Nieważne, czy świętujecie Walentynki, czy wobec amerykańskiej marketingowej tradycji jesteście bezwzględnie obojętni. Te ekstremalnie czekoladowe babeczki powinniście zrobić. Rozpalą zmysły niewątpliwe. Będą afrodyzjakiem, pocieszeniem i przyjemnością. Niewyszukane, najprostsze. W tym tkwi ich sekret. I moc poprawiana nastroju:) babeczki czekoladowe Walentynki Czekoladowe babeczki można upiec w zwykłej blaszce do muffinek lub silikonowych foremkach. Kształt zależy od inwencji i potrzeby. Ja eksperymentowałam z dekoracją, by ostatecznie oddać hołd skromności. W wersji nieulepszanej babeczki podobały mi się najbardziej:) Jeśli szukacie innych walentynkowych inspiracji - znajdziecie je tutaj. babeczki czekoladowe

Babeczki dla tych, którzy nie są są perfekcyjnymi paniami domu. Zrobić je to żadna sztuka, więc kulinarnym laikom nawet nie trzeba do nich odwagi. Można nimi zaskoczyć i rozsmakować się w nich. Do upieczenia w wigilijny poranek, wymagają zaledwie pół godziny. Nie wierzę, że jej nie znajdziecie:). A potem ucieszą po wieczornym świątecznym spacerze. babeczki kokosowe Babeczki są lekkie, więc do porannej kawy w poranki bożonarodzeniowe można je wykorzystać bez wyrzutów. Dobra alternatywa dla cięższych makowców, serników, pierników. Jeśli przepadacie za kokosem, zróbcie sobie taki słodki prezent:) babeczki kokosowe

Pojawiły się! W rozsądnej cenie w końcu! Czereśnie moje kochane. Najlepsze rubinowe, nietkniętne przez szpaki, mieniące się kusząco w targowych skrzynkach. Lata temu robiłam z nich kolczyki. Zwisały zabawnie z moich dziecięcych uszu i były słodką ozdobą. Dziś też zachwycają, ale w muffinkach. Lekkich, jak te słodkie owoce, bo z dodatkiem płatków owsianych. Zjadam je rano zamiast śniadania. Do pierwszych promieni słońca pasują. I do deszczu za oknem zresztą też. Na piknik, do pracy. Gdziekolwiek je zabierzecie, tam będzie im dobrze. I Wam, bo są wyborne. muffinki z czereśniami Dzięki maślance i płatkom owsianym babeczki długo są świeże. Jeśli decydujecie się na dekorowanie ich bitą śmietaną, zróbcie to tuż przed podaniem. Bez niej też dobrze smakują:) muffinki czereśniowe

Na moim stole w sąsiedztwie babeczek z trawą pojawią się ciemniejsze gniazda. Krem to mój ulubiony czekoladowy ganasz. Dobrze ubity świetnie nadaje się do "wicia" Gniazda powstają szybko za pomocą tylki do dekoracji  zakończonej małą gwiazdką. Do środka włożyłam popularne kamyczki, czyli drażetki orzechowe oblane kolorowym lukrem. Niby drobiazg, a z powodzeniem może konkurować z bogatymi wielkanocnymi wypiekami. wielkanocne gniazda Gniazda możecie zdobić według uznania. W sklepach sporo jest cukrowych baranków, zajączków czy kurczaków. Moja propozycja to jedynie sugestia, a Was niech wiosenna fantazja nie ogranicza:) wielkanocne gniazda

Babeczki lubię, eksperymenty z nimi jeszcze bardziej. Wykorzystuję więc rozmaite okazje, by wymyślać kolejne kompozycje. Na wielkanocnym stole pojawią się soczysto zielone z kolorowymi jajkami i trawą:) Jajka są z cukru, trawa z kremu na bazie śmietany. Efekt ocenicie sami, ale skoro jada się oczami, to liczę, że przypadną Wam do gustu. Mi podobają się bardzo:) babeczki wielkanocneZ babeczkami możecie eksperymentować sami, w sklepach jest sporo kolorowych świątecznych posypek, więc pole do popisu duże. Jajka mogą być czekoladowe, z nadzieniem. Ostatnio w swoim osiedlowym spożywczym widziałam pastelowe motylki, które dotąd kupowałam jedynie w Londynie. Usadzone na kremowej trawie wyglądają bardzo wiosennie:) babeczki wielkanocne

