To ciasto z dyni jest raczej z tych ciężkich, wilgotnych ciast. Wręcz z „zakalcowatych”, ale taka już jego uroda :) Latem ta konsystencja być może przeszkadzałaby mi, chłodniejszą porą absolutnie nie. Wyczuwalna jest cytrusowa nuta, przełamana kokosową polewą. To ciasto jest wręcz stworzone do filiżanki gorącej herbaty, koca i książki, czyli do zestawu na długie jesienne wieczory :)

Ciasto z dyni z polewą kokosową

Składniki:

Ciasto:

  • 170g masła
  • 1 szklanka cukru
  • szklanka musu z dyni
  • 3 jajka
  • Sok z połowy pomarańczy
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Polewa:
  • Puszka mleka kokosowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/4 szklanki cukru

Rozpuść w rondelku masło. Przelej do dużej miski, dodaj cukier i mus z dyni. Gdy masa przestygnie i będzie letnia, dodaj mus z dyni i żółtka. Zamieszaj łyżką.

Mąkę przesiej do drugiej miski i wymieszaj z proszkiem do pieczenia.

Białka ubij na sztywno.

Do masy dyniowej wysyp partiami mąkę i wymieszaj. Dodaj ubite na sztywno białka i delikatnie wymieszaj.

Spód tortownicy o średnicy 24cm wyłóż papierem do pieczenia, boki nasmaruj masłem. Masę daj do tortownicy i piecz w nagrzanym do 180 stopni przez 40 minut.

Ciasto z dyni pozostaw do ostygnięcia na drucianej kratce.

Otwórz puszkę mleka i zbierz tylko gęstą warstwę, pozostałą wodę możesz wylać lub wykorzystać np. do zrobienia drinka. Gęstą śmietankę zmiksuj z sokiem z cytryny i cukrem na gładko.

Wierzch ciasta z dyni posmaruj polewą i wstaw na kilka godzin lub na noc do lodówki. W ten sposób z wierzchu powstanie lukier kokosowy.

Zobacz inne przepisy z dyni

Ciasto z dyni z polewą kokosową

Ciasto z dyni z polewą kokosową

 


Ciasta
Author: Agata

Get Connected

    7 komentarzy

  1. Agata says:

    Pomysł na polewę podsunął mi dawno temu do ciasta marchewkowego kolega z pracy. Kokos doskonale współgra mi z dynią, ale polewa nadaje się zdecydowanie do wielu ciast, również na tort, bowiem tworzy lukier :)

  2. gin says:

    Taki zestaw (znaczy się książka, koc i herbata) towarzyszą mi już od kilku wieczorów (niestety!); do szczęścia brakuje mi tylko kawałka takiego ciasta :)