W jednym z ostatnich felietonów Magda Gessler skarżyła się na to, że wymyślony przez nią tort bezowy jest brutalnie i nieuczciwie kopiowany. I, że tylko Ona ma patent na bezowe dzieło sztuki. Ja jadłam Jej deser – cudo,trudne do odtworzenia. Tylko myślę sobie, że zanim Pani Magda tort zaczęła serwować- beza już w polskiej kuchni była i panie domu przekładały ją rozmaitymi kremami. Pamiętam bezowy tort z owocami, jaki robiła latem moja babcia. I lubię bez wyrzutów sumienia do tego smaku wracać. Żeby nie było wątpliwości – tego z cukierni pani Magdy Gessler nie przypomina.

Składniki:

na 2 bezowe spody:

  • 8-10  białek – w zależności od wielkości jajek
  • 1,5 szklanki cukru
  • 2 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki winnego octu
  • 2 łyżeczki zimnej wody

na krem:

  • kilogram owoców malin, jagód, borówek – do wyboru
  • 500 ml śmietany 30%
  • opakowanie sera mascarpone – dostępne jest najczęściej 250 g, do kremu trzeba połowę
  • płatki migdałowe
  • 2 łyżki cukru pudru

Z białek i cukru ubić pianę, powoli wsypać mąkę i delikatnie ubijać dalej minutę. Pod koniec dodać ocet i wodę ponownie łagodnie przemieszać, tylko do połączenia składników. Białkową masę wlać do  tortownicy (ja robię to za pomocą rękawa cukierniczego, wybieram końcówkę z wzorkiem, ale można nałożyć łyżką) i piec w temperaturze  150st. przez 70 minut.  Po upieczeniu zostawić na kratce do ostygnięcia.

Śmietanę ubić i wymieszać z połową opakowania sera, dodać cukier- ma być lekki krem. Wysmarować nim pierwszy bezowy zimny spód. Na krem posypać migdałami, a na nich układać owoce. Owoce ponownie obsypać płatkami. Drugi bezowy blat posmarować od spody kremem, przykryć owocową warstwę. Pozostałym kremem wysmarować tort wokół, otoczyć płatkami migdałowymi.

Wierzch można udekorować owocami albo polać sosem ze zmiksowanych owoców.

 

 


CiastaDeseryPrzepisy
Author: Sylwia

Get Connected

    52 Responses

  1. Gosia says:

    nigdy nie robilam ani pavlowej,ani innego tortu bezowego…..wyglada tak kuszaco i pieknie,ze sobie zapisuje i na pewno raz kiedys wyprobuje :)
    Pozdrawiam :)

  2. Sylvia says:

    Przejrzałam tysiące blogów polskich i tych zagranicznych, ten jest jednak całkowicie wyjątkowy! Czytam każdy wpis z wypiekami na twarzy, a lista przepisów do wypróbowania się powiększa! Moje smaki, moje miejsca. Piękna polszczyzna, dużo szpinaku, Włochy i Hiszpania- jestem w blogowym raju! :) Proszę tak trzymać!

  3. SKF says:

    Jakie opakowanie śmietany36%. Tzn ile ml?
    Bo rozumiem że mascarpone jest w takich samych opakowaniach, ale śmietana bywa różnych.
    Prosze o pilną odpowiedź gdyż na sobotę chcę na urodziny podać taki tort – straszliwie mi zależy żeby nie dać ciała! dziekuję

  4. SKF says:

    dziękuję ślicznie… właśnie kupiłam Mascarpone w opakowaniach 250 ml.. a widziałam ze jest również w 500ml …więc… to ile ma być sera? :)
    ps. wiem ze jestem straszna!!!

  5. SKF says:

    Udało się, było super, nie miałam niestety owoców świeżych, typu jagody, maliny. Ale użyłam winogron bezpestkowych i malin mrożonych. Wszystkim bardzo smakowało. Do każdej porcji podawałam jeszcze syrop z mrożonych owoców zagotowanych z cukrem i przetartych przez sitko.
    Dziękuję za inspirację! Przepis wpisany obowiązkowo do mojego zeszytu przepisów sprawdzonych i pysznych! :)

  6. peppermill says:

    witam, w przepisie jest napisane: „Śmietanę ubić i wymieszać z połową opakowania sera”. Jak jest ilość serka mascarpone w tym przepisie? i co z drugą połową? moze wystarczy kupić mniejsze pudelko serka… pozdrawiam!

    • Sylwia says:

      Mam na myśli opakowanie 250 g – dlatego, że w takim zazwyczaj ser mascaropone w polskich sklepach jest sprzedawany. Na inny nie trafiłam. Drugą połowę można wykorzystać kolejnego dnia do innego dania.

