sorbet truskawkowy

Ten sorbet jest odpowiedzią na pytanie, czy bezkarnie można jeść lody. Uwierzcie, truskawki ze swoimi 30 kaloriami w 100 gramach skutecznie zagłuszają jakiekolwiek wyrzuty sumienia. Nie trzeba ich zbyt gorliwie osładzać, lepiej wzmocnić smak wanilią i miętą. Potem włożyć do zamrażalki  i niecierpliwie czekać aż będzie można rozkoszować się pierwszą porcją. I kolejną i jeszcze następną…aż do wyczerpania zapasów:)

Składniki:

  • 80 dag truskawek
  • łyżeczka cukru (można pominąć)
  • garść świeżej mięty
  • laska wanilii
  • 2 łyżeczki soku z cytryny

Truskawki umyć, obrać, pokroić i wstawić na 2 godziny do zamrażalnika.  Wanilię namoczyć we wrzącej wodzie. Gdy zmięknie, przeciąć i wydłubać ziarenka i dodać do przemarzniętych truskawek. Wymieszać też z posiekaną miętą, cukrem i sokiem z cytryny. Masę zmiksować – ja to robię blenderem. Ponownie wstawić do zamrażalnika na co najmniej 3 godziny, a co pół godziny wyjmować i wymieszać.

Podawać udekorowane miętą.

 


DeseryPrzepisy
Author: Sylwia

Get Connected

    4 komentarze

  1. Zolinka says:

    Przepiękne zdjęcia! I podzielam Twoje zdanie co do sorbetów – można się nimi poobiadać bez wyrzutów sumienia prawie :) Fajnie mieć troszkę czasu i zrobić samemu a jak nie to warto mieć zaufanego producenta – na wypadek gdyby nas naszła ochota na coś słodkiego – moim jest grycan