Sałatka z halloumi i pistacjami z pomarańczowym dressingiem

Mój organizm stanowczo domaga się lata, albo przynajmniej prawdziwej wiosny :) Spragniona jestem zieleni, nowalijek i owoców. W jadłospisie dominują szparagi, rabarbar i sałatki. Dodatki do nich jeszcze ubogie (poza rzodkiewką oczywiście, ale nie ukrywam że czekam na prawdziwe pomidory, prawdziwe truskawki i nasz polski groszek). Poza latem, spragniona jestem podróży, choćby takich jak ostatnia wyprawa do Grecji z Kubą Korczakiem. Dlatego tymczasowo wspomagam się wspomnieniami i snuję plany na tegoroczny wyjazd, jedząc sałatkę z halloumi (zdając sobie sprawę, że halloumi jadłam po raz ostatni właśnie w Grecji, na Poros). Sałatka jest ekspresowa i pyszna. Pomarańcze dodają orzeźwienia, grillowane halloumi letni smak, a pistacje chrupkości. Jeszcze lepsza (przetestowane!) jest z dodatkiem podduszonych na maśle zielonych szparagów.

W upalne dni odstawiam mięso na bok i sięgam po coś lżejszego, ale równocześnie pożywnego :) Ze względu na natłok obowiązków w ostatnim czasie, staram się przygotować posiłek wcześniej, by zawsze móc zjeść coś pełnowartościowego. Świetnie się sprawdza pod tym względem komosa ryżowa, którą gotuję i trzymam w lodówce, a następnie jem z różnymi dodatkami. Tym razem jako sałatka z awokado, szparagami i pomidorkami. Całość podana z oliwą. Taka sałatka jest pyszna i z powodzeniem możecie ją wziąć jako drugie śniadanie do pracy. W przygotowaniu jej ograniczyłam sól, w ramach akcji Cisowianka - Gotujmy zdrowo, dobra oliwa w zupełności wystarczy, by podbić smak. Jeśli macie oliwę truflową, możecie ją użyć dla aromatu. Idealnie się bowiem komponuje ze szparagami i awokado. salatka z quinoa awokado i szparagami Jak ugotować komosę ryżową (quinoa)? Ważne, aby quinoę dokładnie wypłukać na sicie pod bieżącą wodą, mieszając do momentu, aż przestanie się pienić, a następnie odcedź.Wypłukaną komosę ryżową przełóż do garnka i zalej wodą (na 1 szklankę suchej komosy daj 1 i 2/3 szklanki wody). Gotuj, a po zagotowaniu przykryj garnek przykrywką, zmniejsz płomień i gotuj jeszcze przez 5-10 minut. Ugotowaną komosę ryżową zamieszaj i przykryj pokrywką. Zostaw tak quinoę na ok. 15 minut, aby napęczniała. W ten sposób ugotowana komosa ryżowa jest sypka i jędrna. Dlaczego komosa ryżowa?

Quinoa jest bogatym źródłem zdrowych kwasów tłuszczowych i pełnowartościowego białka (o podobnej strukturze jak amarantus). Poza tym ma wiele witamin i składników mineralnych. Wskazana jest dla osób z celiakią czy alergią na gluten, bowiem nie zwiera glutenu. Ma bardzo niski indeks glikemiczny (na 100g tylko 0,87g cukrów prostych), w przeciwieństwie do kaszy jaglanej, zalecana jest więc dla diabetyków. Komosa ryżowa jest bogatym źródłem magnezu, żelaza, fosforu i  łatwo przyswajalnego wapnia. Nie wiem czy wiecie, ale komosa ryżowa ma więcej wapnia niż mleko!

