Sernik kremowy bez spodu

Ten  sernik jest bardzo biały, kremowy i nie opada :) Pomimo, że się go piecze (i to nie w kąpieli wodnej), wychodzi niebywale równy. Wystarczy tylko delikatnie utrzeć wszystkie składniki (nie ubijać, aby nie wpuszczać za wiele powietrza), które powinny być w temperaturze pokojowej (dzięki temu sernik błyskawicznie nie urośnie i równie szybko nie opadnie ;) ). A później wystarczy zjeść w ulubionej postaci: z malinami, sosem karmelowym, polany czekoladą czy musem owocowym. Sernik kremowy bez spodu

Gravlax

Jak czytam nową książkę kulinarną to zawsze wpada mi w oczy przepis, który muszę już wypróbować. W przypadku ksiązki "Kulinarne wyprawy Jamiego" Jamiego Olivera tak było z gravlaxem z łososia. Wiedziałam, że marynowany surowy łosoś to coś, co mi zasmakuje. Nie myliłam się - jest tak pyszny, że na stałe wchodzi do mojego repertuaru. Zdecydowanie bardziej mi smakuje niż łosoś wędzony. Gravlax

Śledzie z radością witamy na naszych stołach w takich dniach, jak dziś. Gdy religia czy tradycja nakazują pościć i szukać bezmięsnych dań. Śledź w śmietanie, pod chmurką albo zupełnie inaczej nazwany jest moim ulubionym. Nauczyłam się go robić całkiem niedawno. Na specjalne zamówienie według sprawdzonego rodzinnego przepisu. Najlepiej smakuje w towarzystwie ziemniaków ugotowanych w mundurkach.

Kiedyś wierzono, że śledź ma magiczną siłę i traktowano niczym amulet, w średniowieczu uznano go za symbol postu i po jego zakończeniu wieszano na drzwiach. To była zemsta na bogu ducha winnym śledziu za to, że przez cały Adwent trzeba go było konsumować. Niedawno odkryto, że zwiększa poziom serotoniny, więc działa przeciwdepresyjnie. Największym walorem niepozornego śledzia jest niezliczona ilość sosów, w których go można marynować. Ja zaczynam od najzwyklejszego - śledzia w oliwie.

Miała być kaczka w całości  nadziewana soczystym jabłkiem i pieczona w specjalnej formie, która ciągle jeszcze nie została przeze mnie przetestowana. W drobiowym jednak kaczki nie było. Ma pojawić się tuż przed Wielkanocą. Zadowoliłam się więc podwójną ponad półkilogramową piersią i przez całą drogę zastanawiałam, jaka marynata powinna jej towarzyszyć. Mam słabość do słodkich dodatków, ale ponieważ jestem w tym odosobniona w drodze koniecznego kompromisu uzupełniłam je o ostrą nutę. I to było właściwe połączenie.  

Zwykle piekę kaczkę w całości z jabłkami i pomarańczami. Tym razem nie miałam cytrusów ani chętnych do pomocy w jedzeniu całej kaczki, więc wybór padł na pierś z kaczki z jabłkami, marynowaną w musztardzie. Musztarda podkreśliła smak, dzięki czemu kaczka zyskała na wyrazistości. pierś z kaczki z jabłkami

Boże Narodzenie to smak bakalii, cynamonu, pomarańczy. Taka jest właśnie ta nalewka. Robię ją w listopadzie i ukrywam przed wszystkimi aż do świąt. Jest bardzo aromatyczna, słodka, pachnąca świętami. Nalewka bożonarodzeniowa