Wiosenne risotto ze szparagami i rzodkiewkami

W maju szparagi zdecydowanie wiodą prym. Jem je na okrągło, próbując się najeść "na zapas". Pierwszych kilka pęczków zjadłam bez dodatków, by w pełni nacieszyć się ich smakiem. Kolejne lądują w sałatce, zupie, makaronie i risotto. Risotto ze szparagami i rzodkiewką to zdecydowanie wiosenny i mój smak :) Możecie dodać do niego skórkę z cytryny, by uzyskać bardziej orzeźwiający smak. ja jednak najbardziej lubię aksamitne i maślane. Mogłabym jeść codziennie :) Wiosenne risotto ze szparagami i rzodkiewkami Do risotta ze szparagami i rzodkiewką idealnie pasowałaby świeża mięta. wpadłam jednak na to, gdy wrzucałam zdjęcia do wpisu. Wcześniej zjadłam risotto z apetytem i nie doszukałam się braków ;) Teraz jednak ta mięta wciąż za mną chodzi. Wiosenne risotto ze szparagami i rzodkiewkami

Szparagi to jest historia o miłości. Uczuciu totalnym. O rozstaniach i powrotach. Wierności. O tęsknocie i żalu. Cierpliwości. O pragnieniu i nienasyceniu. Trochę w tym komedii romantycznej, nieco dramatu i kina familijnego. Bohaterem pierwszoplanowym jest oczywiście szparag. Akcja toczy się cyklicznie - od maja do czerwca. Za krótko zdecydowanie, taka jest jednak wola tajemniczego reżysera. Szparagi mają różne kostiumy - od charakternej zieleni, poprzez niewinną biel aż do soczystego fioletu. Jedne grają nad ziemią, inne wolą w ukryciu. Grzebać po nie trzeba o świecie najlepiej, no ale czego nie robi się dla gwiazd. krem z białyc szparaów Szparagi nie są wymagające. Co im tam napiszą w scenariuszu, przyjmą bez szemrania. Obsadzone w zupie z wibrującym wśród nich serem gorgonzola pogrywają smakowicie i zachęcają do dubla. Tej sceny nie trzeba doprawiać solą, bo ma jej wystarczająco dużo i ser i łosoś.  Kremowość zawdzięczają statystom; białym warzywom i mleku. Zachęcam do szparagowych eksperymentów, to warzywa z całą paletą witamin i niewielu kalorii. Krem z gorgonzolą i łososiem dopisuję do akcji Cisowianki - Gotujmy zdrowo - mniej soli, bo w maju pasuje tam wybornie. krem z białych szparagów

Tarta ze szparagami i rzodkiewkami powstała spontanicznie, gdy stałam się posiadaczką malutkich rzodkiewek z Milejowego Pola. Były tak urokliwe, od razu wiedziałam, że powinnam je zaserwować w całości. W lodówce miałam resztkę szparagów, kozi ser, wiec niewiele się zastanawiając zrobiłam tartę. Rzodkiewki świetnie zaostrzają smak potrawy, a liście są chrupiące i przełamują strukturę tarty. Tarta ze szparagami, z rzodkiewkami i z kozim serem Tarta ze szparagami i rzodkiewkami jest pyszna zarówno na ciepło, jak i na zimno. Pracy niewiele a wygląda efektownie i bardzo wiosennie :) Tarta ze szparagami, z rzodkiewkami i z kozim serem

Roladki z makreli ze szparagami

Długo oczekiwany sezon na szparagi nareszcie nadszedł. Mogę jeść je na okrągło w każdej postaci i o każdej porze. O właściwościach szparagów można zaś pisać wiele, dlatego czuję się usprawiedliwiona, jedząc je tak często :) Po powrocie z urlopu zapragnęłam jeść zielono :) Stęskniłam się również nieco za rybą. Tym razem sięgnęłam po rodzimą, świeżą makrelę. Połączenie makreli ze świeżymi ziołami (jak dobrze mieć "ogródek" na balkonie! :) ) i szparagami okazało się strzałem w dziesiątkę :) Roladki z makreli ze szparagami

Piotr Kucharski

Co roku czekam, aż w sklepach pojawią się szparagi. Sezon trwa tylko dwa miesiące i wówczas kilkakrotnie w ciągu tygodnia goszczą na moim stole. Zarówno na surowo, w postaci kremu, gotowane, pieczone i smażone. Preferuję zielone, choć znawcy twierdzą, że to białe są bardziej szlachetne.

