Miałam kupić tylko śliwki i maliny, ale zobaczyłam 20 kilogramową drewianą skrzynię wypełnioną mieniącymi się w słońcu jabłkami. Czerwone owoce natychmiast przypomniały mojej wyobraźni  mus, który robił  dziadek i podawał każdego dnia do kolacji. Ja chętnie dodawałabym go do szarlotki, naleśników, wyjadała ze słoiczka łyżką w zimowe wieczory. Wzięłam więc całą skrzynkę i pewnej niedzieli przerobiłam na pachnący cytrynową nutą mus.

Składniki:

na 5 słoików

  • 5 kg jabłek, soczystych, słodkich
  • cytryna
  • cynamon
  • szklanka przegotowanej wody

Jabłka obrać, pokroić na kawałki. Do garnka wlać wodę i włożyć pokrojone jabłka. Cytrynę sparzyć, zetrzeć skórkę, z reszty wycisnąć sok, wszystko dodać do jabłek. Prażyć na małm ogniu, często mieszać. Stopniowo jabłka będą rozpadały się na coraz mniejsze kawałki. Można dodać laskę cynamonu. Ja zwykle dzielę na pół jabłka i dodaję tylko do jednej części. Gdy owoce nabiorą konsystencji musu można je dodatkowo zmiksować  blenderem na aksamitną masę. Jeśli ktoś lubi bardziej gęste, blendowanie musi pominąć:) Prażyć jeszcze przez 20 minut i gorące przekładać do słoików. Dobrze zakręcić i pastreryzować 15 minut. Po wyjęciu zostawić do góry dnem na 12 godzin.

 

 

 

Ja nie dodaję do musu cukru, bo same jabłka mają go wiele. Poza tym nigdy nie wiem, do czego użyję konkretnego słoiczka, po odkręceniu zawsze można go wzbogacić dodatkowymi przyprawami.

 

PrzepisyPrzetwory
Author: Sylwia

Get Connected