Po słodkich Walentynkach, czas na detoks. Wiosna zaraz, choć pogoda może na to nie wskazywać:) Nie dajcie się zwieść. Jeszcze będzie słońce i będą zwiewne sukienki! Za chwilę, niebawem, już w zasadzie. Na razie, skracając oczekiwanie,wiosnę inauguruję na talerzu. Zielenią i lekkością. sałata rzymska W tej skromnej sałatce zamiast rzymskiej sałaty można wykorzystać cykorię, też będzie do sosu pasowała. On jest kluczowy, taki wymieszany niby od niechcenia, słodko - słony, a w finale wyborny. sałata rzymska

kuskus jerozolimski z pieczoną dynią, papryką i roszponką

Kuskus jerozolimski (zwany inaczej mograbie, moghrabieh) jadłam pierwszy raz nie w Jerozolimie, a we Wrocławiu, w jednej z restauracji, gdzie był podawany razem z ośmiornicą. Duże kulki od razu przykuły moją uwagę i zapragnęłam go mieć. Myśli moje przeczytała znajoma, która przywiozła mi kuskus gruboziarnisty z Portugalii. Można go kupić w internecie lub w sklepach z produktami arabskimi. Jest naprawdę ciekawy, więc jeśli rzuci Wam się w oczy, kupcie go od razu więcej. W przypadku braku, możecie użyć zwykłego kuskusu lub np. komosy ryżowej, wówczas będzie jeszcze zdrowsza wersja. Przetestuję też z moją ulubioną kaszą gryczaną niepaloną (białą). kuskus jerozolimski z pieczoną dynią, papryką i roszponką Kuskus gruboziarnisty z pieczoną dynią, grillowaną papryką i roszponką jest bez soli w ramach akcji Cisowianki - Gotujmy Zdrowo - mniej soli. Pieczone warzywa mają intensywny aromat, a brak soli wystarczająco rekompensuje rozmaryn, oliwa i pieczony czosnek w daniu. Można jeść jako danie główne lub dodatek. To także świetna alternatywa na posiłek do pracy. Wystarczy wszystkie składniki umieścić w słoiku (najlepiej na spód kuskus, później pieczone warzywa z oliwą, na wierzch roszponka), by następnie połączyć je ze sobą na talerzu. Pożywny i pyszny posiłek gwarantowany! kuskus jerozolimski z pieczoną dynią, papryką i roszponką

Brukselka z kasztanami

Brukselka to smak dzieciństwa, w moim przypadku niebyt dobrze się kojarzący. Pamiętam rozgotowaną brukselkę, która niestety nie zachwycała i wystarczająco zrażała do siebie. Jeśli macie podobne wspomnienia, to gwarantuję Wam, że ta brukselka z kasztanami w niczym nie przypomina tamtej sprzed lat. I całe szczęście :) Brukselka ugotowana na parze nie potrzebuje soli. Smak wzmacnia świeżo starta gałka muszkatołowa i świeżo mielony pieprz. Dodatkowo podsmażona na maśle z kasztanami jadalnymi (jeśli ich nie macie, możecie użyć orzechów laskowych) uzyskuje orzechowy smak. Idealnie pasuje na świąteczny stół jako dodatek do mięs. Jest tak smaczna, że można jeść ją również solo. To danie proponujemy wspólnie z Cisowianką - Gotujmy Zdrowo - mniej soli. Więcej przepisów bez soli, w ramach akcji, znajdziesz na naszym blogu tutaj. Brukselka z kasztanami Brukselka jest cennym źródłem witamin z grupy B,  A, C, E, K. Jest też bogata w minerały, przede wszystkim w żelazo, magnez,  cynk, wapń, mangan, selen oraz potas. 100g brukselki zawiera 5g błonnika, 3,5g białka i ma tylko 40 kcal! Ponadto ma niski indeks glikemiczny (gotowana ma tylko 20). Nic, tylko jeść! :) Do tego kasztany, które zawierają tyle witaminy C, co cytryna! Oprócz tego bogate są w minerały: magnez, potas, żelazo, wapń i lecytynę. Brukselka z kasztanami

