Biała Pavlova
Jak do tej pory nie odkryłam jeszcze lepszego deseru niż biała pavlova. Nie spotkałam też osoby, której by ona nie zachwyciła.
- 6 białek
- 300g cukru
- 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1,5 łyżeczki soku z cytryny lub octu
- 500ml śmietany 30 lub 36%
- owoce (najlepiej leśne, ok. 0,5 kg)
Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Białka ubić na sztywno, dodając pod koniec stopniowo cukier. Na koniec dodać mąkę i ocet i wymieszać lub ubić przez chwilę na najniższych obrotach.
Blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i wyłożyć białka tworząc wysoki okrąg o średnicy ok 22 cm. Wstawić do nagrzanego piekarnika i po ok. 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i piec ok. 1h 20 minut. Ja zazwyczaj pozostawiam na noc do ostygnięcia w piekarniku.
Jeśli ktoś spodziewa się, że wyjdzie beza, to sie myli. Masa się trochę „rozleje” na blaszce, wierzch będzie chrupiący a środek miękki. W tym tkwi sekret białej pavlovej.
Schłodzoną śmietanę ubić na sztywno na wysokich ubrotach (u mnie trwa to 5 minut), wyłożyć na upieczony spód, udekorować owocami (najlepiej malinami, jagodami, borówkami i czerwonymi porzeczkami, z truskawkami jest równie dobra, zimą smaczna jest z pestkami granatu). Od razu podawać lub chwilę po przygotowaniu (aby beza nie nasiąknęła w lodówce śmietaną).
Biała Pavlova zyskała zachwyt mojej koleżanki, dla której zrobię 7 sztuk w ramach tortu weselnego (pytanie, co zrobić z 42 żółtkami :) ) :) To dotychczas największy komplement dla tego deseru :)
Przed pieczeniem:
Po upieczeniu:









Liczba komentarzy: 10
Wreszcie się doczekałam tego cudownego przepisu.
Na pewno zrobię (jak tylko zdobędę mikser:))
Dzisiaj spróbuję zrobić Ance na Sylwestra. Mam nadzieję, że mi sie uda. W końcu trenowałam pod okiem mistrza :) Dzięki Aniołku za inspirację.
Zrobiłam :) pyszniutkie, każdy z moich gości zjadł 2 kawałki a to rzadka sytuacja jeśli chodzi o torty. Bardzo się cieszę,dziękuję za przepis i wskazówki. Mam jeszcze dwa pytania, jeśli można:
1. Piekłam bezę zgodnie z przepisem i suszyłam w uchylonym piekarniku przez całą noc, pomimo tego przykleiła się dnem do papieru do pieczenia (niczym go nie smarowałam) i musiałam podważać ją nożem żeby przełożyćją na paterę. Była tylko z wierzchu i po bokach chrupiąca, od spodu jedynie miejscami i niestety chrupiące kawałki zostały w większości na papierze, do którego sie przykleiła. Nadto zauważyłam, że beza miejscami jest pokryta wodą, czy tak powinno to wyglądać? Przypuszczam, że nie i że może za słabo mi się wypiekła, czy tak?
2. w obawie, że beza zbyt mocno nasiąknie kremówką, zmiksowałąm śmietankę bezpośrednio przed podaniem,n ie wkładając całego torciku do lodówki. Całośc wyglądała ok, jednak przy krojeniu wszystko rozpadało sie jak budyń, czy to z braku schłodzenia? jak temu zaradzić na przyszłość?
Jeszcze raz dziękuję za przepis i pozdrawiam
Justyna, już odpowiadam :)
1) beza od spodu i z wierzchu powinna być sucha, możliwe, ze to kwesta piekarnika :( powinna być u Ciebie widocznie trochę dłużej pieczona. Bezę zawsze zostawiam w piekarniku na noc (którego nie otwieram), nie jest pokryta rosą. możliwe, że była niedopieczona i dlatego wyszła z niej wilgoć
2) zawsze ubijam mocno schłodzoną kremówkę na sztywno tuż przed podaniem, z takiej samej obawy jak twoja – aby nie nasiąknęła. Kremówka musi być ubita na bardzo sztywno, wówczas kroi się bardzo dobrze. jeśli zostaje mi pavlova, wkładam ją od razu do lodówki, żeby kremówka nie popłynęła.
dzięki za szybką odpowiedź, beza faktycznie mogła być niedopieczona- na szczęście żyjemy :) Następnym razem potrzymam ją 10 min dłużej a w nocy zamnkę piekarnik. Co do kremówki to zawsze robię tak jak Ty to opisałaś :)
pozdrawiam
Witaj, mam pytanie kilka razy piekłam ta bezę przpis jest naprawde wspaniały, smakuje rewelacja, ale ja mam pewien problem. moje ubite białka i przygotowane do pieczenia nie sa na tyle sztywne zeby móc je w ten sposób ułozyć na papierze bez pomocy formy do pieczenia, rozlewa sie, ja dlatego wkladma w formę i po 5 min ściągam ją, czy wynika to z jakiegos błędu jaki popełniam, może zbyt krótko ubijam pianę? nie wiem naprawdę, proszę o pomoc
dziekuje pozdrawiam
pewnie przyczyn może być kilka. 1) za mało ubite białka, 2) za wcześnie dodany cukier, 3) za szybko dodany cukier (powinien być dodawany powoli), 4) za długo ubijana piana już po dodaniu cukru
dziekuję ślicznie za odpowiedz :) i tak jest pyszna mam nadzieje ze kolejnym razem mi się uda pozdrawiam
witam ponownie powód był taki ze za krotko ubijałam białka, dzisiaj sprawdziłam jeszcze raz dziekuję za pomoc :)
pozdrawiam
cieszę, że się udało :)