  7. Justyna says:

    Witam, tort wygląda pięknie. Chciałabym wypróbować ten przepis i w związku z powyższym mam pytanie- czy to prawda, że tort bezowy należy przełożyć masą ok 3 dni przed podaniem, bo inaczej beza będzie twarda i niesmaczna?
    pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź

    • Sylwia says:

      Nie trzeba, przełożony wcześniej zbyt nasiąknie. Ten tort musi być nieco twardszy niz np beza Pavlovej, na tym polega jego urok. Wymieszany z kremową masą jest naprawdę dobry.

  8. Justyna says:

    dzięki za szybką odpowiedź, czyli mam rozumieć, że biała pavlova powinna zostać troszkę wcześniej przełożona a torcik bezoy nie koniecznie?przymierzam się do jednego i drugiego deseru:) troszkę namieszała mi w głowie znajoma mojej mamy, która robi tort bezowy z gotowych „spodów” i twierdzi, że koniecznie należy je przełożyć właśnie 3 dni wcześniej bo są nieznośnie twarde. Ale kupione to nie to samo co osobiście przygotowane stąd pewnie ta różnica doświadczeń:)

    • Agata says:

      Biała pavlova powinna być pokryta śmietaną (lub śmietaną z mascarpone) niemalże tuż przed podaniem, inaczej może podejść wodą.
      blaty zarówno do tortu bezowego, jak i do białej Pavlovej można upiec z kilkudniowym wyprzedzeniem, a później tylko przełożyć – trwa to naprawdę chwilę.
      Być może gotowe spody bezowe wymagają wcześniejszego przełożenia – nie wiem, nie mam z nimi doświadczenia ;)

  9. Eveann says:

    Witam z twojego przepisu zrobiłam malutkie bezy. wyszły super. leciutkie jak piórko, i znikają z talerzy w rekordowym tempie. pozdrawiam

  10. zlonka says:

    Dzięki. W niedzielę moje urodziny. Zrobię tort. Do tej pory robiłam roladę wg. przepisu mojej australijskiej koleżanki. O tej samej nazwie. Podobna ale nie do końca. Tort jest bardziej „reprezentacyjny”.
    Dzieki. Milutko pozdrawiam.

  11. aniaok says:

    Rewelacja! Biliśmy się o dodatkowe porcje, ale z racji zimy i braku świeżych owoców zastosowałam mrożone wiśnie (warunek: żadnego dodatkowego słodzenia, beza jest już wystarczająco słodka) ale teraz gwóźdż programu : na pierwszej warstwie śmietany rozłożyłam kilka wiśni i posypałam odrobiną startej chałwy – PYYYYYCHA!

  12. mfk71 says:

    jestem miłośniczką tortów bezowych i w wielu miejscach je jadłam. jadłam też u Geslerowej i owszem jest dobry ale nie zachwycił mnie. Najlepszy jest w restauracji Różanej na Chocimskiej w warszawie. Kiedyś pyszny też jadłam w cukerni w Przemyślu. Inne to nieudane podróby, za dużo bezy, beza ciągnąca a nie krucha. Jako, że jestem rozkochana w bezie, próbowałam kilkakrotnie ją robić ale nigdy mi nie wyszły. Czy trzeba mieć do tego jakiś specjalny piec, słyszałam, że należy je robić w piecach konwekcyjnych, cokolwiek to znaczy. Nie mam takiego i może dlatego, nie wyszło dotychczas.

    • Sylwia says:

      Piec konwekcyjny, którego sekret tkwi w lepszym przekazywaniu ciepła, do pieczenia bezy nie jest potrzebny. Ja robię ją w zwykłym elektrycznym piekarniku, przy dość niskiej temperaturze i wychodzi krucha. Ciągnąca powstaje, gdy zmieniam składniki i robię białą pavlovą. Także, proszę się nie zniechęcać i spróbować z tego przepisu! Wcześniejsze komentarze potwierdzają, że się udaje!

  13. noemi says:

    Tort rzeczywiście pyszny ale mam pytanie. Dziś robiłam bezy i niestety -lub stety baaardzo mi urosły. Wszystko byłoby super ale przez to były tylko z zewnątrz chrupiące a w śodku kilkucentymetrowa pianka. Co zrobić aby uzyskać efekt cgrupiącej(tak jak z zewnątrz) „skorupki a nie pianki? piekłam tak jak w przepisie 70 min w 150 ‚c na termoobiegu może w tym tkwi błąd.

