Przepisów na rosół jest wiele i wiem, że każdy, kto gotuje, ma ten najlepszy. Wyciągnięty ze starego zeszytu babci albo mamy, doprawionymi sprawdzonymi przez lata rodzinnymi radami. Nie zamierzam z żadnym z nich polemizować, do ani jednego porównywać swojego – oczywiście najlepszego rosołu. Polecam jedynie nieco inny dodatek. Zamiast tradycyjnego makaronu, kluski ulepione z parmezanu. Do tego kilka ziarenek kolorowego pieprzu i liść bazylii. Niby niewielka zmiana, a jednak tradycyjny rosół nabiera innego smaku.

składniki:

  • 1,5 kg wołowiny – polecam mieszankę – szonder, mostek, antrykot
  • włoszczyzna – 3 marchewki, 2 pietruszki, 2 cebule, seler, por
  • 4 ząbki czosnku
  • 5 suszonych grzybów
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • 3 liście laurowe
  • pieprz w ziarnach
  • sól

Mięso pokroić na kawałki opłukać, zalać 2 litrami zim­nej wody i gotować 1,5 godziny na małym ogniu, co jakiś czas zbierając szumowiny. W międzyczasie obrać cebulę, opłukać, przekroić na pół, przypiec na patelni. Pozostałe warzywa obrać, umyć, pokroić. Razem z cebulą dodać do rosołu, gdy minie 1.5 godziny gotowania mięsa. Wrzucić czosnek, grzyby, pieprz, ziele, liście laurowe. Gotować kolejne 2 godziny na małym ogniu. Na koniec posolić. Przed podaniem przecedzić. Mięso z rosołu świetnie nadadaje się do pasztetów, na farsz do krokietów lub pierogów. Bardzo dobre jest też jedzone jeszcze ciepłe z odrobiną chrzanu i świeżą pszenną bułką.

Kluski:

  •  żółtko
  • 25 g świeżo parmezanu
  • 2 łyżki mąki
  • łyżeczka gałki muszkatołowej
  • świeża bazylia
  • sól, pieprz

Parmezan zetrzeć na drobnej tarce dodać żółtko i mąkę, wymieszać i przyprawić gałką, solą oraz pieprzem. Ugniatać aż powstanie gładka masa, gdy będzie za sucha dodać odrobinę wody. Uformować niewielkie kluseczki rolując kawałek ciasta na stolnicy. Pozostawić na 15 minut do wyschnięcia. Gotować w rosole.

 

Rosół udekorować listkiem bazylii.

PrzepisyZupy
Author: Sylwia

Get Connected

    3 komentarze

  1. Kami says:

    Podobną potrawę jadłam kiedyś w czeskiej knajpie :) Wtedy podany rosół był dodatkowo mocno czosnkowy. I od tej pory czasami sama wieczorem daję sobie ser żółty oraz wciskam zabek czosnku :)