Mogłabym być ambasadorem gruszek. Cieszy mnie, gdy w pełni sezonu piętrzą się wspaniale w drewnianych skrzyniach i pozwalają wybierać. Jest słodka i najpopularniejsza klapsa albo soczysta konferencja. W deserach lepiej sprawdzają się carola i concorde. Do przetworów pasują lekko winne lukasówka i komisówka. W marynacie warto zanurzyć słodko-kwaśną paryżankę. Gruszki nie są wybredne, smakowe porozumienie osiągną i ze słodkim i wytrwanym połączeniem. Lubią świeży pieprz, aromat posiekanych ziół i pobłażliwe traktowanie ich miodem. Podobno bez względu na odmianę są afrodyzjakiem:) gruszki z gorgonzolą Ja lubię je też za rozmaite dobroczynne właściwości i fakt, że można z nimi skomponować dania bez soli. Gruszki dobrze czują się w rozmaitym towarzystwie, więc gdy wzmocnimy ich soczystość, kremowym serem o silnym charakterze nie będą się buntowały. Nie dadzą się jednak zdominować, to w końcu one mają być na pierwszym planie. W wersji zapieczonej, mocno rozgrzane, dopełnione orzechami i ułożone delikatnie na rukoli serwuję na jesienną kolację. Wyrazistości dodaje im świeżo zmielony pieprz i liście tymianku. O soli nawet nie myślę, wystarczy ta, którą w składzie ma gorgonzola. Ograniczenie korzystnie wpływa na organizm i naturalnie wkomponowuje w akcję Cisowianki - Gotujmy Zdrowo - mniej soli. Jeśli nabierzecie apetytu, wykorzystajcie też nasze inne przepisy na dania bez soli:) gruszki z gorgonzolą

Urzekają mnie książki pachnące. Tak wyraźnie farbą drukarską i  wspomnieniem maszyn, spod których wyszły. To moje ulubione pierwsze wrażenie. Potem już zachłannie karmię się kolejnymi apetycznie wypełnionymi stronami. Notuję w pamięci przepisy do zrobienia. Daję się zaskoczyć. Pozwalam uwieść niebanalnym połączeniem. Zawstydzam, że sama na nie wpadłam. Bywa, że zazdroszczę kulinarnej wyobraźni i odwagi.  I mam swój subiektywny przepis na dobrą książkę - musi poruszać moje emocje. Marta  Dymek i jej autorska Jadłonomia to potrafi. Choć nie jestem weganką, daję się tej kreatywnej dziewczynie złapać za rękę i prowadzić  przez te wszystkie strączkowe pasty, zupy z mlekiem roślinnym, desery bez jajek. Blogerka przekonuje mnie, że polubię chłodnik z sałaty i ciasto buraczane. Jadłonomia Marta Dymek Jadłonomia oferuje 100 przepisów nie tylko dla wegan - jak zaznacza na okładce autorka. Ja premierowo wybieram ten na sałatkę z rukoli. Czekam na gości, danie główne dochodzi w piekarniku, potrzebuję przystawki. Owoców łączonych z sałatami nigdy odmawiam, śliwki ubóstwiam, do dudniącego o okienne szyby deszczu pasują jesiennie. Nieco obawiam się intensywności cynamonu, więc nie obtaczam w nim grzanek, a zaledwie oprószam zielone liście sałaty. Sałatka wzbudza pożądanie i prośby o przepis powtarzane jeszcze następnego dnia. Solidny plus dla autorki przepisu, który okazuje się sukcesem:) Inne też są skrojone pod niego, ze względu na prostotę, której jednak nie można odmówić wyjątkowości. Marta Dymek odczarowuje czerwoną kapustę i syci ją daktylami oraz granatem. Dba o to, by w kuchni nic się nie marnowało i z łodygi brokułu kręci pesto. Niewątpliwie blogerka ma na tę kuchnię wege pomysł i choć nikogo nie zamierza przeciągać na siłę na swoją roślinną stronę, to nawet zadeklarowanych mięsożerców zainspiruje. Pokazuje bowiem, ile rozmaitych zastosowań mają popularne warzywa. I robi smalec z fasoli:) sałatka z rukoli i śliwek