Prawdziwie zimowe babeczki. Na mróz, co za oknem, bo otulają słodyczą i rozgrzewają wanilią. Delikatne i skromne, w sam raz do kawy z cynamonem albo gorącej czekolady.  Nie sposób poprzestać na jednej, ale są tak dobre, że łakomstwo w tym wypadku na pewno będzie wybaczone:) Żurawina to moje tegoroczne odkrycie w wypiekach. Zaskakuje mnie wciąż, jak jej pierwotna cierpkość zmienia się w kuszącą słodycz, jak świetnie towarzyszy innym owocom, wpasowuje się w duety z serem, jabłkiem, kruchym ciastem. W tych babeczkach też dobrze wypada:) Musicie się o tym przekonać:) babeczki z żurawiną Jeśli babeczki z serkiem i żurawiną nie znikną zaraz po upieczeniu, przekonacie się, jak niewiele tracą kolejnego dnia. Wyjęte z plastikowego czy metalowego pudełka będą wciąż wilgotne i miękkie. Bardzo kremowe i kuszące. Dobre nie tylko na deser, ale i drugie śniadanie.   babeczki z żurawiną

Muffinki owsiano-bananowe bez mąki i cukru

Kilka dni temu natrafiłam na te muffinki na blogu Lawendowy Dom i od razu wiedziałam, że muszę je zrobić. I tak też uczyniłam, wprowadzając swoje modyfikacje. Te babeczki nie zawierają ani mąki, ani cukru. Nie dodaje się do nich również tłuszcz: ani masła, ani oleju. Delikatną słodycz zawdzięczają bananom i daktylom. I jeszcze jedna ciekawostka: robi je się za pomocą blendera :) Muffinki owsiano-bananowe są zdrowe, mają dużą zawartość błonnika, witamin z grupy B oraz E. To dobry wybór na drugie śniadanie do szkoły dla dzieci lub do pracy dla osób dbających o linię. _MG_5902 Bałam się, że wyjdą w środku gniotowate, ale nic podobnego :) Wyszły miękkie, lekko wilgotne i długo utrzymują świeżość. Muffinki owsiano-bananowe bez mąki i cukru

Zawsze na targu mam dylemat. Trudno mi zdecydować, czy do deseru wybrać borówki, czy może lepsze będą jagody. Jedne i drugie lubię wyjątkowo i dobrze wiem, że ten moment, gdy będą zachęcająco leżały obok siebie w brązowych łubiankach minie błyskawicznie. Jagody są słodsze, bardziej soczyste, pyszne w koktajlach albo drożdżowych ciastach. Fajnie zgrają się się z kremowym tiramisu. Borówki lepiej sprawdzają się w deserach bez pieczenia. Tak mi się wydawało. Ale, gdy w lodówce zabrakło jagód, a chciałam zrobić awaryjną słodycz z cyklu last minute zaryzykowałam i borówki zapiekałam w cieście mufinkowym. Wyszły całkiem nieźle. Szczególnie doprawione cytrynowym lukrowym akcentem. mufinki z borówką Borówki pod wpływem temperatury popękały nieco mniej niż jagody, ale i tak oddały tyle soku, że wystarczyło, by przyjemnie nasączyły ciasto. W babeczkach mieszają się dwa smaki, słodkich owoców wzmocnionych białą czekoladą i kontrastującej z nim cytryny. Okazały się tak pożądane, że następnego dnia piekłam kolejną porcję. I myślę, że nie ostatnią:) mufinki z borówkami

Sezon na dziecięce wypieki trwa:) Tym razem w kuchni pojawiły się kolorowe babeczki, które potem trafiły do pudełek i zostały podarowane najbliższym noworodka. Muffinki stanowią jedynie tło, gdyż znacznie ciekawsze jest to co na wierzchu - zaostrzony gorzką czekoladą tradycyjny krem ganache. Tę masę wyjątkowo lubię, bo po schłodzeniu i zmiksowaniu jest bardzo plastyczna i świetnie nadaje się do dekoracji. Kolorowe niemowlęce koszulki i wózki wykroiłam z lukru, a potem dekorowałam koralikami. babeczki dla dzieciLukier cukierniczy można kupić w dowolnym kolorze - nawet czarnym, co mnie niekiedy przeraża:) Ja ze względu na okoliczności, postawiłam na pastele. Zaletą dekoracji jest to, że można je zjeść albo schować i powiesić na choince ( pomysł jednej z degustatorek) Masa oczywiście zawiera sporo cukru, ale w połączeniu z gorzką czekoladą poziom słodyczy można zrównoważyć. Poza tym ozdoby są naprawdę niewielkie. A jakie wdzięczne:) babeczki dziecięce

Rabarbar lubi towarzystwo bezy. Jeśli macie ochotę na coś słodkiego, co możecie zabrać np. na piknik - ten przepis powinien przypaść Wam do gustu. Babeczki wystarczy wziąć ze sobą, bez obaw, że sie popsują - nie mają bowiem kremu. Nie trzeba też brać talerzyków, bowiem szybko znikają z rąk. Oczywiście babeczki z rabarbarem są idealne do porannej czy popołudniowej kawy. Babeczki z rabarbarem z bezą Babeczki z rabarbarem z bezą