Pieczony lin zawijany w boczek

Zobaczyłam w sprzedaży lina i wiadomo, że go kupiłam! Tą rybę Tato łowił rzadko, ale do dziś pamiętam z dzieciństwa jej smak. Wówczas zwykle jedliśmy smażonego lina w samej mące. Lin ma bardzo dobre mięso i cieszę się, że jest hodowany w dolnośląskich Stawach Milickich :)

Marzy mi się lin w śmietanie, ale to następnym razem. Ponieważ stałam się niespodziewanie posiadaczką lina, upiekłam go na szybko w boczku. Efekt wyszedł super! Chrupiąca skórka, miękkie, niewysuszone mięso. I ości niewiele, tylko te duże.

Pieczony lin zawijany w boczekJak obrać lina?

Nie próbujcie skrobać lina z łusek, gdyż ma je bardzo głęboko osadzone. Wystarczy tylko lina dobrze umyć. Łuski już w temperaturze 80 stopni się rozpuszczają i tworzą chrupiącą skórkę.

Pieczony lin zawijany w boczek

Składniki (na 2 porcje):

  • 2 liny, mogą być wypatroszone z głowami (ja głowy ucinam i zostawiam do gotowania zupy rybnej)
  • 10 dag plastrów surowego boczku
  • sól, pieprz cytrynowa
  • kilka listków szałwii
  • łyżeczka masła

Sposób przygotowania:

  1. Nagrzej piekarnik do 200 stopni.
  2. Lina umyj i dokładnie osusz.
  3. Posól i popieprz wewnętrzną część lina, włóż pół łyżeczki masła.
  4. Owiń lina plastrami boczku i umieść w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą.
  5. Piecz 35 minut.
  6. Lina można podać na plastrach pieczonej dyni (ja wstawiłam do piekarnika dwa naczynia: jedno z linami, drugie z pokrojoną dynią skropioną oliwą).

Pieczony lin zawijany w boczek


PrzepisyRyby i owoce morza
Author: Agata

Get Connected

    2 komentarze