Latem wolę go zdecydowanie bardziej niż creme brulee. Jest delikatniejszy, nie wymaga zapiekania. Lubi towarzystwo owoców. W hiszpańskich domach crema catalana robi  furorę w marcu – zgodnie z tradycją serwowany jest bowiem na ich dzień ojca. W restauracjach czasami nazywany bywa kremem świętego Józefa. Ja, żeby się nim delektować, nie potrzebuję specjalnych okoliczności:)

Składniki:

na 4 większe porcje

  • 6 żółtek
  • 100 g cukru
  • 150 ml mleka
  • 20 ml zimnego mleka do wymieszania z mąką
  • skórka z pomarańczy
  • 40 g mąki kukurydzianej
  • laska wanilii
  • 3 łyżki cukru brązowego
  • garść malin

Mleko zagotować z laską wanilii i skórką z pomarańczy. Ostudzić, wyjąć laskę, wydłubać ziarenka i wrzucić je do mleka. Żółtka utrzeć z cukrem. Delikatnie wlać do mleka i dobrze wymieszać. Mąkę wymieszać z pozostałym zimnym mlekiem. Wlać do masy i na niewielkim ogniu doprowadzić do zgęstnienia. Na dno miseczek wysypać po kilka malin. Masę przelać do foremek, ostudzić, a potem schłodzić w lodówce przez co najmniej 3 godziny. Przed podaniem oprószyć cukrem brązowym i  używając specjalnej opalarki skarmelizować. Można też wstawić na chwilę do piekarnika pod grilla. Cukier również się roztopi. Udekorować malinami.

 


DeseryPrzepisy
Author: Sylwia

Get Connected

    6 komentarzy