Nazwałam je śniadaniowymi, bo przyjemnie jest rozpocząć z nimi dzień. Pokochałam je za to, że tej radości nie zakłóci wymuszone przygotowaniem zrywanie z łóżka, znacznie wcześniej niż zazwyczaj. Bułeczki, choć z dorożdżami w środku, nie muszą wyrastać, robią to już samodzielnie w piekarniku. Po wyjęciu nie czekajcie aż ostygną. Najwspanialsze są takie chrupiące, na których masło bezkranie topnieje.

Składniki:

na 16 sztuk:

  • 40 g świeżych drożdży
  •  łyżka miodu
  • 600ml letniej wody
  •  łyżka soli
  • 1 kilogram mąki
  •  jajko do posmarowania
  •  słonecznik, dynia, płatki do posypania

Drożdże dobrze wymieszać z miodem,  dodać wodę i sól. Powoli wsypywać mąkę. Szybko wyrobić  ciasto. Uformować kulki, mniejsze niż tradycyjne bułki, bo wyrosną. Posmarować roztrzepanym jajkiem,posypać  ulubionymi ziarenkami. Wstawić do zimnego piekarnika. Piec w  200 stopniach przez  25 minut.

,

 

 


PieczywoPrzepisy
Author: Sylwia

Get Connected

    44 komentarze

  1. ksik says:

    Wyszły wprost idealne, rewelacyjny przepis!!! Dziękuję!!! połowa porcji 10 sporych bułek :) od spodu każda bułeczkę posmarowałam woda i posypałam otrębami :) góra słonecznik i dynia :)

  2. Koslonecz says:

    Robię te bułeczki już drugi raz – są hitem w mojej rodzince i wśród znajomych a tak proste w wykonaniu! Polecam serdecznie!

  3. Roma says:

    Dziękuję za rewelacyjny przepis. Za drugim razem dosypałam otręby żytnie i moim zdaniem bułki były jeszcze lepsze niż poprzednio. Polecam!

  4. Magda says:

    Nawet mnie wyszły, a to były moje pierwsze bułki w zyciu! ;) Jutro drugie podejście, oby równie udane :) myślicie, że dałoby się zrobić na podstawie tego przepisu bezgluten?

    • Sylwia says:

      Bo te bułki są tak magiczne, że zawsze się udają:))) Można spróbować z mąką bezglutenową, ale na pewno wtedy nie będą takie pulchne i miękkie.

  5. Alina says:

    Witam, mam tylko jedne techniczne pytanie, wstawiamy do zimnego piekarnika, czekamy, aż nagrzeje się z bułkami w środku i dopiero po nagrzaniu do 200 stopni odmierzamy te 25 minut? Pozdrawiam serdecznie :)

    • Sylwia says:

      Wkładamy do zimnego, ustawiamy temperaturę i liczymy od razu 25 minut – od czasu włożenia bułek, a nie nagrzania piekarnika. Pozdrawiam!

      • Ewelina says:

        Dziękuję.

        Zrobiłam wszystko idealnie zgodnie z przepisem, niestety, wyszły gnioty nie bułeczki. Niewiele wyrosły, twarde, w środku gniot.
        Następne jednak spróbuję z wyrastaniem.

        • Sylwia says:

          Bardzo mi przykro! Robię te bułki regularnie, zresztą, jak widać po komentarzach, nie tylko ja, i nie ma z nimi problemu. Są chrupiące. Proszę się nie poddawać i spróbować ponownie. Ważne jest, by piekarnik był zimny, one muszą rosnąć w nim powoli. Trzymam kciuki!

  6. Magdalena says:

    Jak długo wyrabiamy? Standardowo jak przy drożdżowym tj kiedy ciasto odchodzi od ręki?czy do połączenia się składników?

    • Agata says:

      Można śmiało spróbować, ale wówczas pewnie nie będą aż tak miękkie i pulchne. Proszę spróbować z owsianą i podzielić się z nami wynikami eksperymentu :)

    • Agata says:

      Miód (jak i każdy cukier) powoduje, że drożdże szybciej rosną. Bez niego też wyjdą, choć trzeba sprawdzić czy równie puszyste (drożdżowe bz cukru rośnie bez problemu, w tym przepisie ten czas jest mocno ograniczony). W tym przepisie jest tylko 1 łyżka miodu na 1kg mąki (a do tego dochodzi też 600ml wody), więc w jednej bułeczce jest niemalże śladowa ilość miodu.