W minioną środę Mutikino rozpoczęło cykl "Kino od kuchni". W ramach tego programu, raz w miesiącu będą wyświetlane filmy o tematyce kulinarnej i towarzyszyć będzie temu dyskusja.
Na pierwszy ogień poszedł film "Niebo w gębie" - francuska komedia, którą obejrzałam z zaciekawieniem i wielkim smakiem. Tak, do kina nie można przyjść głodnym, bowiem film pobudza wszystkie kubki smakowe, a żołądek próbuje przykleić się do kręgosłupa ;)
Przed filmem, czas umilił Grzegorz Pomietło, szef restauracji we wrocławskim Art Hotelu, który opowiadał o smakach Wrocławia sprzed stu lat. Kuchnia wrocławska to wówczas przede wszystkim ryby - m.in.: sandacz, szczupak, szparagi, perliczki, kapusta, ziemniaki, golonka czy zupa orkiszowa. Opowieść bardzo ciekawa, jednak wg mnie tematycznie średnio dopasowana. Wolałabym przed filmem "Niebo w gębie" dowiedzieć się więcej o tajnikach kuchni francuskiej czy savoir-vivre czy kuchni dyplomatycznej.
Imprezie towarzyszył również konkurs oraz słodki upominek.