  14. arturczak says:

    Przepis bardzo dobry, wykonanie niezmiernie proste a efekt niewspolmiernie WYJATKOWY w porownaniu do wysilku :-) zdradz mi tylko prosze sekret jak kroic tort zeby kawalki sie nie rozpadaly?

    • Sylwia says:

      Cieszę się, że smakował:)Kroić najlepiej bardzo ostrym dużym nożem. Jednym zdecydowanym ruchem, a przy nakładaniu pomóc sobie łopatką do ciast.

  15. Magdalena says:

    Mam zamiar wybróbować ten przepis.
    Czy mogę użyć wcześniej zamrożonych białek ?
    Zostały mi z wcześniejszych wypieków więc je zamrozilam za radą Nigelli :)

  16. Ania;) says:

    Witam! Upiekłam tort według zamieszczonego przepisu. Wyszedł rewelacyjnie, od siebie dodałam tylko glazure z galaretki malinowej, żeby owoce ładnie się błyszczały. Polecam wszystkim gorąco przygotowanie takiego deseru naprawde warto;)

    • Sylwia says:

      Bardzo się cieszę i z sukcesu i własnej inwencji!Pomysł na glazurę pozwolę sobie wykorzystać, bo brzmi świetnie:)Pozdrawiam!

  17. aneta says:

    zrobiłam i ja to pyszne ciasto. W smaku jest b. dobre, ale nie wiem, w czym tkwi błąd, że beza jest ciągnąca. Obserwowałam w piekarniku – najpierw rosła i bardzo rumieniała ( w temp. 150 stopni), następnie opadła i powstało coś w formie zakalca ;( jak ustrzec się nastepnym razem przed takim efektem? Dodam, że ze strachu przed spaleniem, gdy zaczynała mocno się rumienić zmniejszyłam temperaturę, a po wyłączeniu trzymałam całą noc w piekarniku.

    • Agata says:

      Może za wysoko trzymałaś ją w piekarniku, skoro się mocno zarumieniła, a w środku była ciągnąca? Każdy piekarnik jest inny, trzeba go wyczuć. Następnym razem spróbuj może piec w niższej temperaturze, a trochę dłużej. Bardzo dobrze, że zostawiłaś na noc w piekarniku – tez tak robię :)

  18. ADAMEX says:

    TAKI TO TORT TO TYLKO DLA OSÓB KTÓRE LUBIĄ BEZY TO TORT BARDZO SŁODKI POLECAM TRADYCYJNY BISZKOPTOWY Z MASA NA BAZIE ALKOHOLU PYCHOTA

  19. agusia says:

    Wczoraj zrobilam, zamiast owocw, ktorych nie mialam dodalam banany z sokiem z cytryny, wyszlo rewelacyjnie :) dzieki wielkie za przepis

  20. kasia says:

    Witam,
    wyszedł rewelacyjny. Troszkę „Wzbogaciłam jego urocze wnętrze”. Spód zrobiłam bez formy, na dużej formie z piekarnika ułożyłam ciasto do rozmiaru formy, ale oczywiście wyrosło poza. Bardzo dobrze się stało, był fajnie schodzący się bo górna częśc była nieco mniejsza. Poza tym masa i składniki zachowałam. Co do owoców, dodałam granata i polecam, extra. Na granacie próbowałam kandyzowanie i nie wyszło za bardzo (za dużo dodałam cukru) i zrobiły się granaty w sosie własnym, syrop super wyszedł. Dodatkowo migdały już się udało mi skarmelizować, wyszły twarde, słodkie mega i fantastycznie się kruszą i łamią w torciku. Na górę zostawiłam sobie odrobinkę masy i trochę owoców. Ułożyłam kolejną warstwę, na to karmelizowane migdały i wersja ulepszona okazuje się deserem naprawdę kuszącym. Kilka listków mięty i perfecto:-) Gorąco polecam, również moją ulepszoną wersję, którą tworzyłam z mega specjalistką – 10-latką:-) Dżesiką.
    p.s. Karmelizowanie tj. na rozgrzaną patelnię daję kilka (w zależności od tego jaką ilość chcemy potem wrzucić owoców) łyżeczek cukru, czekamy aż zacznie się rozpuszczać i wrzucam migdały czy granata czy inne. Po chwili zaczyna to gęstnieć i zastygać, mieszamy aż uznasz że już wystarczy.

  21. kasia says:

    oczytałam się tyle przepisów na bezy i nadal nie wiem lub nie rozumiem kiedy dodać cukier? jak juz piana będzie sztywna czy na początku ubijania? i cukier puder czy kryształ? planuję zrobić mężowi tort bezowy i bardzo zależy mi na tym aby wyszedł.