Sałatka z łososiem (gravlaxem) i granatem

Jestem fanką surowego, marynowanego łososia - gravlaxa, od kiedy go spróbowałam, czyli po raz pierwszy zrobiłam gravlaxa w burakach wg Jamiego Olivera. Od tamtej pory robiłam go wielokrotnie, jem jako przystawkę, używam do kanapek, a także do sałatek. Można go długo przechowywac w lodówce, więc zawsze u mnie znajdzie zastosowanie. Tym razem w towarzystwie pestek granatu oraz migdałów. Sałatka jest lekka, dzięki owocom orzeźwiająca. Trochę smak lata w środku zimy ;) Sałatka z łososiem (gravlaxem) i granatem

Pieczony lin zawijany w boczek

Zobaczyłam w sprzedaży lina i wiadomo, że go kupiłam! Tą rybę Tato łowił rzadko, ale do dziś pamiętam z dzieciństwa jej smak. Wówczas zwykle jedliśmy smażonego lina w samej mące. Lin ma bardzo dobre mięso i cieszę się, że jest hodowany w dolnośląskich Stawach Milickich :) Marzy mi się lin w śmietanie, ale to następnym razem. Ponieważ stałam się niespodziewanie posiadaczką lina, upiekłam go na szybko w boczku. Efekt wyszedł super! Chrupiąca skórka, miękkie, niewysuszone mięso. I ości niewiele, tylko te duże. Pieczony lin zawijany w boczekJak obrać lina? Nie próbujcie skrobać lina z łusek, gdyż ma je bardzo głęboko osadzone. Wystarczy tylko lina dobrze umyć. Łuski już w temperaturze 80 stopni się rozpuszczają i tworzą chrupiącą skórkę. Pieczony lin zawijany w boczek

Chyba jestem stęskniona za morzem, bo na okrągło jem ryby ;) Pieczona dorada ma bardzo delikatny smak, plasterki cytryny nadają jej kwaskowatości, a pesto i pietruszka podkreślają smak. Dorada jest smaczną rybą, więc nie potrzebuje zbyt wielu składników. Również dodatki dobrze dobrać jest świeże i lekkie. Polecam carpaccio z cukinii i schłodzoną sałatkę z pomidorów. Pieczona dorada z pesto i pietruszką   Pieczona dorada z pesto i pietruszką

Filet ze szczupaka z pietruszką

Szczupak, to poza sandaczem, jedna z moich ulubionych ryb z dzieciństwa. Był to taki mały luksus, gdy poza złowionymi płotkami, leszczami i linami przynosił Tato szczupaka, sandacza lub węgorza. Mama obsypywała ryby mąką, solą i smażyła od razu, takie najświeższe. Do dziś pamiętam ten smak. Pomimo, że minęły lata (a wręcz dekady :) ) na myśl o szczupaku odżywają wspomnienia. Tym razem szczupak nie w mące, a w pietruszce, smakuje prawie tak, jak tamten. Filet ze szczupaka z pietruszką

Sum afrykański to od niedawana jedna z moich ulubionych ryb. Chociaż znam ją od kilkunastu miesięcy (jako córka wędkarza od dziecka znałam smak suma pospolitego), często po nią sięgam. To także ryba dla tych, którzy za ryba nie przepadają ;) Dlaczego? Mięso suma afrykańskiego nie ma prawie ości, a smak jest mało rybny. Tym razem użyłam filetu z suma afrykańskiego, zrobiłam pesto z pietruszki i całość zawinęłam w ciasto francuskie. Nikt nie podejrzewał, że w środku kryje się ryba. Do suma afrykańskiego w cieście idealnie pasują zielone szparagi (u mnie połączenie zupełnie przypadkowe, po prostu nie mogłam się oprzeć młodym szparagom w sklepie, wiec musiałam je szybko ugotować i zjeść ;)). Sum afrykański w cieście Nie wiem jak to się stało, że pomimo tego, że sum afrykański w Polsce jest hodowany od ponad 20 lat, wpadł w moje ręce zupełnie niedawno. W tej wersji smakuje znakomicie - jak dla mnie póki co numer jeden :) Sum afrykański w cieście

