LaVende w Łodzi

Za każdym razem, gdy jestem w Łodzi idę do Manufaktury, gdyż jest to dla mnie zagłębie kulinarne. Bardzo dużo restauracji skupionych w jednym miejscu, każda z osobliwym charakterem. Najczęściej moje nogi kierują mnie do La Vende – tam jeszcze nigdy nie zawiodłam się na jedzeniu.

Makarony ręcznie robione to coś, co przyciąga mnie szczególnie. Podobnie jak świeże mule i najlepsza kawa.

LaVende w Łodzi

Wszystko jest starannie dobrane, zarówno prowansalski wystrój, jak i menu. Zamawiając danie dostajemy małe bułeczki i możemy częstować się przystawkami, które są przygotowane na wspólnym stole. Zwykle są na nim duże oliwki, pasta jajeczna, czasem pasta z czarnych oliwek, kilka smakowych oliw. Niby nic, a mimo wszystko stanowi miły początek pobytu w La Vende.

LaVende w Łodzi

W karcie dominuje kuchnia śródziemnomorska. Przystawki, makarony i sałatki są w dwóch wersjach: fit (małe porcje) i standard. Porcje w LaVendzie nie są olbrzymie, ale wystarczające. Warto wziąć zatem przystawkę. Carpaccio mają wyśmienite.

Uwielbiam mule, zatem zamówiłam je już kilkakrotnie i zawsze były tak samo pyszne. Duże owoce morza w białym winie z cebulą i plasterkami czosnku do zdecydowanie mój faworyt. Na każdym stoliku leży pudełko chusteczek, więc zawsze jest w co wytrzeć ręce po wcześniejszym ich opłukaniu w wodzie z cytryną.

Mule w białym winie

Makarony to kolejne danie, które często tu jem. Są pyszne, bo są robione na miejscu, co wyraźnie podnosi ich walory smakowe :)

Pomidorowe tagliatelle w sosie śmietanowym z kurkami i kurczakiem, zakrapiane vermouthem jest bardzo delikatne, kremowe i szybko znika z talerza. Jak dla mnie pyszne!

Pomidorowe tagliatelle w sosie śmietanowym z kurkami i kurczakiem, zakrapiane vermouthem

Szpinakowe tagliatelle z krewetkami i cukinią ma wyraźniejszy nieco smak i smakuje równie dobrze.

Szpinakowe tagliatelle z krewetkami i cukinią

Do dań głównych (zarówno do kurczaka, jak i halibuta) dostaniemy tutaj puree truflowe. Zainspirowało mnie na tyle, że osiągnęłam podobny efekt smakowy, dodając oliwy truflowej do klasycznego, delikatnego puree

Jeśli nie jestem głodna, to przychodzę tu zawsze na kawę, bowiem jest najlepsza, jaką piłam. Spienione mleko nie traci swojej konsystencji, kawa jest świeżo mielona i można wybrać spośród trzech: m.in. Illy, Davidoff.

W tygodniu w godzinach 12-16 są zestawy lunchowe. Dania są proste, ale smaczne. Przykładowo latem był to chłodnik, filet z kurczaka w cieście, mizeria i ziemniaki z wody, niedawno zaś zupa minestrone, schabowy, ziemniaki, surówka pekińska. W piątek z kolei był krem z brokułów (aksamitny i gęsty z czarnym spaghetti), smażony filet z dorsza, surówka z białej kapusty i ziemniaki. Obiad zatem niewyszukany ale bardzo dobry. I cena świetna, bowiem zestaw kosztuje 14,90 zł.

LaVende w Łodzi

Pojawia się tu także nie tylko menu sezonowe, ale także wystrój :)

La Vende

Z menu dyniowego polecam zupę krem z czarnym spaghetti – zupa jest naprawdę gęsta, w smaku delikatna. Próbowałam również dyniowe papardelle w sosie carbonara. Ciekawi mnie również dyniowa pana cotta z malinowym musem i gdybym tylko mogła jeść słodkie na pewno bym zamówiła :)

Cenowo jest przystępnie, dania główne kosztują w granicach 30-50zł, zupy 5-10zł, makarony 20-35 zł, mule ok. 30 zł.

Obsługa bardzo miła, nienachalna.


Przepisy
Author: Agata

Get Connected

    7 komentarzy

  1. Jolka says:

    Byłam, wygląd rzeczywiście piękny. Jedzenie takie sobie , nie porwało ,ale za to rachunek był oszałamiający. To tylko moje zdanie. Wiem, że już tam nie zajrzę.

  2. Jolka says:

    Kalmary na chrupiąco- gumiaste, większość została na talerzu ,sałatka z kurczakiem grillowanym – to była porażka ( może i dobre , ale jak mała porcja) makaron z kurczakiem ,tiramisu . Nie jestem wybredna , bardzo lubię jeść, choć nie wyglądam .