami z mascarpone. Do tego kurczak (można pominąć), tymianek i voila! Danie gotowe! nie dość, że pyszne, to jeszcze pożywne :)

Do niedawna byłam przekonana, że grzyby nie mają żadnych wartości odżywczych. Nic bardziej mylnego! Grzyby zawierają białko i są bogate w witaminy z grupy B, a także w potas i żelazo. Nie wspominając o licznych mikroelementach. To wszystko znajduje się w 10%, bo pozostałe stanowi woda.

 Tagliatelle z borowikami i kurczakiem

Do sosu użyłam świeżych grzybów, ale mogą być mrożone. Warto zatem nazbierać teraz w sezonie, wyczyścić, obgotować i zamrozić, aby w każdej chwili móc przygotować to danie.

 Tagliatelle z borowikami i kurczakiem

czytaj dalej »

Sylwia, 1 października 2013

Spaghetti bolognese z mięsem z indyka

Wracam do kuchni z pastami po wakacyjnej przerwie. W zasadzie nie wiem, dlaczego tego lata nie było szczególnego apetytu na makaron. Przy pierwszej porcji spaghetti bolognese poczułam tęsknotę. Włoskie ragu di carne  to klasyka. Tradycyjnie z siekaną drobno wieprzowiną i wołowiną. Nieco lżejsze z mięsem drobiowym. Mi najbardziej przypadł do gustu w tym połączeniu indyk. Z lenistwa mielony, a nie pieczołowicie krojony. Do tego warzywa. Sekretem sosu jest długie, cierpliwe duszenie.

spaghetti bolognese

W australijskiej wersji kulinarnego show MasterChef jeden z uczestników chciał zrobić spaghetti bolognese. Przed absolutną porażką uratował go juror, który zadał banalne pytanie: Jak w ciągu zaledwie godziny chcesz zrobić sos? Wy, jeśli macie niewiele czasu, też nie próbujcie. Składnikom trzeba dać co najmniej 2 godziny, by zmiękły i wzajemnie podzieliły się swoim aromatem. Najlepiej i tak gotować je dwa razy dłużej. Sos wynagrodzi tę cierpliwość – uwierzcie, a będziecie zachwyceni:)

spaghetti bolognese

czytaj dalej »

Sylwia, 29 kwietnia 2013

Makaron z anchois dla biegaczy

Są takie dni w naszym domu, gdy makaron gra główną rolę. Serwowany codziennie, do przesycenia. W różnej wersji, z sosem pomidorowym, oliwą, pesto albo śmietaną. Najważniejsze, by dostarczał energetycznych węglowodanów. Tak regularnie makaron pojawia się zawsze  przed maratonem. Daje biegaczowi siłę i moc:) Nie bez powodu wieczorem przed każdym długim dystansem na biegowych imprezach całego świata organizowane jest pasta party. Ja tymczasem wszędzie wokół szukam inspiracji do kolejnego makaronowego dania.

makaron

W makaronie z anchois rozsmakowali się Włosi z południa. Dawniej wyrabiano i  gotowano go w kolorowych wozach, które docierały w każdy zakątek najbiedniejszych miasteczek. Na talerz gorącej pasty stać było prawie każdego. Miękkie ciasto ugniatał il  carrettiere, potem ciął grube wstążki i mieszał z oliwą oraz czosnkiem. Ta prostota przez lata była największą siłą Italii. Dodatki pojawiły się potem, w postaci suszonych słońcem pomidorów, sardynek z porannego połowu, aromatycznych małży albo anchois. Bogatszą kulinarną włoską podróż możecie odbyć z Marleną de Blasi, która w swojej kolejnej książce snuje apetyczne opowieści i serwuje wspaniałe przepisy.

makaron dla biegaczy

W Smakach Południowej Italii przepisu na pastę z anchois zabrakło, ale książka wystarczająco rozbudziła mój apetyt, by taki smak skomponować na swoim talerzu. Gruboziarnista sól, odrobina chilli, garść bazylii, czarne oliwki, tyle potrzeba, by najpyszniejszy włoski klimat stworzyć w swoim domu:)

czytaj dalej »

Agata, 26 kwietnia 2013

Pesto ze szpinaku

Kto powiedział, że pesto może być tylko z bazylii? Tak naprawdę może być prawie z wszystkiego ;) Również ze szpinaku. Pesto ze szpinaku idealnie pasuje do makaronu, mięs a także do ryby. Ma intensywnie zielony kolor, więc dodaje urozmaicenia potrawom. Zamiast orzeszków pinii daję słonecznik lub pestki dyni. W ten sposób mamy typowo polskie pesto. No może poza oliwą ;)

szpinakowe pesto

czytaj dalej »

Agata, 19 października 2012

Makaron z suszonymi pomidorami, mozarellą i szpinakiem

Cenię makarony za to, że są pyszne i bardzo szybkie do przygotowania. W 20 minut mam zwykle gotowy obiad. Makaron z suszonymi pomidorami i szpinakiem zwykle robię na wizytę mojej siostry, która z góry zamawia właśnie ten zestaw. Przeważnie wszystkie składniki mam pod ręką, więc tym bardziej lubię tak mało wymagających gości, bowiem zawsze jestem w stanie sprostać ich zachciankom :)

Makaron z suszonymi pomidorami, mozzarellą i szpinakiem

czytaj dalej »