Blok czekoladowy kojarzy mi się z dzieciństwem. Królowały wówczas wyroby czekoladopodobne, więc blok czekoladowy zrobiony z kakao, margaryny, cukru, mleka w proszku i wafli (w szczycie luksusu jeszcze z bakalii) był prawdziwym rarytasem. Do dzisiaj wspominam ten smak i blok w wykonaniu mojej chrzestnej.
Przeglądając niedawno nową książkę - "Kuchnia w stylu wolnym" Annabel Langbein zobaczyłam przepis na blok czekoladowy, który składnikami w żaden sposób nie przypomina tego sprzed lat. Robi się go bardzo szybko i jest pyszny. Konsystencję ma podobną, ale jest nieco lżejszy i bardziej wykwinty.
Jak czytam nową książkę kulinarną to zawsze wpada mi w oczy przepis, który muszę już wypróbować. W przypadku ksiązki "Kulinarne wyprawy Jamiego" Jamiego Olivera tak było z gravlaxem z łososia. Wiedziałam, że marynowany surowy łosoś to coś, co mi zasmakuje. Nie myliłam się - jest tak pyszny, że na stałe wchodzi do mojego repertuaru. Zdecydowanie bardziej mi smakuje niż łosoś wędzony.
Przeglądając nową książkę Nigelli "Nigellissima" od razu wpadł mi w oko ten przepis. Nie wymaga on bowiem żadnego wysiłku i do minimum ograniczona jest liczba brudnych naczyń powstałych w trakcie przygotowania ciasta. Składniki na babkę jogurtową odmierza się pojemniczkiem po małym jogurcie naturalnym. Babka jogurtowa ma lekko cytrynowy smak, można do niej podać też konfiturę wiśniową.
To również dobra propozycja na Wielkanoc.
Z czekolad mogę jeść tylko gorzką, taką 70% dlatego zawsze ubolewam jak widzę czekoladę "z okienkiem" lub z bakaliami, ponieważ o taka gorzką jest naprawdę ciężko. Dlatego robię ją sama, a przy okazji mam dodatek do kulinarnych paczek ;) Dodaję do niej to, co lubię najbardziej: pistacje, morele i migdały.