Kawowy tort bezowy z orzechami

Miał być bezowy tort dacquoise, ale w ostatnim momencie zmieniłam plany. Okazało się bowiem, że zamiast klasycznego kajmaku mam kajmak orzechowy, nie mam pistacji, ale za to mam dużo innych dobroci :) I czekoladki własnoręcznie zrobione (zarówno te z napisem home made, jak i guziczki). Bezowy tort kawowy chodził za mną od dawna, więc pomyślałam, że to dobry moment. Kawowy tort bezowy z orzechami Bezowy tort jest słodki, smak kawy nieco przełamuje tę słodycz. Nie jest chyba przesłodzony, skoro mój przyjaciel zjadł od razu kawałek i poprosił o dokładkę ;) Na temat słodkości wypowiadać się nie powinnam, bowiem nie jem cukru od 9 lat i mój poziom słodkości jest na znacznie innym (niższym) poziomie ;) 

Deser Eton Mess z jeżynami i porzeczkami

Biała Pavlova to mój pewnik :) Robię ją zwykle, gdy spodziewam się gości, bowiem nie spotkałam jeszcze nikogo, komu by ona nie posmakowała. Pomimo wprawy raz na jakiś czas (co 10-ta?) mi nie wyjdzie, bowiem z pospiechu nie ubiję dobrze białek lub wsypię za szybko cukier. To takie podstawowe błędy :) Jeśli również Wam się to czasem przytrafia, nie wpadajcie w panikę i nie przejmujcie się tym, że beza jest bardziej ciągnąca, bardziej płaska lub ciut rumiana. W takiej sytuacji wystarczy ją wysuszyć (w piekarniku lub zostawiając w temperaturze pokojowej), a następnie pokruszyć. Pokruszoną bezę trzymam w szczelnym plastikowym pojemniku i mam zawsze deser dla niespodziewanych gości :) Wystarczą bowiem owoce (nie ma dnia, abym nie miała owoców w domu) i bita śmietana (dlatego w lodówce zwykle mam kremówkę i dzięki syfonowi mam w dosłownie minutę pyszną bitą śmietanę), by znowu wyjść na Perfekcyjną Panią Domu ;) Nikomu wówczas bowiem nie przyznaję się do mojej wpadki tylko dumnie serwuję deser eton mess :) Deser Eton Mess z jeżynami i porzeczkami Klasyczny deser eton mess składa się z gotowych bez, bitej śmietany i truskawek. Taki deser jest bowiem podawany w Eton College podczas corocznego turnieju w krokieta. Możecie dodać dowolne owoce, u mnie zagościły jeżyny i czarne porzeczki, które świetnie przełamały słodycz bezy. Czasem do śmietany dodaję mascarpone, robiłam tez wersję tylko z mascarpone dla osoby nietolerującej laktozy w śmietanie. Deser Eton Mess z jeżynami i porzeczkami

Szukacie przepisu na świąteczny  deserowy sukces? Już go macie:) Tort bezowy. Wzbudza zachwyt za każdym razem, mnie znikające kolejne kawałki napawają dumą, a degustujący wciąż pytają, jak  powstaje takie cudo. Sekret tkwi w szczególe - dobrego ubicia piany i kontroli przy pieczeniu. Potem już można improwizować:) Odkąd tradycyjny tort dacquoise wzbogaciłam pomarańczami i granatami, szukałam pomysłu na kolejne ciekawe połączenia. Miało być lekko i zwiewnie, w sam raz na wiosnę i wielkanocny stół. Postawiłam więc smak, który świetnie się sprawdza w drinku czy tradycyjnym cieście. Ananasa i kokosa. tort bezowy pinacolada Zamiast ciężkiej śmietany bazą kremu jest mleczko kokosowe. Intensywności dodają mu wiórki, likier i mięta anansowa. Przy torcie jest sporo pracy, bo trzeba zrobić dwie masy, ale efekt wart poświęcenia. Jeśli lubicie pina coladę - zakochacie się w tym torcie:) tort bezowy pinacoladaBlaty możecie upiec pod koniec tygodnia, w sobotę zrobić krem, a w niedzielę czy poniedziałek tort jedynie przełożyć, tuż przed podaniem.

Znalazłam ją latem w lodówce. Tartę limonkową upiekła dla mnie Ola z bloga Onzmywa, a ja z każdym kolejnym kęsem utwierdzałam się w przekonaniu, że przepis pojawi się i u nas. Jest doskonały. Słodkie herbatniki i orzeźwiająca limonka. Kontrasty dla mnie najprzyjemniejsze. Tarcie chciałam dodać coś od siebie i padło na bezę. Miała być włoska, ale w opalarce zabrakło gazu, więc ubite białka  trafiły do suszenia w piekarniku. Jednak po wyjęciu i połączeniu bezy z tartą nabrałam solidnych wątpliwości, bo jakoś mi ta para do siebie przestała pasować. Deser serwowałam przekonana, że przekombinowałam. Do czasu pierwszego chrupnięcia. tarta limonkowa z bezą Beza ścięty pod wpływem temperatury krem uzupełnia wyśmienicie. Jest takim gustownym akcentem. Złączona nierozerwalnie z tartą nie dominuje, pozwala wybrzmieć limonce z całą jej soczystą siłą. Przygotowanie tarty nie wymaga szczególnych umiejętności. W zasadzie chodzi o to, by tylko połączyć kilka składników:) tarta limonkowa z bezą