Ileż to smaków można odkryć w niepozornej botwince. Poznaję je i wciąż daję się zaskoczyć. A przecież jeszcze niedawno jedynym znakiem równości, jaki stawiałam między botwinką a kuchnią był chłodnik. Ten litewski, ze sporą garścią kopru. Jakaż to była strata, nieodżałowana dla podniebienia. Bo botwinka w ofercie ma całą paletę nieoczywistych wydawałoby się możliwości. Ta lekka sałatka jest jedną z nich. carpaccio z botwinki i koziego sera I jak wiele naszych przepisów w akcji Cisowianki Gotujmy zdrowo - mniej soli, carpaccio w tej wersji nie potrzebuje soli. Sos ma sporo temperamentu, który gwarantują i chilli i zioła i słodycz miodu. Sam ser nie wymaga wzmocnienia, bo jest wystarczająco słony, a wymieszany ze słodyczą uwolnioną w czasie pieczenia botwinki, będzie nagrodą dla podniebienia. Tego stęsknionego za intensywnym nowalijkowym wyzwaniem, za lekkością i szczyptą zdrowia w pakiecie. carpaccio z botwinki i koziego sera Gotujemy zdrowo bez soli już na tyle długo, że z pełną odpowiedzialnością możemy stwierdzić, że życie bez niej nie jest ani wyrzeczeniem ani ograniczeniem. To dobra zmiana, zalecana szczególnie teraz, latem, gdy woda w organizmie  lubi się zatrzymywać, nogi puchną od upału i w ogóle z samopoczuciem kiepsko. Sól jest jedynym z winowajców, więc ograniczenie jej będzie dobrym gestem dla nas samych:) Stosując te terapię wykorzystajcie nasze inne przepisy bez soli.

Sałatka z kaczką, kozim serem i kwiatkami

W ciepłe dni chętnie jem sałatki. Ta z piersią z kaczki i kozim serem jest bardzo pożywna. I bardzo wiosenna, dzięki różnorodnym łąkowym kwiatkom. Jak wiecie uwielbiam je, zarówno w wazonie, jak i jeść :) Tutaj trafił się prawdziwy miks uzbierany na górskiej polanie z dala od zgiełku i ulicy. Poza bukietem  jadalnych kwiatów (skład bukietu: floks szydlasty, fiołek wonny, ziarnopłon, rzeżucha łąkowa, stokrotka, jasnota plamista, bratek, bluszczyk kurdybanek, pierwiosnek) trafił tu jeszcze podagrycznik, chwast o wielu pozytywnych właściwościach (więcej o podagryczniku możecie przeczytać tutaj) Sałatka z kaczką, kozim serem i kwiatkami Jadalne kwiaty od lewej: floks szydlasty, fiołek wonny, ziarnopłon, rzeżucha łąkowa, stokrotka, jasnota plamista, bratek, bluszczyk kurdybanek, pierwiosnek Sałatka z kaczką, kozim serem i kwiatkami

Co to za wiosna marcowa, kapryśna i niesumienna. Zaanonsowała się na chwilę, zniknęła, pozwalając wrócić deszczowej nostalgicznie jesieni. Bawi się z nami w chowanego, chce by wyciągać upychane z ulgą na dnie szafy swetry z futerkiem. A mnie kolorów trzeba, barw intensywnych, pelargonii na tarasie i konwalii w bukiecie. Energii i słońca. Już, zaraz, teraz, bez czekania niecierpliwego. Szykuję więc talerz wiosenny z kruchą od soczystości sałatą i słodkim mango. sałatka mango z kurczakiem Granat wszystko dopieści, płatek migdałowy oprószy i już nieważne stanie się to, co za oknem. Wiosna w tym wydaniu nie pragnie soli, niech ona zostanie na zimowych butach. Tu wystarczy pieprz grubo zmielony i sos o słodkim wyrazie. Limonka podzieli się swoim sokiem, mięta doda orzeźwienia, będzie z energią i w ramach akcji Gotujmy zdrowo - mniej soli. Że jej unikać, już wiecie, że w nadmiarze wyrządza szkód więcej niż trzeba też, to to wiosenne oczekiwanie niech niesie zmianę i obietnicę - mniej soli każdego dnia:) sałatka z mango i kurczakiem