Piotr Kucharski

Na początku czerwca wzięłam udział w warsztatach w Studiu Kulinarnym Piotra Kucharskiego, organizowanych przez Slow Food Youth Wrocław. Te warsztaty miały inny charakter niż te, na których byłam do tej pory. Przede wszystkim pogłębiały wiedzę na temat szparagów. Gotowania też jednak trochę było :) Zupa krem z zielonych szparagów z oliwą truflową

Zupa krem z zielonych szparagów z oliwą truflową

Sezon na szparagi powoli się kończy, dlatego prawie codziennie jem pęczek :) Zdecydowanie bardziej lubię zielone i pomimo iż to białe są podobno bardziej wyrafinowane w smaku, chyba nic już nie zmieni mojego zdania. Zupę krem z zielonych szparagów zrobiłam dla mojej kilkunastoletniej chrześnicy, która jest wegetarianką i nie je nabiału. Musiałam coś zaimprowizować :) Improwizacja szparagowa powiodła się na tyle, że zniknęła kolejna porcja. Zupa krem z zielonych szparagów z oliwą truflową Zielonych szparagów nie trzeba obierać. Aby mieć jednak pewność, że zupa będzie kremowa, można wyjątkowo to zrobić i obrać obieraczką. Moje szparagi były jednak tak młode i świeże, że zupełnie nie było to konieczne :) Zupa krem z zielonych szparagów z oliwą truflową

Rozumiem włoską miłość do pasty. Jak można nie kochać czegoś, co tak łatwo poddaje się kuchennej obróbce i kryje w sobie  niekończącą się  ilość smakowych wrażeń. Nawet kulinarni abnegaci mogą stać się przy niej mistrzami. Tu nie potrzeba żadnej filozofii, wystarczy  jedynie - zachowując odrobinę wstrzemięźliwości  - wybrać składniki. Według gustu, nastroju, potrzeby karmionych. Ja od siebie dodaję sugestię - by korzystać z darów natury:) Skoro ciągle trwa sezon szparagowy, to czas na kolejną ich wersję. Z charakterem i przytupem - dzięki oscypkowi.

Wykorzystuję je bezlitośnie, bez zahamowań wkomponowuję w kolejne dania. Sezon na szparagi nim dobrze się zacznie, nieubłagalnie zmierza ku końcowi. Wiem więc, że jeśli nie teraz, to za chwilę będzie za późno. Przymykam oko na wciąż zbyt wysoką cenę i wybieram kolejne pęczki. Ciągle mnie czymś zaskakują, tegoroczne odkrycie to kruche, jedynie delikatnie opieczone na patelni kawałki. W tej propozycji z askamitnym makaronem i soczystym prosciutto.

Sałatka z cukinii, szparagów i kolendry

Już pojawiła się polska cukinia, zatem można uznać, że sezon na cukinię jest już rozpoczęty. W tym roku podobno szparagi mają być dłużej, bo aż do połowy lipca, zdążycie więc użyć tych dwóch warzyw równocześnie. Sałatka z cukinii i szparagów mimo, że jest prosta, ma niecodzienny smak, który zawdzięcza świeżej kolendrze i surowej (ale jak dobrej!) cukinii. Sałatka z cukinii, szparagów i kolendry

W mojej lodówce powoli więdły szparagi. W siatce z zakupami znalazła się maleńka puszka mleka kokosowego. Na talerzu leżały porzucone skrzydełka, z których miał być bulion do zupełnie innej zupy. W doniczce pojawiły się już pierwsze liście mięty. Do wyciśnięcia gotowa była limonka. Połączyłam to, co było wokół mnie i powstała lekka zupa, do której smaku chętnie będę wracać.