Zapachniał w końcu bez i skusił do porannej kawy osładzanej promieniami słońca. Już można łapać energię od natury, czerpać siłę ze spaceru po parku i cieszyć się długim, ciepłym dniem. To najcudowniejszy czas w roku, soczystości owoców, warzyw i kwiatów układanych w balkonowych doniczkach. Mam moment, by być trendy i wcielić w swoje kulinarne życie sugestie smakowe, które są do obowiązkowego wykorzystania w 2017 roku. Tak na podstawie badań orzekli fachowcy od jedzeniowego marketingu, a ja wybieram z długiej listy, to co mi najbardziej pasuje. Wake+cake, czyli ciasto na śniadanie to ma być hit w tym sezonie, ja  jestem zdecydowanie na tak, szczególnie teraz, gdy poranek zaczyna się wcześniej i daje szasnę na delektowanie. Do rozpoczęcia dnia na słodko dorzucam jeszcze modę powoli przemijającą na ciasto bezglutenowe. Zamieniając mąkę pszenną na na gryczaną, dodaję odwagi, tym co nie wierzą, że nie będzie smakowało zanadto gryką. Jest słodko, dobrze i tak akurat na początek dnia.

mini serniczki czekoladowe bezglutenowe

Tylko 3 składniki, a tyle radości! I to trzy składniki, które bardzo lubię: czekolada, jaja i twaróg. To nie mogło się nie udać ;) Serniczki czekoladowe są kremowe, rozpływające się w ustach. I bardzo łatwe w przygotowaniu. Są bez mąki i bez dodatku cukru (tylko tyle, co w gorzkiej czekoladzie) Mini serniczki możecie podać same, posypane cukrem pudrem lub kakao, z owocami lub z sosem owocowym (malinowym lub wiśniowym). W każdej wersji są pyszne. Zamiast twarogu możecie użyć mascarpone lub ricottę - zmieni się konsystencja i smak, ale będzie równie ciekawie. To w jakiej wersji spróbujecie? :) mini serniczki czekoladowe bezglutenowe

Tydzień temu zorganizowałyśmy z koleżankami piknik - urodzinową niespodziankę dla Ewy. Miało być letnio i wesoło. Zadeklarowałam się do przygotowania tortu, jednak chęci nijak nie współgrały z mocami przerobowymi i czasem. Dlatego zrobiłam szybki, udawany (bez warstw ;)) tort. Miałam tylko wytyczne, że ma być bez glutenu, bez laktozy i bez cukru. Jajka wchodziły w grę ;) Odpowiednio więc przerobiłam dobrze mi znaną czekoladową chmurę Nigelli, tworząc tak naprawdę nowe, pyszne ciasto. Czekoladowe ciasto jest bez grama mąki (ani pszennej, ani bezglutenowej - żadnej :)). Zamiast tradycyjnej bitej śmietany, ubiłam mleko kokosowe. Resztę dopełniły owoce i bratki z balkonowej rabatki (dla wyglądu tylko, bo w smaku są trawiaste) brownie kokosowe1 Poza tym były desery bezglutenowe, lemoniady, kompot, kawa z żołędzi, owoce i koreczki z bananowo-orzechowe. Oraz truskawki z "bitą śmietaną" kokosową, która została z przygotowania ciasta. Nie zabrakło też stołu przyniesionego do parku, obrusu, kwiatów w wazonie i balonów. Wspólna praca kilku osób. W zamian mina zaskoczonej Ewy - bezcenna! To był najlepszy piknik! piknik

Wegańska tarta czekoladowa

Ta tarta jest bez mleka, bez glutenu i bez cukru. Za to jest niesamowicie pyszna, z miękkim, rozpływającym się w ustach ganache. Kombinacja gorzkiego kakao, gorzkiej czekolady i kokosu (wiórków, oleju i śmietanki) gwarantuje niezapomniany smak. I wyrafinowany, pomimo kilku składników. Prostota dodaje tu elegancji, dlatego nie dawajcie proszę zbyt dużo dodatków, nie dekorujcie jej obficie. Nieduży kawałek tarty czekoladowej jest idealny do kawy. Na samą myśl mam ochotę na powtórkę! bezglutenowa tarta czekoladowa bez cukru (wegańska)   Do zrobienia tej tarty zainspirował mnie przepis Australijki Sarah Wilson  z książki "I quit sugar - the chocolate cookbook" (polecam tę pozycję). Składniki zmieniłam odpowiednio do tego, co używam i posiadam zawsze w domu. Proporcje dostosowałam tak, aby nic nie zostawało i nie było potrzeby rozpoczynania kolejnej czekolady. Dzięki temu tartę tę mogę zrobić zawsze, gdy najdzie mnie ochota lub spodziewam się gości, tak jak było w tym przypadku bezglutenowa tarta czekoladowa bez cukru (wegańska)

Tarta cytrynowo-limonkowa powstała na bazie tego przepisu, który zmodyfikowałam tak, aby była bezglutenowa i bez cukru. W smaku jest nadal pyszna, znika równie szybko jak powstaje :) Jest wilgotna, maślana i mocno cytrusowa. Jeśli odstraszają Was skomplikowane przepisy, to ten przepisy jest wprost dla Was: łatwy i szybki. Może zagościć u Was na wielkanocnym stole. Bezglutenowa tarta cytrynowo-kokosowa Mąkę kokosową możesz zrobić samodzielnie (ja swoją dostałam od pana Andrzeja Ziółkowskiego -producenta olejów, mąka powstała jako "produkt uboczny"). Wystarczy, że dobrze wyciśniesz wiórki pozostałe po zrobieniu mleka kokosowego, rozłożysz je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wysuszysz w piekarniku w 80-100 stopniach przez 1,5 godziny (w trakcie zamieszaj). Wysuszone wiórki zmiksuj blenderem aż powstanie mąka kokosowa. Bezglutenowa tarta cytrynowo-kokosowa

Limonkowe mini serniczki z nerkowców

Odkąd zjadłam w Berlinie wegańską limonkowe ciasto z nerkowców i awokado, nie mogłam przestać myśleć o tym smaku. Niewiele myśląc wypróbowałam przepis Minimalist Baker. Pomimo, że nie ma tu awokado (nie miałam w domu ;)), smak jest pyszny. Mocno limonkowy, kremowy, rozpływający się w ustach. Nie wymaga pieczenia (w oryginalnej wersji wymaga, ale ją zmieniłam ;) ) - to opcja również dla tych, którzy nie posiadają piekarnika :) limonkowe mini serniczki z nerkowców Dzięki dużej ilości limonki serniczki są orzeźwiające i lekkie w smaku. Limonkowe mini serniczki z nerkowców

Z kaszą jaglaną lubimy się od dawna. Żeby uniknąć kryzysu w tym związku, szukam niebanalnej odmiany. Gdy znudził mi się jaglany pudding, zaszalałam całkowicie i z kaszy zrobiłam ciasto. Wstawiałam je do piekarnika  z taką pewną nieśmiałością i obawą, że mam wobec jaglanki zbyt wygórowane wymagania. Tymczasem kasza zmielona na pył w cieście poradziła sobie znakomicie, idealnie zastąpiła mąkę i sprawiła, że ciasto jest zdrowe, lżejsze niż tradycyjne, a przy tym naprawdę dobre. malinowe ciasto z kaszy jaglanejDo ciasta dodałam zmielone migdały i maliny, ale jesienią, gdy tych drugich zabraknie, można eksperymentować ze śliwkami, jabłkami i orzechami. Korzenne przyprawy zamienią je w idealny deser na chłodne wieczory:) malinowe ciasto z kaszy jaglanej