Co zrobić, gdy zostają białka? Bezy:))) To rozwiązanie nasi wierni czytelnicy znają już świetnie, bowiem moim zdaniem nie ma lepszego  i szybszego sposobu na pozbycie się zbędnych składników. Te bezy są niewielkie, z bardzo ciągnącym się wnętrzem. Pomysł na konfiturę podsunęła mi Ola z On Zmywa. Przy śniadaniu snuła wspomnienia o soczystych figach, którymi zajadała się na chorwackich plażach. Te z mojego targu zapewne im nie dorównują, ale wymieszane z pomarańczą pachną i smakują obłędnie. bezy z figą i pomarańczą Natychmiast zaczęłam żałować, że konfitury zrobiłam niewiele. Przydałaby się następnego deszczowego dnia do herbaty. Posmarowana nią grzanka też by umiliła moje śniadanie:) Będę musiała naprawić swój błąd i schować więcej tego smaku do słoika. Tymczasem namawiam Was na bezy. Nie będziecie żałować. bezy z konfiturą z fig i pomarańczy  

Gdybym mogła wybrać owoce, które z sukcesem miałabym hodować na domowym tarasie, zdecydowałbym się na cytryny. Są tak wdzięcznie inspirujące. Włosi mają do nich wyjątkowe szczęście. Szczególnie Ci z Sycylii, bo tam produkuje się cytryn najwięcej. I to w ilu odmianach. Jest bardzo pestkowe femminello, a dla kontrastu bezpestkowe  verdello wyciskane namiętnie do słodkiego limoncello. Są cytryny na każdą porę roku. Zimowe marzano  i wiosenne maiolino. Podobno różnią się smakiem, intensywnością kwaskowatości. Pachną też inaczej. I inną mają skórkę. Niebawem się przekonam, bo przede mną podróż na Sycylię. A dla Was cytryny w bezowym torcie:) tort bezowy cytrynowy Beza musi być słodka, kto piekł, ten wie:)Wiosenne nadzienie wybrałam lżejsze. Cytrynowy krem przełamany miętą uznałam za osobisty sukces. Tort z sukcesami miał więcej wspólnego, bo powstał tradycyjnie dla Maratończyka:)Po ponad 42 kilometrowym wysiłku taka porcja energii jest wyjątkowo pożądana, dlatego zawsze z bezą świętujemy finał tego męczącego dystansu. tort bezowy cytrynowy Zwykle spody bezowe wyciskam z rękawa cukierniczego, tworząc delikatne wzorki. Potem bezę wciskam w obręcz i wstawiam do piekarnika. Tym razem chciałam jedynie kremem bezę przełożyć, a nie dekorować, więc nie potrzebowałam idealnej powierzchni:) Masę nałożyłam łyżką  i delikatnie wyrównałam. Krążki wyszły zdecydowanie grubsze, ale za to bardziej chrupkie.

Biała Pavlova podbija serca. Naszych znajomych, nieznajomych, czytelników bloga. Bardzo nas ten fakt cieszy, bo to rzeczywiście zachwycający deser. Prezencję ma dostojną, a do tego smak. Chrupkiej bezy, słodkiego kremu. Kto jeszcze nie próbował, niech nabierze odwagi i ubije białka. Białka z czekoladą to mój debiut. Szukałam pomysłu na wykorzystanie tych, które pozostały z pieczenia czekoladowych babeczek. Miałam ochotę na ryzyko. W głowie mieszałam czekoladę z malinami. Przy malinach w kolejnym obrazie pojawiła się mięta. Mięta miała być posiekana, sos gęsty i ciepły z rozmrożonych i odcedzonych owoców. Doprawiony odrobiną soku z cytryny. Mięty w sklepie nie było. Kupiłam więc czekoladki z nadzieniem miętowym. Z wizji usunęłam maliny. czekoladowa pavlova Czekolada koniecznie musi być gorzka. I ta w bezie i kremie. Cukier sypany bez skrupułów zapewnia odpowiednią dawkę słodyczy. Nie ma więc co przes(ł)adzać. Poza tym beza jest taka, jak być powinna, chrupka z wierzchu, z lekką tajemnicą w środku. czekoladowa pavlova Ciemna Pavlova jest zdecydowanie cięższa od klasycznej, zastanawiałam się, czy nieco złagodzić ją i dodać uroku owocami. Nawet pokroiłam plastry pomarańczy. Ale pierwszy kawałek zjdałam bez nich. Niczego mi nie brakowało:)