Są takie dni w naszym domu, gdy makaron gra główną rolę. Serwowany codziennie, do przesycenia. W różnej wersji, z sosem pomidorowym, oliwą, pesto albo śmietaną. Najważniejsze, by dostarczał energetycznych węglowodanów. Tak regularnie makaron pojawia się zawsze  przed maratonem. Daje biegaczowi siłę i moc:) Nie bez powodu wieczorem przed każdym długim dystansem na biegowych imprezach całego świata organizowane jest pasta party. Ja tymczasem wszędzie wokół szukam inspiracji do kolejnego makaronowego dania. makaron W makaronie z anchois rozsmakowali się Włosi z południa. Dawniej wyrabiano i  gotowano go w kolorowych wozach, które docierały w każdy zakątek najbiedniejszych miasteczek. Na talerz gorącej pasty stać było prawie każdego. Miękkie ciasto ugniatał il  carrettiere, potem ciął grube wstążki i mieszał z oliwą oraz czosnkiem. Ta prostota przez lata była największą siłą Italii. Dodatki pojawiły się potem, w postaci suszonych słońcem pomidorów, sardynek z porannego połowu, aromatycznych małży albo anchois. Bogatszą kulinarną włoską podróż możecie odbyć z Marleną de Blasi, która w swojej kolejnej książce snuje apetyczne opowieści i serwuje wspaniałe przepisy. makaron dla biegaczy W Smakach Południowej Italii przepisu na pastę z anchois zabrakło, ale książka wystarczająco rozbudziła mój apetyt, by taki smak skomponować na swoim talerzu. Gruboziarnista sól, odrobina chilli, garść bazylii, czarne oliwki, tyle potrzeba, by najpyszniejszy włoski klimat stworzyć w swoim domu:)

Zupa rybna z grzybami

Do zrobienia zupy rybnej zainspirował mnie Grzegorz Łapanowski,  który podał przepis na zupę rybną z grzybami. Połączenie spodobało mi się na tyle, że musiałam spróbować :) Poza grzybami, moja zupa jest klasyczna, gęsta, z dużymi kawałkami ryb. Chciałam dodać jeszcze krewetki, ale tym razem miałam wyjątkową ochotę po prostu na rybę, zatem krewetki będą następnym razem. Zupa rybna z grzybami Do przygotowania zupy rybnej używa się głów. W zamrażarce mam zwykle kilka, bowiem zostawiam je, gdy kupuję rybę. Jeśli filetuję rybę na obiad, zostawiam również kręgosłup. W ten sposób nic się nie marnuje i zawsze mam podstawowe składniki do zupy rybnej - dokupuję tylko jedną świeżą. Zupa rybna z grzybami

Risotto z krewetkami

Do niedawna risotto robiłam na oliwie i maśle. Przeczytałam jednak gdzieś, że powinno się je robić na oliwie, a masło dodawać na sam koniec. Tak też zrobiłam, choć nadal nie jestem pewna, która wersja jest prawidłowa ;) Risotto z krewetkami jest delikatne, o cytrynowej nucie. Jeśli wolicie pikantniejsze smaki, dodajcie do niego ząbek czosnku i kawałek papryczki chili. Risotto z krewetkami

Gravlax

Jak czytam nową książkę kulinarną to zawsze wpada mi w oczy przepis, który muszę już wypróbować. W przypadku ksiązki "Kulinarne wyprawy Jamiego" Jamiego Olivera tak było z gravlaxem z łososia. Wiedziałam, że marynowany surowy łosoś to coś, co mi zasmakuje. Nie myliłam się - jest tak pyszny, że na stałe wchodzi do mojego repertuaru. Zdecydowanie bardziej mi smakuje niż łosoś wędzony. Gravlax

Jestem absolutną fanką kulinarnych programów. Dają mi niezobowiązującą dawkę inspiracji. Jest coś kuszącego w podglądaniu mistrzów, ich trików, niebalnalnych rozwiązań. Ostatnio zakochałam się w programie Perfect, gdzie dwóch szefów kuchni przygotowuje trzy dania według określonego klucza.  W odcinku azjatyckim pojawił się imbirowy łosoś. Przepis trzeba było dostosować do polskich warunków, bo wielu składników w naszych sklepach nie ma. I mimo tych braków, łosoś zachwyca. Nieśmiało podpowiadam, że warto rozważyć przygotowanie go na świąteczny stół.